#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Sklep z zabawkami....

Sklep z zabawkami.
- Wi臋c tak - wezm臋 dwa rowery dla bli藕niak贸w dwunastoletnich, dwie wywrotki dla bli藕niak贸w dziesi臋cioletnich, dwoje cymba艂k贸w dla o艣miolatk贸w, dwie lalki dla sze艣ciolatek, dwie pi艂ki dla czterolatk贸w i dwa pude艂ka klock贸w dla dwulatk贸w.
- Zdumiewaj膮ce! - m贸wi sprzedawca - za ka偶dym razem mia艂 pan bli藕ni臋ta?
- No nie, czasami zdarza艂o si臋 i tak, 偶e nic nie by艂o!

Czas zdawania rocznych...

Czas zdawania rocznych sprawozda艅 finansowych w urz臋dzie skarbowym. Z pokoju urz臋dnika wychodzi ksi臋gowa. Czekaj膮ca na korytarzu jej przyjaci贸艂ka, ksi臋gowa w innej firmie, pyta:
- Zda艂a艣?
- Zda艂am.
- To daj spisa膰!

Ksi膮偶臋 elf贸w i jego oddzia艂...

Ksi膮偶臋 elf贸w i jego oddzia艂 roz艂o偶yli si臋 na polanie na spoczynek. W pewnym momencie zza krzak贸w dobieg艂o wo艂anie:
- Hej, wy, elfie pokraki! To ma by膰 wojsko?! I ob贸z?! Hahaha! To ja, Mocarny Krasnolud z was si臋 艣miej臋! I nie boj臋 si臋 cho膰 jestem sam! Wy艣lijcie tu do mnie kt贸rego艣 z was, jeden na jednego, honornie, a ja go pokonam!
Ksi膮偶臋 skin膮艂 palcem i za krzaki pobieg艂 jeden z wojownik贸w. Przez chwilk臋 s艂ycha膰 by艂o szamotanie, a p贸藕niej ten sam g艂os:
- Ale zdechlak! Kogo艣cie mi wys艂ali?! Przy艣lijcie swojego najlepszego wojownika!
Ksi膮偶臋 drugi raz skin膮艂 palcem i najdzielniejszy z elfich wojownik贸w pobieg艂 za krzaki. Szamotanie. Kr贸tki pisk. I g艂os:
- Ten by艂 najlepszy?! Jeste艣cie gorsi ni偶 my艣la艂em! Dawa膰 tu dziesi臋ciu z was!
Wkurzony ksi膮偶臋 machn膮艂 r臋k膮 i natychmiast dziesi臋ciu wojownik贸w pobieg艂o za krzaki. Po chwili pe艂nej trzask贸w, szcz臋ku broni, szumu i krzyk贸w jednak znowu rozleg艂 si臋 ten sam g艂os:
- E, traw臋 tylko 偶recie to i takie z was s艂abizny! z owcami wam si臋 zabawia膰, a nie walczy膰! Przyjd藕cie tu wszyscy!
Ksi膮偶臋 sykn膮艂 ze z艂o艣ci, zamacha艂 r臋kami i resztka jego oddzia艂u pop臋dzi艂a za krzaki. Po nied艂ugiej chwili szamotania i wrzask贸w krzaki rozchyli艂y si臋 i na polan臋 potykaj膮c si臋 wpad艂 pokrwawiony elfi wojownik:
- Ksi膮偶臋 p...panie! Zdrada! Osz...osz...oszukali nas! Ich tam jest dw贸ch!

Dw贸ch 偶o艂nierzy belgijskich...

Dw贸ch 偶o艂nierzy belgijskich siedzi w okopie. Noc. Nagle s艂ycha膰 niesamowite grzmienie, huki przera藕liwe. Jeden pyta przera偶ony
- "Czy to burza?". Na to kolego obok szepcze:
- "Nie, to niemiecka artyleria". Na to tamten:
- "A, to dobrze, bo ja si臋 bardzo boj臋 burzy".

Student z biednego afryka艅skie...

Student z biednego afryka艅skiego pa艅stwa przychodzi do hydraulika:
- Prosz臋 pan. Sedes mi 藕le pracowa膰. Woda szybko lecie膰 i nie zd膮偶y膰 si臋 umy膰.

Podczas strajku kolejarzy...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wraca my艣liwy z polowania...

Wraca my艣liwy z polowania do domu i zastaje 偶on臋 z kochankiem w 艂贸偶ku.
Odbezpiecza bron i m贸wi.
- Wstawaj skurczybyku, zaraz ci jaja odstrzel臋!!!
Kochanek wstaj膮c m贸wi b艂agalnie.
- Daj mi pan jak膮艣 szanse.
- No dobra, sta艅 w rozkroku i rozko艂ysz.

65-letnia kobieta przychodzi...

65-letnia kobieta przychodzi do lekarza i m贸wi:
- Panie doktorze, kiedy艣 mia艂am cycki jak dzwon, spr臋偶yste i twarde a teraz - i tu 艣ci膮ga koszul臋, a cycki zwisaj膮 do do艂u, pomarszczone. - Co zrobi膰, by mie膰 takie jak kiedy艣, a na operacje plastyczne to kasy nie mam.
Lekarz pomy艣la艂, przecie偶 nie powie, 偶e ju偶 zawsze takie b臋dzie mia艂a, wi臋c wymy艣li艂 i m贸wi:
- Dok艂adnie o godz. 19 ka偶dego dnia nale偶y masowa膰 piersi r臋koma i 艣piewa膰: "Rozkwitaj膮 p膮ki bia艂ych r贸偶...". Kobieta wi臋c codziennie masuje i 艣piewa a偶 tu razu pewnego wybra艂a si臋 do stolicy poci膮giem. Dochodzi godz. 19 a tu w przedziale t艂ok, nie ma jak masowa膰, wychodzi do wc, a tam zaj臋te a tu ju偶 19 za chwil臋. Patrzy, a w jednym przedziale siedzi samotnie staruszek co艣 oko艂o 80-tki. Wesz艂a do przedzia艂u, koszula do g贸ry i masuje piersi pod艣piewuj膮c:
- "Rozkwitaj膮 p膮ki bia艂ych r贸偶"...
Na to staruszek rozpinaj rozporek, wyci膮ga interes i zaczyna si臋 masturbowa膰 pod艣piewuj膮c:
- "O m贸j rozmarynie rozwijaj si臋...."

Dw贸ch ch艂opc贸w rozmawia...

Dw贸ch ch艂opc贸w rozmawia w przedszkolu:
- M贸j tata p艂ywa w marynarce - chwali si臋 pierwszy.
- A m贸j w k膮piel贸wkach -odpowiada drugi.