#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Trzech sprzedawc贸w przechwala...

Trzech sprzedawc贸w przechwala si臋 osi膮gni臋ciami:
- Ja sprzeda艂em wie偶臋 stereo g艂uchemu - m贸wi jeden.
- A ja sprzeda艂em rakiet臋 tenisow膮 bezr臋kiemu - m贸wi drugi.
- A ja sprzeda艂em milicjantowi zegar z kuku艂k膮 - m贸wi trzeci.
- No i co w tym dziwnego? - dziwi膮 si臋 koledzy.
- Bo do tego upchn膮艂em mu worek karmy dla ptak贸w.

Po ca艂onocnym locie ze...

Po ca艂onocnym locie ze Stan贸w, kobieta z o艣miorgiem dzieci (wszystkie poni偶ej 11 roku 偶ycia) wysiad艂a z samolotu na lotnisku we Frankfurcie - jej celem by艂a ameryka艅ska baza wojskowa, w kt贸rej s艂u偶y艂 jej m膮偶. Ci膮gn膮c ze sob膮 ogromn膮 ilo艣膰 baga偶y ca艂a 9-ka znalaz艂a si臋 przed celnikiem. M艂ody celnik spojrza艂 z niedowierzaniem w oczach na "wycieczk臋" i spyta艂:
- Czy te wszystkie dzieci i ca艂y ten baga偶 nale偶y do Pani?
- Tak - odpar艂a kobieta, z g艂o艣nym westchni臋ciem - to wszystko moje...
Celnik przyst膮pi艂 zatem do rutynowej kontroli:
- Czy ma pani ze sob膮 jaki艣 alkohol, narkotyki lub bro艅 ?
- Prosz臋 pana - odpar艂a spokojnie kobieta - gdybym mia艂a kt贸r膮kolwiek z tych rzeczy, ju偶 dawno bym jej u偶y艂a.

Jezus biegnie po jeziorze...

Jezus biegnie po jeziorze i krzyczy tato tato daj pop艂ywa膰

F膮fara zwierza si臋 s膮siadowi:...

F膮fara zwierza si臋 s膮siadowi:
- Ludzie to niewdzi臋cznicy! Widzi pan tego niewysokiego
faceta, kt贸ry nas min膮艂? Udaje, 偶e mnie nie zna, nawet si臋
nie przywita艂, a przecie偶 w zesz艂ym roku uratowa艂em mu 偶ycie.
- Naprawd臋? Jak to by艂o?
- W czasie polowania pomyli艂em go z dzikiem i strzeli艂em
do niego. Trafi艂em w czapk臋. Gdybym trafi艂 kilka centymetr贸w
ni偶ej, by艂oby po nim!

Przychodzi klient do...

Przychodzi klient do sklepu i m贸wi:
- Poprosz臋 fafkulce!!
Sprzedawczyni m贸wi, 偶e nie sprzedaj膮 czego艣 takiego.
Na drugi dzie艅 klient m贸wi to samo:
- Poprosz臋 fafkulce!!
Na to sprzedawczyni odpowiada:
- Prosz臋 wyj艣膰!! Nie mam czego艣 takiego!!
Zrezygnowany klient m贸wi:
- no to poprosz臋 fa w spreju.

Don Corleone zatrudni艂...

Don Corleone zatrudni艂 g艂uchoniemego ksi臋gowego, aby niczego nie pods艂uchiwa艂 i aby niczego nie wygada艂. Wyb贸r by艂 trafny, ale ksi臋gowy by艂 jeszcze nadzwyczajny. Po roku okaza艂o si臋, 偶e brakuje 10 mln dolar贸w.
Don Corleone zorganizowa艂 ma艂e zebranie z prawnikiem, kt贸ry zna艂 j臋zyk
migowy oraz ksi臋gowym.
- Zapytaj sk*rwiela, gdzie jest moja forsa
Ksi臋gowy roz艂o偶y艂 bezradnie r臋ce z niewinn膮 min膮 sugeruj膮c, 偶e nie wie o
co chodzi. Nie trzeba by艂o t艂umaczy膰.
Don Corleone wyci膮gn膮艂 l艣ni膮cy srebrny pistolet, przy艂o偶y艂 do czo艂a
ksi臋gowemu i kaza艂 przet艂umaczy膰 prawnikowi.
- Pytam po raz drugi i trzeci raz nie b臋d臋 pyta艂.
Ksi臋gowy zmi臋k艂 i pokaza艂 na migi prawnikowi, 偶e forsa jest zakopana na
jego podw贸rku pod wysokim drzewem.
- Co ta 艣winia powiedzia艂a? - zapyta艂 Don Corleone.
- Powiedzia艂, 偶e nie masz jaj 偶eby poci膮gn膮膰 za spust! - przet艂umaczy艂 prawnik

Mietek, dzielnicowy z...

Mietek, dzielnicowy z D膮browy G贸rniczej, postanowi艂 co艣 zmieni膰 w mieszkaniu i wytapetowa膰 sobie du偶y pok贸j w swoim M3. Jak postanowi艂, tak zrobi艂. Po remoncie przyszed艂 do niego Staszek, s膮siad z g贸ry:
- Miecio, ale艣 fajnie sobie urz膮dzi艂 pokoik, naprawd臋 mi si臋 podoba, te偶 sobie tak zrobi臋! Powiedz mi tylko, ile kupi艂e艣 rolek tapety?
- Dwana艣cie Staszku.
- To te偶 wezm臋 dwana艣cie.
Staszek poszed艂 do Castoramy, kupi艂 dwana艣cie rolek tapety o g艂adkiej teksturze, w kolorze mu艣linowego turkusu, wr贸ci艂 do mieszkania i rozpocz膮艂 tapetowanie. Po jakim艣 czasie, gdy ju偶 sko艅czy艂, poszed艂 do Mietka:
- No, Mieciu, powiem ci, 偶e sko艅czy艂em, 艂adnie to wygl膮da, ale co艣 mi si臋 nie zgadza. Mamy taki sam metra偶, powiedzia艂e艣, 偶e kupi艂e艣 dwana艣cie rolek, ja zrobi艂em to samo, tyle 偶e mi zosta艂o jeszcze pi臋膰.
- No, mi te偶.

wracaj膮 trzy plotkary...

wracaj膮 trzy plotkary od czwartej,jest do艣膰 p贸藕no i jedna z nich proponuje:
- mo偶e p贸jdziemy przez cmentarz,jest spokojnie i cicho, w tr贸jk臋 b臋dzie nam ra藕niej i b臋dziemy pr臋dzej w domu,co?
Pozosta艂e,aczkolwiek bez wi臋kszego przekonania zgodzi艂y si臋.
Id膮,id膮 przez cmentarz, s膮 ju偶 w po艂owie drogi, gdy nagle pociemnia艂o, rozp臋ta艂a si臋 burza, wichura i... wszystkie w wielkim strachu rozbieg艂y si臋.
Nazajutrz spotykaj膮 si臋 m臋偶owie tych trzech pa艅, wszyscy maj膮 markotne miny, w ko艅cu pierwszy m贸wi:
- ta moja baba ca艂kiem zg艂upia艂a, wpad艂a wczoraj do mieszkania, zamkn臋艂a si臋 w 艂azience i do rana nie wysz艂a.
Drugi na to: - a moja wpad艂a do domu, kiecka w strz臋pach, ob艂臋dny wzrok - jak zapyta艂em co si臋 sta艂o to dosta艂em w ryja o!
A trzeci na to: kochani to jeszcze nic w por贸wnaniu z moj膮 bab膮: wpad艂a do mieszkania zupe艂nie nago, mia艂a oszala艂y wzrok, zgubi艂a peruk臋 a najgorsze to to, 偶e z dupy wystawa艂a jej szarfa z napisem "Nigdy Ci臋 Nie Zapomnimy - Koledzy z Bytomia" !

Szalupa ratunkowa, 艣rodek...

Szalupa ratunkowa, 艣rodek oceanu:
- ...a wi臋c panie Bosmanie, jedyny spos贸b okre艣lania stron 艣wiata bez
pomocy kompasu, jaki pan zna, to ten z mchem na p贸艂nocnej stronie drzew?

Doktor Frankenstein przyby艂...

Doktor Frankenstein przyby艂 ze swoim potworem na kilkudniowe sympozjum naukowe chirurg贸w. Tego samego dnia za艂o偶y艂 si臋 z kolegami, 偶e stworzony przez niego potw贸r potrafi biegle m贸wi膰 po angielsku.
Gdy doktor Frankenstein poprosi艂 potwora, 偶eby powiedzia艂 co艣 po angielsku, ten uparcie milcza艂. Rozgoryczony doktor uregulowa艂 przegrany zak艂ad i opu艣ci艂 koleg贸w 偶egnany salwami 艣miechu. Na ulicy doktor krzyczy do potwora:
- Jak mog艂e艣 mi to zrobi膰? Dlaczego milcza艂e艣, durniu?
- Doktorku, ale艣 ty g艂upi! Pomy艣l tylko ile zarobimy forsy, gdy przyjdziemy tu jutro!