#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Po 艣mierci Putin poszed艂...

Po 艣mierci Putin poszed艂 do piek艂a. Za dobre sprawowanie dosta艂 przepustk臋 na ziemi臋 na dwadzie艣cia cztery godziny. L膮duje w Moskwie, idzie do baru i zamawia setk臋 w贸dki.
- Hej - zagaduje do barmana. - A Krym jest nasz?
- Nasz - m贸wi barman.
- A Donbas nasz?
- No nasz.
- A 艁uga艅sk nasz?
- No nasz, a czy ma by膰.
- 艢wietnie - cieszy si臋 Putin.
Wychyla w贸dk臋 i pyta si臋 barmana:
- To ile p艂ac臋?
- A 100 hrywien.

Papie偶, Bush i Putin...

Papie偶, Bush i Putin pukaj膮 po 艣mierci do bram Nieba.
- Panowie w jakiej sprawie? - pyta ich stoj膮cy na "bramce" 艣wi臋ty Gabry艣
Zaczyna papie偶:
- By艂em przedstawicielem boskim na Ziemi, pracowicie g艂osi艂em jego s艂owo...
Archanio艂 Gabriel odwraca si臋 do siedz膮cego na tronie Pana Boga i po jego przyzwalaj膮cym skini臋ciu g艂ow膮 wpuszcza papie偶a do 艣rodka. Jako kolejny melduje si臋 Bush:
- Rz膮dzi艂em najpot臋偶niejszym krajem 艣wiata, opieraj膮c si臋 przy tym wy艂膮cznie na 10 przykazaniach...
Pan B贸g pozwala, po kr贸tkim namy艣le, na wpuszczenie go do 艣rodka.
Putin przygl膮da si臋 temu wszystkiemu spokojnie i stwierdza na koniec:
- Nie wiem co tu si臋, do cholery dzieje, i kim wy wszyscy jeste艣cie, ale jedno jest pewne, ten stary tam siedzi na MOIM krze艣le!!!

Putin zosta艂 zaproszony...

Putin zosta艂 zaproszony przez Busha na wizyt臋 do Waszyngtonu. Po cz臋艣ci oficjalnej i wsp贸lnym obiedzie Bush oprowadza go艣cia po Bia艂ym Domu. Pokazuje mu ma艂y pokoik i gestem zaprasza do 艣rodka. M贸wi:
- Wiesz W艂adimir, mamy tu taki ameryka艅ski dowcip ...
Pokazuje mu ma艂膮 kabin臋 i zach臋ca aby ten wszed艂 do 艣rodka. W 艣rodku jest tylko czerwony guzik z napisem: 鈥漬aci艣nij mnie!鈥. Po naci艣ni臋ciu guzika na g艂ow臋 Putina wylewa si臋 wiadro wody. Bush p臋ka ze 艣miechu, a Putin wygl膮da na mocno wkurzonego. Kilka miesi膮c p贸藕niej Putin rewan偶uje si臋 zaproszeniem Busha do Moskwy. Po cz臋艣ci oficjalnej i obiedzie oprowadza go po Kremlu. Pokazuje mu ma艂y pokoik i gestem zaprasza do 艣rodka. M贸wi:
- Wiesz George, mamy tu taki rosyjski dowcip ... -
Pokazuje mu ma艂膮 kabin臋 i zach臋ca aby ten wszed艂 do 艣rodka. Bush ju偶 艣mieje si臋 pod nosem, bo zgodnie z jego oczekiwaniami w 艣rodku jest czerwony guzik z napisem: 鈥漬aci艣nij mnie!鈥. Wciska guzik, jednak nic nie nast臋puje. Zawiedziony wychodzi z kabiny i m贸wi:
- Wiesz W艂adimir, u nas w Waszyngtonie ... - Putin przerywa mu:
- U偶e niet Waszyngtona, u偶e niet.

Do laboratorium w USA...

Do laboratorium w USA przyje偶d偶a prezydent Rosji i ogl膮da r贸偶ne ameryka艅skie wynalazki. W pewnym momencie dostrzega dziwn膮 maszyn臋 i pyta si臋 Busha:
- Co to jest?
- A to jest maszyna, kt贸ra obiera ziemniaki.
- A jak ona dzia艂a?
Wrzuca Bush do niej wiadro ziemniak贸w. Co艣 si臋 zatelepa艂o, zaskrzypia艂o i wylatuj膮 obrane ziemniaczki.
Putin m贸wi:
- Przyje偶d偶aj do mnie do Rosji za miesi膮c i ja te偶 b臋d臋 mia艂 tak膮 maszyn臋
- No dobra, przyjad臋 na pewno.
1 MIESI膭C P脫殴NIEJ:
- No patrz Bush, wrzucam wiadro ziemniak贸w
..trzask..prask.. ziemniaki obrane
Putin chc膮c udowodni膰, 偶e jego maszyna jest lepsza od ameryka艅skiej wrzuca do 艣rodka wagon ziemniak贸w. Trzask....prask.. i tak ze 3 godziny i efekt贸w 偶adnych.
Nagle z maszyny wychodzi Wania i m贸wi:
- Ja piernicz臋 tak膮 robot臋! Wszystkich przysypa艂o, a sam nie b臋d臋 obiera艂...

Szko艂a w Rosji. Pani...

Szko艂a w Rosji. Pani na lekcje przynosi kr贸lika i m贸wi:
- Dzieci co to jest?
Nikt si臋 nie odzywa. Pani pr贸buje pom贸c:
- Dzieci nie wiecie co to jest? Przecie偶 codziennie o nim m贸wimy, 艣piewamy o nim piosenki.
Przerywa jeden z uczni贸w:
- Nie mo偶e by膰! W艂adimir Putin!?

Putin poprosi艂 swojego...

Putin poprosi艂 swojego kucharza o herbat臋. Kucharz pyta:
- Z cytryn膮 czy bez?
I w tym momencie u Putina w艂膮czy艂 si臋 wy膰wiczony przez lata instynkt szpiega. Zacz膮艂 analizowa膰 pytanie kucharza:
- Tak... tak... Hmmm... Cytryna, owoc cytrusowy... Hmmm... To tak jak mandarynki i pomara艅cze... Na Ukrainie pomara艅czowa rewolucja... Znaczy m贸j kucharz pytaj膮c o cytryn臋 dzia艂a na moj膮 pod艣wiadomo艣膰!!! Zaraz mi dosypie do herbaty jakie艣 dioksyny!!! To si臋 nie uda!!! To si臋 nie uda!!!
I kucharz wyl膮dowa艂 w wi臋zieniu. Przychodzi drugi kucharz. Wyt艂umaczono mu przyczyny aresztowania poprzednika, poinstruowano na przysz艂o艣膰 i dopuszczono do Putina, kt贸ry w艂a艣nie wr贸ci艂 z konnej przeja偶d偶ki:
- Poda膰 kaw臋 czy herbat臋? - pyta nowy kucharz. Ju偶 mia艂 Putin odpowiedzie膰, ale w tym momencie w艂膮czy艂 si臋 wy膰wiczony przez lata instynkt szpiega. Zacz膮艂 analizowa膰 pytanie kucharza:
- Tak... Tak... Hmmm... 鈥漦aw臋 czy herbat臋? 鈥... A herbat臋 podaje si臋 z cytryn膮.... A cytryna to owoc cytrusowy...
Tak偶e i ten kucharz wyl膮dowa艂 w wi臋zieniu. Nast臋pnego dnia dzwoni膮 do Putina z dzia艂u kadr:
- Przyszed艂 kandydat na kucharza, Panie prezydencie!
I w tym momencie u Putina w艂膮czy艂 si臋 wy膰wiczony przez lata instynkt szpiega. Rozpocz膮艂 analiz臋:
- Tak... Tak... Hmmm... Kucharz... A kucharz tylko czeka, 偶eby herbat臋 przygotowa膰...

W Rosji powsta艂 projekt,...

W Rosji powsta艂 projekt, 偶eby zmieni膰 flag臋 z niebiesko-bia艂o-czerwonej, na czerwon膮, jak za starych, dobrych czas贸w. Informacja rozesz艂a si臋 momentalnie. Do Putina dzwoni telefon:
- Tu prezes Coca-Cola Co. W zwi膮zku z waszymi planami, mamy dla pa艅stwa propozycj臋. Je偶eli na waszej fladze umie艣cicie nasze logo, ca艂emu waszemu rz膮dowi fundujemy dwuletnie pensje.
Putin odpowiada:
- Ciekawa propozycja, przemy艣limy to i skontaktujemy si臋 z wami - po czym odk艂ada s艂uchawk臋 i dzwoni do Saszy:
- Sasza, s艂uchaj, kiedy dok艂adnie ko艅czy si臋 nam umowa z Aquafresh?

Pani premier Indii sk艂ada...

Pani premier Indii sk艂ada wizyt臋 w Rosji. Putin postanowi艂 najpierw pokaza膰 jej Moskw臋, wi臋c zabra艂 j膮 do limuzyny i j膮 obwozi. Przypomnia艂 sobie ze swojej wizyty w Indiach brud jaki tam panowa艂 i zaczyna si臋 pod艣miewa膰 z warunk贸w sanitarnych tam:
- A jak by艂em u was to zauwa偶y艂em, 偶e wsz臋dzie pe艂no odchod贸w na ulicach macie.
Zawstydzi艂a si臋 niezmiernie pani premier, ale zniewag臋 prze艂kn臋艂a, jad膮 dalej, a tu na Placu Czerwonym jaki艣 kole艣 kuca na 艣rodku i za艂atwia du偶膮 potrzeb臋. Pani premier z triumfem w oczach pokazuje to Putinowi, ten ze藕li艂 si臋 strasznie i m贸wi do swojego Kafara:
- Wania id藕 zastrzel tego mato艂a, obciach robi ...
Wania podchodzi, zamienia kilka s艂贸w, chowa pistolet i wraca do limuzyny.
- Nie mog艂em go zastrzeli膰 to ambasador Indii.

Putin 偶ali si臋 Miedwiediewowi:...

Putin 偶ali si臋 Miedwiediewowi:
-Nie rozumiem tych stref czasowych.
-Dzwoni臋 do Obamy z 偶yczeniami a on m贸wi, 偶e urodziny mia艂 wczoraj.
-Dzwoni臋 do Tuska z kondolencjami, a on m贸wi, 偶e wylatuj膮 jutro鈥

Putin z Obam膮 postanowili...

Putin z Obam膮 postanowili zamrozi膰 si臋 na sto lat. Po stu latach wychodz膮 z komory, id膮 przez jakie艣 opuszczone miasto. W ko艅cu Putin znalaz艂 jak膮艣 gazet臋 na ulicy, zaczyna czyta膰, a po chwili wybucha g艂o艣nym 艣miechem.
- Z czego si臋 艣miejesz - pyta Obama
- Bo USA sta艂o si臋 pa艅stwem komunistycznym
Wkurzony Obama zabra艂 mu gazet臋 i sam zaczyna czyta膰, po chwili wybuch艂 niekontrolowanym 艣miechem
- A Ty z czego si臋 艣miejesz? - pyta Putin
- A bo na pograniczu polsko-chi艅skim dosz艂o do zamieszek.