Snajper starannie namierzy艂...

Snajper starannie namierzy艂 cel. Nagle dzwoni telefon:
- Kochanie, moja mamusia przysz艂a do nas.
- Widz臋...

Te艣ciowa siedzi przy...

Te艣ciowa siedzi przy stole z c贸rk膮 i zi臋ciem. Nagle zad艂awi艂a si臋. C贸rka krzyczy do m臋偶a:
- Grzesiu poklep mamusi!
Zi臋膰:
- BRAWO, BRAWO, BRAWO..

Wr贸ci艂 Ignacy Kuropatewka...

Wr贸ci艂 Ignacy Kuropatewka z delegacji. Otworzy艂 drzwi, wszed艂 do mieszkania. Us艂ysza艂 z sypialni j臋ki i skrzypienie 艂贸偶ka.
- Zdzira - warkn膮艂.
Wyszed艂 z mieszkania, zamkn膮艂 drzwi i poszed艂 do domu, do 偶ony.

Nad brzegiem stawu Nowak...

Nad brzegiem stawu Nowak 艂owi ryby. Towarzyszy mu 偶ona. On zarzuca w臋dk臋 i wyci膮ga but. Zarzuca ponownie i wy艂awia garnek. Nast臋pnym razem wyci膮ga m艂ynek do kawy, po nim adapter, radio i telewizor. Na koniec wyci膮ga kanap臋.
- Uciekajmy st膮d! - wo艂a przera偶ona Nowakowa. - Tutaj chyba kto艣 mieszka!

- Dlaczego pan m艂ody...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rozmowa dw贸ch komiwoja偶er贸w:...

Rozmowa dw贸ch komiwoja偶er贸w:
- Ty, J贸zek, tej nocy 艣ni艂a mi si臋 twoja 偶ona.
- No, co ona m贸wi艂a?
- Co mia艂a m贸wi膰? Ona nic nie m贸wi艂a.
- Ty wiesz co? To nie by艂a moja 偶ona.

Dlaczego zi臋膰 zabiera...

Dlaczego zi臋膰 zabiera te艣ciow膮 w g贸ry?
- 呕eby mia艂a bli偶ej da nieba.

Wraca kobieta do domu...

Wraca kobieta do domu po urlopie, patrzy a w domu ani mebelka, zosta艂y gole 艣ciany.
Wnerwiona leci do m臋偶a i od razu krzyczy:
- 艁obuzie. Gdzie meble, telewizor, lod贸wka i ca艂a reszta?
- Sprzeda艂em.
- A gdzie pieni膮dze?
- W worach.
- A gdzie wory?
- A tu pod oczami.

Po dwudziestu latach...

Po dwudziestu latach ma艂偶e艅stwa para le偶y w 艂贸偶ku i nagle 偶ona czuje, 偶e
m膮偶 zaczyna j膮 pie艣ci膰, co ju偶 si臋 bardzo dawno nie zdarza艂o.
Prawie jak 艂askotki jego palce zacz臋艂y od jej szyi, bieg艂y w d贸艂 delikatnie wzd艂u偶 kr臋gos艂upa do bioder.
Potem pie艣ci艂 jej ramiona i szyj臋, dotyka艂 jej piersi, by zatrzyma膰 si臋 powy偶ej podbrzusza.
Potem kontynuowa艂, umieszczaj膮c sw膮 d艂o艅 po wewn臋trznej stronie jej lewego ramienia, zn贸w pie艣ci艂 lew膮 stron臋 jej biustu i obsuwa艂 d艂o艅 wzd艂u偶 jej po艣ladk贸w, uda i nog臋, a偶 po kostk臋.
Kontynuowa艂 po wewn臋trznej stronie lewej nogi unosz膮c pieszczoty a偶 do najwy偶szego punktu uda.
Och...
W ten sam spos贸b delikatnymi ruchami d艂oni pie艣ci艂 jej praw膮 stron臋 i gdy
偶ona czu艂a si臋 ju偶 rozpalona do ostatnich granic...
Nagle przesta艂, przekr臋ci艂 si臋 na plecy i zacz膮艂 ogl膮da膰 telewizj臋.
呕ona ledwie 艂api膮c oddech powiedzia艂a s艂odkim szeptem:
- To by艂o cudowne, dlaczego przesta艂e艣?
- Znalaz艂em w ko艅cu pilota - odpowiedzia艂

Stra偶nik otwiera drzwi...

Stra偶nik otwiera drzwi celi i m贸wi do wi臋藕nia:
- "Przysz艂a pana odwiedzi膰 偶ona."
- "Kt贸ra?"
- "Bez g艂upich dowcip贸w!"
- "Jakie dowcipy? Przecie偶 siedz臋 za bigami臋!"