#it
emu
psy
syn

Ta laska je jak ┼Ťwinia!

W gor─ůcym cieniu na mi─Ökkim...

W gor─ůcym cieniu na mi─Ökkim kamieniu stoj─ůc siedzia┼éa m┼éoda staruszka i nic nie m├│wi─ůc odezwa┼éa si─Ö do wysokiego m─Ö┼╝czyzny niskiego wzrostu z d┼éug─ů brod─ů bez zarostu:
- Ale upalny mr├│z mamy tego lata.
A to była zima.
Sta┼éy tam trzy ┼éodzie jedna ca┼éa drugiej p├│l a trzeciej w og├│le nie by┼éo.On wsiad┼é do tej czwartej i uton─ů┼é ale dop┼éyn─ů┼é do brzeg├│w bezludnej wyspy gdzie zaatakowali go biali murzyni.
Uciekaj─ůc wspi─ů┼é si─Ö na grusze zerwa┼é pietrusze posypa┼éa si─Ö cebula.A┼╝ przyszed┼é w┼éa┼Ťciciel tego banana i m├│wi:
- Zejd┼║ pan z tego kasztana bo to nie moja wierzba!
A on dalej mieszał wapno.

Siedmioletni chłopczyk...

Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi:
- Wsiadaj do ┼Ťrodka to dam Ci 10 z┼éotych i lizaka!
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku...
- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy!
Ch┼éopczyk ponownie kr─Öci g┼éow─ů i przyspiesza kroku...
Samoch├│d nadal powoli jedzie za nim. Znowu si─Ö zatrzymuje...
- No nie b─ůd┼║ taki ... Wsiadaj! Moja ostatnia oferta - 50 z┼éotych, chipsy, cola i pude┼éko chupa-chups!
- Oj odczep si─Ö Tato! Kupi┼ée┼Ť Sien─Ö to musisz z tym ┼╝y─ç...

Jedzie Natasza z lejtnantem...

Jedzie Natasza z lejtnantem w jednym przedziale. Porucznik czyta Prawdę, Natasza bezskutecznie usiłuje zwrócić na siebie jego uwagę:
- Tawariszcz lejtnant, jak nazywa si─Ö kamie┼ä w pa┼äskim pier┼Ťcionku?
- Ech, Nataszko... jako┼Ť mi si─Ö dzi┼Ť nie chce...

Co nale┼╝y zrobi─ç gdy...

Co należy zrobić gdy ptak narobi na głowę?
- Podziękować Bogu, że nie dał skrzydeł krowom!

Co jest szybszego od...

Co jest szybszego od murzyna,kt├│ry biegnie z twoim TV ?
- Jego kolega, kt├│ry biegnie z twoim DVD.

Jedzie sobie facet kuszetk─ů.....

Jedzie sobie facet kuszetk─ů.. Lezy spokojnie na dolnym ┼é├│┼╝ku nagle co┼Ť przyku┼éo jego uwage. Z pocz─ůtku zacz─Ö┼éo brzydko pachnie─ç, a nad nim nagle zacz─Ö┼éa pojawia─ç si─Ö plamka, kt├│ra przerodzi┼éa si─Ö nast─Öpnie w wielka mokr─ů plame. nie min─Ö┼éy dwie chwile gdy zobaczy┼é ┼╝e na ┼Ťcianie pojawiaj─ů si─Ö br─ůzowe zacieki. Brzydki zapach przerodzi┼é si─Ö w obrzydliwy smr├│d. z plamy nad jego g┼éow─ů zacz─Ö┼éa si─Ö przes─ůczac br─ůzowa ciecz. Szybko si─Ö zorientowa┼é, ┼╝e to g├│wno.
Ca┼éy w panice zacz─ů┼é si─Ö szarpa─ç krzycze─ç, wali w ┼é├│┼╝ko nad nim i w wielkiej
panice wrzeszczy:
- PANIE WSTAWAJ, KU..WA CHYBA SI─ś PAN SROMOTNIE ZESRA┼éE┼Ü
na co z g├│ry:
- Nie ┼Ťpie...

Rozmawiaj─ů dwie babcie:...

Rozmawiaj─ů dwie babcie:
- Ale ta m┼éodzie┼╝ jest teraz okropna... Pal─ů papierosy, bior─ů narkotyki, pij─ů wina, jedz─ů szk┼éo...
- Jedz─ů szk┼éo?
- Tak! Ostatnio jak u mojej wnuczki by┼é ch┼éopak, przyni├│s┼é wino, zamkn─Öli si─Ö w pokoju, a po jakim┼Ť czasie ona do niego m├│wi tak:
- Wykr─Ö─ç ┼╝ar├│wk─Ö, to wezm─Ö do buzi!

M─ů┼╝ i ┼╝ona jad─ů wiejsk─ů...

M─ů┼╝ i ┼╝ona jad─ů wiejsk─ů drog─ů do znajomych. Wjechali w b┼éoto i samoch├│d ugrz─ůz┼é. Po kilku minutach bezowocnych pr├│b wyci─ůgni─Öcia go spostrzegli m┼éodego rolnika z par─ů wo┼é├│w. Rolnik zatrzyma┼é si─Ö i zaoferowa┼é pomoc za 200 z┼éotych. M─ů┼╝ si─Ö zgodzi┼é i po chwili samoch├│d m├│g┼é jecha─ç dalej. Rolnik m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Wie pan, dzisiaj wyci─ůgn─ů┼éem ju┼╝ 10 samochod├│w z tego b┼éota.
Facet patrzy z niedowierzaniem na pole i pyta:
- A kiedy ma pan czas, ┼╝eby zaora─ç pole? W nocy?
- Nie - mówi młody rolnik - w nocy leję wodę w dziury.

Starszy ale dobrze zbudowany...

Starszy ale dobrze zbudowany facet siedzia┼é sobie w przydro┼╝nym barku i jad┼é obiadek. Do knajpy wesz┼éo trzech motocyklist├│w... sk├│ry... d┼éugie pi├│ra... mordy kaprawe... jednym s┼éowem Hells Angels... wida─ç by┼éo, ┼╝e szukaj─ů zaczepki... Pierwszy z nich przechodz─ůc ko┼éo stolika staruszka zgasi┼é cygaro w jego szarlotce... drugi naplu┼é mu do kawy... a trzeci wywali┼é talerz z jego obiadem do g├│ry nogami.
Facet nie zareagował na zaczepkę... podszedł do barmanki... szybko zapłacił i równie szybko ulotnił się z baru ....
Harleyowcy rozsiedli si─Ö i zam├│wili browary. Po chwili barmanka przynios┼éa kufle i postawi┼éa na stole... wtedy jeden z nich zagadn─ů┼é :
- Hej laska... widzia┼éa┼Ť tego frajera? Zmy┼é si─Ö momentalnie... ciota nie facet!
Barmanka na to:
- Noo... kierowca te┼╝ z niego kiepski...
- Czemu?
- Widzia┼éam przed chwil─ů przez okno jak swoim truckiem rozjecha┼é trzy motory..