Rozmawiaj膮 dwaj starsi...

Rozmawiaj膮 dwaj starsi panowie z brzuszkami:
- Podobno codziennie intensywnie uprawiasz gimnastyk臋?
- To prawda.
- A mo偶esz ju偶 dotkn膮膰 swoj膮 praw膮 r臋k膮 lew膮 nog臋?
- Jeszcze nie, ale ju偶 zaczynam j膮 widzie膰...

Informatyk umar艂 i poszed艂...

Informatyk umar艂 i poszed艂 do piek艂a. Diabe艂 chytrze zapyta艂 go, czy chce i艣膰 do ?zwyk艂ego piek艂a?, czy do ?piek艂a dla informatyk贸w?. Informatyk przytomnie zapyta艂 ?A jaka jest r贸偶nica? Mog臋 to zobaczy膰??. Diabe艂 si臋 zgodzi艂.
Zwyk艂e piek艂o: wiadomo. Kot艂y, gor膮ca smo艂a, diab艂y z wid艂ami wrzucaj膮 do kot艂a grzeszne duszyczki? Za to piek艂o dla informatyk贸w? Wygodne stanowiska komputerowe, superszybki internet, po dwa wielkie panoramiczne monitory pod艂膮czone do ka偶dej stacji roboczej?
Informatyk bez wi臋kszego zastanowienia wybra艂 ?piek艂o dla informatyk贸w?. Jakie偶 by艂o jego zdziwienie, kiedy po przekroczeniu progu zasta艂 kot艂y, gor膮c膮 smo艂臋 i diab艂y z wid艂ami? S艂owem: zupe艂nie nie to, czego si臋 spodziewa艂. Niesiony na wid艂ach spojrza艂 pytaj膮cym wzrokiem na diab艂a, kt贸ry go tu przyprowadzi艂. A diabe艂 za艣mia艂 si臋 pod nosem i powiedzia艂: ?To by艂o DEMO, bracie, demo!?

Jasiowi ci膮gle zda偶a艂o...

Jasiowi ci膮gle zda偶a艂o si臋 sika膰 podczas snu. Zaniepokojona tym faktem mama wys艂a艂a go do lekarza. Jasiu m贸wi o swojej dolegliwo艣ci:
- Ci膮gle sikam w majtki.
- Co艣 ci si臋 艣ni Jasiu gdy robisz siku?
- Tak. Przychodzi do mnie krasnoludek i pyta si臋 czy sikamy, wi臋c ja m贸wi臋 tak.
Lekarz daje na to maluchowi rad臋:
- Nast臋pnym razem gdy krasnoludek przyjdzie powiedz, 偶e nie sikamy.
- Dobrze prosz臋 pana.
- W nocy przychodzi do Jasia krasnoludek.
- Sikamy?
- Nie!
- No to sramy??

Zamawia Clinton rozmow臋...

Zamawia Clinton rozmow臋 tel. z Piek艂em.
Gada, gada, po kilku dniach przychodzi rachunek na bajo艅sk膮 kwot臋.
Zam贸wil tak偶e Jelcyn, bo co, ma by膰 gorszy?
Gada, gada, gada, gada.
Przyszed艂 rachunek na kilkana艣cie rubli.
Zdumiony dzwoni na central臋 z zapytaniem co on tak tanio, a Clinton drogo?
- Bo ze Stan贸w do Piek艂a to mi臋dzynarodowa, a z Moskwy to miejscowa.

Le偶y sobie go艣ciu na...

Le偶y sobie go艣ciu na pla偶y, podchodz膮 do niego jakie艣 ekstra laseczki w strojach
bikini i jedna m贸wi: "jak pu艣cisz b膮ka, to 艣ci膮gamy staniki". Go艣膰 zdziwiony
troszk臋, niemniej bonga sprzeda艂. Dziewczyny zgodnie z umow膮 艣ci膮gn臋艂y staniki.
Pojawi艂a si臋 nast臋pna propozycja: "jak jeszcze raz pu艣cisz b膮ka, to 艣ci膮gamy majtki". Go艣膰: prrrruuuuuukkk. "A teraz jak pu艣cisz seri臋 b膮k贸w, to b臋dziesz m贸g艂 nas podotyka膰". No to go艣ciu: prrruk, prrrruuuuuuk, brrrrruk, pruk, pierrrrrd i nagle s艂yszy: "Kowalski, nie do艣膰, 偶e 艣picie na zebraniu, to jeszcze pierdzicie!".

Syberia, 艣rodek zimy....

Syberia, 艣rodek zimy. Na przystanku autobusowym stoi ch艂opak i z wyra藕nym zniecierpliwieniem chodzi tam i z powrotem. Co chwila wyci膮ga co艣 z kieszeni, patrzy krytycznie, kiwa g艂ow膮, chowa i znowu zaczyna chodzi膰.
- Czeka pan na kogo艣? - zagaduje 偶yczliwie jeden z czekaj膮cych
- Taaaa.... - odpar艂 ch艂opak
- D艂ugo ju偶 tak?
- Noooo...
Po czym wyj膮艂 z kieszeni termometr i powiedzia艂:
- Jak nie przyjdzie do minus czterdziestu to wracam do domu.

Przychodzi kole艣 do kiosku...

Przychodzi kole艣 do kiosku i m贸wi:
-Dzie艅 dobry, czy jest Pani Domu?
-Tak.
-To prosz臋 j膮 pozdrowi膰.

Rok 1410 tu偶 przed bitwa...

Rok 1410 tu偶 przed bitwa podchodzi Jagie艂艂o do dow贸dcy krzy偶ak贸w i proponuje ma艂膮 bitw臋 1 vs 1 najlepszy Polski wojak na najlepszego Krzy偶ackiego, Jagie艂艂o podchodzi do swojego najlepszego rycerza Zawiszy Czarnego i m贸wi:
-Ej Zawisza pasuje ta bitw臋 wygra膰
Na to Zawisza Czarny odpowiada
-no W艂adek wiesz wczoraj by艂a ma艂a impreza i popi艂em troch臋
To Jagie艂艂o podchodzi do ka偶dego innego rycerza i ka偶dy mu odpowiada
-wczoraj bylem na ma艂ej imprezie u Zawiszy i nie dam rady
Zosta艂 ostatni stary dziadek podchodzi Jagie艂艂o i m贸wi no to ty mi zosta艂e艣
Dziadek wychodzi-naprzeciw wychodzi wielki rycerz w zbroi z mieczem tarcz膮 wszyscy Polscy rycerze krzycz膮 DZIADEK W NOGI W NOGI !! k艂臋bek dymu,rycerze my艣l膮 ze po dziadku, dziadek wychodzi i m贸wi do krzy偶aka
-masz szcz臋艣cie s....ielu 偶e m贸wili w nogi ! bo bym ci 艂eb o.......i艂

Dyrektor do sekretarki...

Dyrektor do sekretarki z zapytaniem - wys艂a艂a pani faks do Malinowskiego?
- tak, panie dyrektorze...
-doskonale, wy艣mienicie - mruczy zadowolony dyrektor i dodaje - to prosz臋 wys艂a膰 jeszcze do Kowalskiego i Nowaka...
- to niemo偶liwe panie dyrektorze - szepcze zak艂opotana sekretarka
- o! a to dlaczego? - pyta si臋 zdziwiony dyrektor
- nie mam wi臋cej faks贸w...