Porucznik R偶ewski uchlawszy...

Porucznik R偶ewski uchlawszy si臋 na balu jak 艣winia zacz膮艂 si臋 narzuca膰 damom. Nie zwraca艂 przy tym uwagi ani na urod臋, ani na wiek, ani na p艂e膰.

Komentarze

nawet na p艂e膰? to chyba nie tylko damom...

Po pustyni idzie p艂etwonurek...

Po pustyni idzie p艂etwonurek ubrany w akwalung, p艂etwy, 偶ar leje si臋 z nieba. Spotyka Araba na wielb艂膮dzie:
- Przepraszam, do morza daleko?
- Ponad 200 km - m贸wi Arab.
- No, 艂adnie, ale pla偶臋 to 偶e艣cie odpierniczyli!

Bankier do bankiera:...

Bankier do bankiera:
- Stary u mnie nie weso艂o, a ty, jak znosisz ten krysys finansowy na 艣wiecie?
- W nocy sypiam, jak niemowl臋.....
- Powa偶nie????
- Tak.......3 razy budz臋 si臋 z krzykiem, zesrany i zmoczony....

Rozmawia dw贸ch s膮siad贸w...

Rozmawia dw贸ch s膮siad贸w na wsi:
- S艂ysza艂e艣, co Stasiek odj***艂?
- No co?
- Po pijaku wyskoczy艂 z 艂apami do naszego drwala.
- Do tego dwumetrowego go艣cia, kt贸ry 艣cina drzewa jednym uderzeniem siekiery?
- No tak.
- Co on, por膮bany?!
- No, teraz tak.

- Cze艣膰 Rysiek. Wiesz...

- Cze艣膰 Rysiek. Wiesz co, nie chc臋, 偶eby艣 do nas wi臋cej przychodzi艂.
- Jak to, co si臋 sta艂o?
- No nie, po prostu nie przychodz.
- Ale co sie sta艂o, do cholery?
- Jak by艂e艣 u nas ostatnio, to zgine艂o nam 150 z艂otych.
- Chyba nie my艣lisz, 偶e to ja??
- No nie, pieni膮dze si臋 znalaz艂y, ale wiesz, niesmak pozosta艂...

Kapcie ma?...

Kapcie ma?

Syn przywi贸z艂 ojca do szpitala. Na izbie przyj臋膰 go wypytuj膮:
- Kapcie ma?
- Ma.
- Szlafrok ma?
- Ma.
- Po艣ciel ma?
- Ma.
- Materac, koc, poduszka?
- Ma.
- Doskonale. A kim jest ten go艣膰 w bia艂ym kitlu, kt贸ry stoi obok pana ojca?
- Lekarza te偶 w艂asnego przywie藕li艣my - a nu偶 u was nie ma?

Ci膮gnie facet dziecko...

Ci膮gnie facet dziecko za n贸偶k臋 po schodach, dzieciak g艂贸wk膮 wali o stopnie. Przechodzi s膮siadka i m贸wi:
- Prosz臋 uwa偶a膰, bo mu berecik spadnie.
- Nie, dobrze przybi艂em.

W Londynie w czasie II...

W Londynie w czasie II wojny 艣wiatowej na jednym z dom贸w umieszczono napis:
"Zapisz si臋 do wojska, do sekcji skoczk贸w spadochronowych.
Teraz bardziej niebezpiecznie jest przej艣膰 przez ulic臋, ni偶 skoczy膰 ze spadochronem."
Pod spodem kto艣 dopisa艂:
"Ch臋tnie bym si臋 zapisa艂, ale biuro jest po drugiej stronie ulicy".

- Cze艣膰 ma艂a, nie bola艂o...

- Cze艣膰 ma艂a, nie bola艂o jak spada艂a艣 z nieba?
- My艣lisz, 偶e z艂api臋 si臋 na taki tani podryw?
- Nie, powa偶nie, wygl膮dasz jak Felix Baumgartner.