psy
emu
#it
hit
fut
syn

Pod saloon podje偶d偶a...

Pod saloon podje偶d偶a na swoim koniu podniecony kowboj. Wchodzi do 艣rodka i po艣r贸d t艂um贸w podpitych kowboj贸w zauwa偶a w rogu sali pi臋kn膮 Mary. Wyci膮ga rewolwer i po kolei, z zimn膮 krwi膮 zabija wszystkich - poza pi臋kn膮 Mary.
Zaraz potem podchodzi do niej i m贸wi:
- Nareszcie sami!

Jak post膮pi膰 gdy epileptyk...

Jak post膮pi膰 gdy epileptyk wpadnie do basenu

- Wrzuci膰 proszek i brudne ciuchy

W przychodni:...

W przychodni:
- Dzie艅 dobry, przynios艂em ka艂 i mocz.
- Do analizy?
- Nie, kurcze, do degustacji!

Ma艂ego Abramka wywalili...

Ma艂ego Abramka wywalili ze szko艂y - 偶ydowskiej oczywi艣cie - za brak post臋p贸w w nauce i niepos艂usze艅stwo. Przenie艣li do go innej szko艂y - te偶 偶ydowskiej. Po kilku miesi膮cach i z tej wylecia艂 z tych samych powod贸w. Do kolejnej - to samo. Po jakim艣 czasie w mie艣cie nie zosta艂o ani jednej 偶ydowskiej szko艂y, w kt贸rej by ju偶 Abramka nie znali, zosta艂 wi臋c umieszczony w katolickiej.
Po tygodniu dyrektor szko艂y wzywa tat臋 Abramka i oznajmia mu, jakim wspania艂ym ch艂opcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w og贸le najlepszym uczniem w szkole.
Tata po powrocie do domu pyta zbarania艂y Abramka:
- Abramek, co si臋 z tob膮 sta艂o? M贸wi膮 mi, 偶e jeste艣 najlepszym uczniem, nie chuliganisz, no wz贸r cn贸t. CO ONI Z TOB膭 ZROBILI?
- Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu zaprowadzi艂 mnie do ciemnego pokoju, w kt贸rym wisia艂 jaki艣 pan przybity do krzy偶a i powiedzia艂:
"Abramek, to jest Jezus Chrystus. On te偶 by艂 呕ydem".
I wtedy zrozumia艂em, 偶e to nie przelewki!

Gazeciarz biegnie ulic膮...

Gazeciarz biegnie ulic膮 i krzyczy:
- Wielkie oszustwo, wielkie oszustwo !45 poszkodowanych.
Przechodzie艅 kupuj臋 gazet臋 i m贸wi:
- Tu nie ma nic o tej sprawie!
Tymczasem gazeciarz biegnie dalej i krzyczy:
- Wielkie oszustwo, wielkie oszustwo! 46 poszkodowanych.

-S膮siadko, kupi艂a艣 sobie...

-S膮siadko, kupi艂a艣 sobie t臋 szczotk臋 klozetow膮 o kt贸rej Ci m贸wi艂am?
-Tak, ale jednak wol臋 papier.

- Mam nieprzepart膮 ochot臋...

- Mam nieprzepart膮 ochot臋 w艂o偶y膰 penisa w obieraczk臋 ziemniak贸w - zwierza si臋 m膮偶 偶onie.
- Absolutnie nie r贸b tego! - krzyczy kobieta. - To si臋 藕le dla ciebie sko艅czy.
Po kilku dniach facet wraca do domu blady, str贸j w nie艂adzie, w艂os zwichrzony.
- To by艂o silniejsze ode mnie - m贸w. - Zrobi艂em to.
- W艂o偶y艂e艣 penisa w obieraczk臋 ziemniak贸w?! - pyta przera偶ona 偶ona. - I co?!
- Zwolnili mnie z pracy - odpowiada m膮偶.
- A co z obieraczk膮?
- J膮 te偶 zwolnili...

M膮偶 i 偶ona jad膮 wiejsk膮...

M膮偶 i 偶ona jad膮 wiejsk膮 drog膮 do znajomych. Wjechali w b艂oto i samoch贸d ugrz膮z艂. Po kilku minutach bezowocnych pr贸b wyci膮gni臋cia go spostrzegli m艂odego rolnika z par膮 wo艂贸w. Rolnik zatrzyma艂 si臋 i zaoferowa艂 pomoc za 200 z艂otych. M膮偶 si臋 zgodzi艂 i po chwili samoch贸d m贸g艂 jecha膰 dalej. Rolnik m贸wi do m臋偶a:
- Wie pan, dzisiaj wyci膮gn膮艂em ju偶 10 samochod贸w z tego b艂ota.
Facet patrzy z niedowierzaniem na pole i pyta:
- A kiedy ma pan czas, 偶eby zaora膰 pole? W nocy?
- Nie - m贸wi m艂ody rolnik - w nocy lej臋 wod臋 w dziury.

Uwaga! Zgin臋艂a mi 偶ona....

Uwaga! Zgin臋艂a mi 偶ona. Kto j膮 znajdzie ma po ryju.

..Grupa turyst贸w z przewodniki...

..Grupa turyst贸w z przewodnikiem spaceruje po Pary偶u. Przewodnik m贸wi:
- W艂a艣nie przechodzimy obok s艂ynnego paryskiego burdelu.
- Dlaczego obok?!!