#it
emu
fut
hit
psy
syn

- Podejrzewam, ┼╝e w naszej...

- Podejrzewam, ┼╝e w naszej lod├│wce ktos mieszka - m├│wi pacjent u psychiatry.
- A dlaczego tak pan s─ůdzi?
- Bo ┼╝ona ci─ůgle nosi tam jedzenie.

- Mam ┼Ťwietnego pacjenta,...

- Mam ┼Ťwietnego pacjenta, cierpi na rozdwojenie ja┼║ni . . .
- I c├│┼╝ w tym ┼Ťwietnego ? Banalny przypadek !
- "Obydwaj" mi p┼éac─ů !

- M─ů┼╝ mnie ostatnio zaniedbuje...

- M─ů┼╝ mnie ostatnio zaniedbuje, co robi─ç?!
- Powinna pani podziela─ç jego zainteresowania. Co m─Ö┼╝a najbardziej
interesuje?
- Szczupłe blondynki!

Prezydent postanowił...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

W szpitalu piel─Ögniarka...

W szpitalu piel─Ögniarka ma ogoli─ç 80-letniego pacjenta przed operacj─ů. Konkretnie chodzi o pachwiny. Rozbiera pacjenta i widzi ogromny interes. Nie mo┼╝e powstrzyma─ç si─Ö od uwagi:
- Dziadku, ależ to prawdziwy młot!
Dziadek dumnie:
- Jeszcze 10 lat temu wiesza┼éem na nim wiadro z wod─ů i przenosi┼éem 100 metr├│w od studni do domu bez pomocy r─ůk!
- A teraz si─Ö to ju┼╝ niestety nie udaje?
- Ano nie, kolana po drodze wysiadaj─ů.

M─Ö┼╝czyzna do kobiety:...

M─Ö┼╝czyzna do kobiety:
- Szczerze... gdy widz─Ö pani u┼Ťmiech, to mam nadziej─Ö, ┼╝e z┼éo┼╝y mi pani wizyt─Ö...
- Ale z pana podrywacz
- Nie,dentysta

- Panie doktorze, mam...

- Panie doktorze, mam biegunk─Ö!
- Zapisz─Ö panu czopki.
Po kilku dniach:
- Panie doktorze, nic nie pomogło!
- To ja zapisz─Ö panu jeszcze jedno opakowanie!
Po nast─Öpnych kilku dniach:
- Panie doktorze i tym razem nic nie pomog┼éo! Prosz─Ö o jeszcze jedn─ů recept─Ö!
- Do cholery, czy pan te czopki ┼╝re?!
- A co?! Mo┼╝e mam je sobie do dupy wsadza─ç?!

W szpitalu psychiatrycznym,...

W szpitalu psychiatrycznym, lekarz dy┼╝urny id─ůc korytarzem, us┼éysza┼é dziwne ha┼éasy dochodz─ůce zza drzwi jednej z sal.
Wchodzi i widzi, ┼╝e na jednym z ┼é├│┼╝ek siedzi pacjent, kt├│ry ma r─Öce wyci─ůgni─Öte do przodu - "pozycja trzymania kierownicy" i wydaje g┼éo┼Ťne d┼║wi─Öki typu...brrruuum!... brrruuum!... brrruuum!
Lekarz podszed┼é do ┼é├│┼╝ka, wzi─ů┼é kart─Ö choroby do r─Öki i pyta...
- Dok─ůd dzisiaj jedziesz swoim TIR-em?
- Musz─Ö zawie┼║─ç towar do W┼éoch - odpowiada nie patrz─ůc nawet na lekarza - ale najdalej za tydzie┼ä wr├│c─Ö!
- Tylko jed┼║ ostro┼╝nie!
Lekarz powiesi┼é kart─Ö na miejsce i widzi, ┼╝e na ┼é├│┼╝ku obok co┼Ť si─Ö dziwnego dzieje pod ko┼édr─ů.
Podnosi ko┼édr─Ö, a tam szczup┼éy pacjent ┼Ťciska, ca┼éuje i rozpina guziki w poduszce.
- A ty co robisz?
- To jest, narazie gra wst─Öpna - szepcze - czekam, a┼╝ dalej odjedzie to mu tradycyjnie ┼╝on─Ö wygrzmoc─Ö.

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z dzieckiem. Lekarz przebada┼é dziecko, sprawdzi┼é jego wag─Ö i znalaz┼é co┼Ť niew┼éa┼Ťciwego:
- Czy dziecko by┼éo karmione piersi─ů czy z butelki?
- Piersi─ů.
Lekarz poleci┼é kobiecie si─Ö rozebra─ç do pasa, po czym przez chwile naciska┼é, gni├│t┼é, kr─Öci┼é i ┼Ťciska┼é obie jej piersi szczeg├│┼éowo je badaj─ůc. Kiedy kobieta si─Ö ubiera┼éa stwierdzi┼é:
- Nic dziwnego, ┼╝e dziecko ma za nisk─ů wag─Ö. Nie ma pani mleka.
- Wiem. Jestem jego babci─ů, ale ciesz─Ö si─Ö, ┼╝e tu przysz┼éam.

W szpitalu lekarz pyta...

W szpitalu lekarz pyta si─Ö zmartwionej matki:
- Czym si─Ö pani tak martwi? Przecie┼╝ urodzi┼éa pani ┼Ťlicznego, zdrowego synka.
- Ale panie doktorze on jest rudy, m├│j m─ů┼╝ od razu pozna si─Ö, ┼╝e to nie jego syn.
- Spokojnie, ja to załatwie.
Lekarz wychodzi na korytarz gdzie czeka ojciec dziecka:
- Niech pan mi powie jak cz─Östo uprawia pan seks z ┼╝on─ů?
- Co tydzień.
- Prosz─Ö nie ┼╝artowa─ç!
- No dobrze, co miesi─ůc.
- Prosz─Ö pana, ja jestem lekarzem i znam si─Ö na takich rzeczach, prosz─Ö powiedzie─ç prawd─Ö.
- No dobrze, raz na pół roku.
- To pan id┼║ teraz do ┼╝ony i zobacz co ┼╝e┼Ť zardzewia┼éym narz─ůdem zmajstrowa┼é...