emu
psy
syn

Siedz─ů dwaj kolesie przy...

Siedz─ů dwaj kolesie przy piwie. Po trzeciej kolejce jeden zauwa┼╝a:
- Co┼Ť masz stary niet─Ög─ů min─Ö...
- Aż w mordę... Wczoraj wieczorem wróciłem do chaty, a koszula cała w szmince...
- ┼╗onka ci pewnie ┼╝y─ç nie daje?
- A ┼╝eby┼Ť wiedzia┼é - marudzi wci─ů┼╝: "kup mi taka szmink─Ö, kup..."

Żona wróciła od fryzjera,...

┼╗ona wr├│ci┼éa od fryzjera, za┼éo┼╝y┼éa najlepsz─ů sukienk─Ö i pokaza┼éa si─Ö m─Ö┼╝owi:
- I co o mnie s─ůdzisz?
- Szczerze? - Oczywi┼Ťcie.
- Jeste┼Ť plotkara i ┼║le gotujesz.

Kolega do kolegi:...

Kolega do kolegi:
- Wiesz co, moja ┼╝ona to straszny niechluj.
- Dlaczego?
- W domu ci─ůgle brud i smr├│d. Kurze niepowycierane, nieodkurzone od tygodni. Nawet odla─ç si─Ö nie mog─Ö bo w zlewie pe┼éno brudnych naczy┼ä.

- Nie chcesz mi chyba...

- Nie chcesz mi chyba powiedzie─ç, ┼╝e spa┼éa┼Ť z moim m─Ö┼╝em?
- Nie
- Nie spa┼éa┼Ť?
- Nie chc─Ö powiedzie─ç...

Telefon na policj─Ö:...

Telefon na policj─Ö:
- M─ů┼╝ mnie uderzy┼é!
- I co, mamy go aresztowa─ç?!
- Nie, reanimowa─ç!

Małżeństwo przyszło do...

Ma┼é┼╝e┼ästwo przysz┼éo do ksi─Ödza po rad─Ö, poniewa┼╝ nie mogli mie─ç dzieci. Ksi─ůdz poradzi┼é im:
- Jed┼║cie na Jasn─ů G├│r─Ö i zapalcie ┼Ťwiec─Ö.
Po dziesi─Öciu latach ten sam ksi─ůdz przychodzi z kol─Öd─ů do tego ma┼é┼╝e┼ästwa i widz─ůc gromadk─Ö dzieci, pyta:
- A gdzie wasi rodzice?
- Pojechali na Jasn─ů G├│r─Ö zgasi─ç ┼Ťwiec─Ö, prosz─Ö ksi─Ödza!

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Musimy kupi─ç now─ů szaf─Ö.
- Ale przecież ta stara jest całkiem dobra!
- Ale ma ju┼╝ wydeptane dno.

M─ů┼╝ przed wyj┼Ťciem do...

M─ů┼╝ przed wyj┼Ťciem do pracy m├│wi do ┼╝ony:
- Wiesz, po goleniu czuje si─Ö tak, jakbym mia┼é ze dwadzie┼Ťcia lat mniej ...
- A czy nie m├│g┼éby┼Ť si─Ö goli─ç wieczorem? - pyta si─Ö ┼╝ona.

Kobieta na diecie wa┼╝y...

Kobieta na diecie wa┼╝y si─Ö i widzi, ┼╝e kuracja nie przynosi oczekiwanego rezultatu.
- Skarbie - m├│wi do m─Ö┼╝a z nadziej─ů w g┼éosie. Jaka ┼╝ona bardziej by Ci si─Ö podoba┼éa - szczup┼éa i zrz─Ödliwa czy gruba i weso┼éa?
M─ů┼╝ znad gazety pyta:
- A ile by┼Ť musia┼éa przyty─ç, ┼╝eby by─ç weso┼éa?

Jedzie pani wind─ů, otwieraj─ů...

Jedzie pani wind─ů, otwieraj─ů si─Ö drzwi i wpada zamaskowany kole┼Ť z broni─ů i do niej:
- Na ostatnie pi─Ötro naciskaj!
Kobieta nacisnęła, na co on dalej:
- Na kolana i r├│b mi "loda"!
Przera┼╝ona kobieta robi, co karze. Drzwi si─Ö otwieraj─ů na ostatnim pi─Ötrze, on zdejmuje mask─Ö i m├│wi:
- No i co kochanie, dało się?!