Przychodzi m膮偶 do domu...

Przychodzi m膮偶 do domu od kumpla, ca艂kiem pijany.
呕ona pyta zdenerwowana:
- Gdzie by艂e艣 draniu?
- U Witka w szachy gra艂em.
- Ale czu膰 od ciebie w贸d臋!
- A co ma by膰 czu膰? Szachy?

Wczoraj ostro pok艂贸ci艂em...

Wczoraj ostro pok艂贸ci艂em si臋 z 偶on膮... - zwierza
si臋 Adam koledze.
- I do kogo nale偶a艂o ostatnie s艂owo?
- Jak zwykle do mnie.
- Co jej powiedzia艂e艣?
- Powiedzia艂em stanowczo: 鈥濶o dobrze, kup sobie
t臋 kieck臋...鈥

Co to jest mi艂o艣膰?...

Co to jest mi艂o艣膰?
- 艢wiat艂o 偶ycia.
A ma艂偶e艅stwo?
- Rachunek za to 艣wiat艂o.

Do kolesia na ulicy podchodzi...

Do kolesia na ulicy podchodzi brudny, skacowany menel i m贸wi:
- Panie, poratuj pan! Zbieram na jedzenie. Daj, pan, troch臋 grosza!
- O, nie! Pewnie zaraz kupisz flaszk臋, nie ma mowy!
- Sk膮d! Ja ju偶 od dawna nie pije!
- Taaak? To pewnie przegrasz w karty!
- Panie, ja si臋 brzydz臋 hazardem!
- No to wydasz na kobiety!
- Jaaa? Ja jestem wierny mojej babie, naprawd臋 jestem g艂odny...
Na to kole艣:
- No to jedziemy do mnie. 呕ona zrobi kolacje, zjesz z nami.
Menel pr贸buje do ko艅ca 艣ciemnia膰 i m贸wi:
- Ale zobacz, pan, jak ja wygl膮dam, pa艅ska 偶ona mnie nie wpu艣ci, daj pan kilka z艂otych i ju偶 sobie id臋.
- Jedziesz ze mn膮. Musz臋 pokaza膰 偶onie, co si臋 dzieje z cz艂owiekiem, kt贸ry nie pije, nie gra w karty i jest wierny swojej kobiecie!

Ma艂偶e艅stwo siedzi przy...

Ma艂偶e艅stwo siedzi przy obiedzie.
呕ona do m臋偶a:
- Wiesz Stasiu, kiedy pomy艣l臋, 偶e nasze ma艂偶e艅stwo trwa ju偶 25 lat, to
ciep艂o mi si臋 robi przy sercu.
M膮偶 odpowiada
- Daj spok贸j Helena, po prostu cycek wpad艂 Ci do zupy.

呕ona m贸wi do m臋偶a nami臋tnym...

呕ona m贸wi do m臋偶a nami臋tnym g艂osem:
- We藕 mnie! We藕 mnie!
A m膮偶 na to:
- Dok膮d przecie偶 nigdzie nie id臋...

Umiera m膮偶. Par臋 miesi臋cy...

Umiera m膮偶. Par臋 miesi臋cy p贸藕niej umiera 偶ona. Trafia do raju. Kiedy tylko zobaczy艂a m臋偶a, od razu pobieg艂a do niego, wo艂aj膮c:
- Kochanie, jak si臋 ciesz臋, 偶e ci臋 znowu widz臋!
- O nie, ni ch*ja! By艂o jasno powiedziane: ''dop贸ki 艣mier膰 was nie roz艂膮czy''!

Stoi 偶ona przed lustrem...

Stoi 偶ona przed lustrem i m贸wi do m臋偶a:
- Kotku, prawda, 偶e nie wygl膮dam na swoje 44 lata?
- Oczywi艣cie, 偶e nie, kochanie... ju偶 dawno nie...

- Dlaczego m臋偶atkom trudniej...

- Dlaczego m臋偶atkom trudniej utrzyma膰 diet臋?
- Kobieta niezam臋偶na wraca do domu, patrzy co jest w lod贸wce i idzie do 艂贸偶ka.
M臋偶atka wraca do domu, patrzy, co jest w 艂贸偶ku i idzie - do lod贸wki.

M臋偶czyzna oko艂o 40-tki...

M臋偶czyzna oko艂o 40-tki pomyka艂 szos膮 w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy ju偶 dwukrotnie przekroczy艂 dozwolona pr臋dko艣膰 we wstecznym lusterku zobaczy艂 charakterystyczne czerwono-niebieskie migaj膮ce 艣wiate艂ka. Pewien mocy swojego
samochodu ostro przyspieszy艂, ale w贸z policyjny nie dawa艂 za wygran膮. Po chwili zda艂 sobie jednak spraw臋, 偶e w ten spos贸b mo偶e przysporzy膰 sobie wielu k艂opot贸w i zjecha艂 na pobocze. Policjant podszed艂 do niego, bez s艂owa sprawdzi艂 prawo
jazdy i powiedzia艂:
- To by艂 dla mnie d艂ugi dzie艅, zbli偶a si臋 koniec mojej zmiany, na dodatek jest pi膮tek trzynastego. Mam do艣膰 papierkowej roboty, wiec je艣li znajdzie pan jakie艣 dobre wyt艂umaczenie na swoja ucieczk臋, pozwol臋 panu odjecha膰 bez mandatu. M臋偶czyzna pomy艣la艂 chwilk臋 i powiedzia艂:
- W zesz艂ym tygodniu moja 偶ona zostawi艂a mnie dla jakiego艣 policjanta. Ba艂em si臋, 偶e chcia艂 mi j膮 pan odda膰.
- 呕ycz臋 mi艂ego weekendu - powiedzia艂 policjant.