Trzej Polacy wr贸cili...

Trzej Polacy wr贸cili z Ameryki po kilku miesi膮cach pracy. Przed spotkaniem z 偶onami postanowili i艣膰 do lekarza przebada膰 si臋, bo to nigdy nie wiadomo co cz艂owiek z艂apie na obczy藕nie. Wszed艂 pierwszy. Nie ma go p贸艂 godziny, w ko艅cu wychodzi za艂amamy.
- No i co lekarz powiedzia艂? - pytaj膮 koledzy.
- AIDS!
Wchodzi drugi, znowu go d艂ugo nie ma. Wychodzi za艂amany.
- No i co?
- AIDS!
Wchodzi trzeci. Nie ma go jeszcze d艂u偶ej. Nagle wybiega uradowany:
- Ki艂a! Ki艂eczka! Ki艂unia!!

Komentarze

i z czego to si臋 cieszy ???

呕ona wo艂a do m臋偶a w kuchni:...

呕ona wo艂a do m臋偶a w kuchni:
-kochanie, zjesz z pasztetem?
M膮偶:
-nie, zjem w salonie...

Jedzie polskie ma艂偶e艅stwo...

Jedzie polskie ma艂偶e艅stwo angielskim poci膮giem. Na przeciwko siedzi zas艂oni臋ty gazet膮 zaczytany Anglik. M膮偶 nagle si臋ga po kanapk臋, bo zg艂odnia艂, ale tr膮ca go 偶ona i m贸wi:
- To niekulturalnie tak. Mo偶e zapytaj go, czy chce te偶 kanapk臋.
M膮偶 zapuka艂 w kolano Anglika. Ten wychyla si臋 zza gazety:
- A sandwich? - pyta ma偶.
- No, thanks - m贸wi Anglik.
M膮偶 zjad艂 kanapk臋, chce popi膰 herbat膮, ale 偶ona znowu m贸wi do niego:
- S艂uchaj, jest pi膮ta. Oni maja teraz czas na herbat臋, mo偶e go pocz臋stujemy?
Dobra. M膮偶 znowu zaczepia Anglika:
- A cup of tea?
- No thanks - odmawia Anglik.
呕ona jednak kombinuje dalej:
- Ja wiem. My si臋 nie przedstawili艣my, to bardzo niekulturalne.
M膮偶 westchn膮艂, ale zn贸w zaczepia Anglika. Ten wychyla si臋 zza gazety... M膮偶 zaczyna przedstawia膰 偶on臋:
- My wife...
- No thanks - przerywa mu Anglik.

Chuck Norris wymysli艂:...

Chuck Norris wymysli艂: ko艂o, narz臋dzia rolnicze, pr膮d, silniki spalinowe i kopni臋cie z po艂obrotu w twarz.

呕ona pyta si臋 m臋偶a...

呕ona pyta si臋 m臋偶a
-Dasz mi 200 z艂?
M膮偶 odpowiada:
-Przecie偶 zarabiasz i masz swoje pieni膮dze!
呕ona na to:
-Tak,ale wczoraj nic nie zarobi艂am,za kr贸tko sta艂am pod latarni膮...

Go艣膰 zam贸wi艂 schaboszczaka....

Go艣膰 zam贸wi艂 schaboszczaka.
Patrzy, a kelner niesie danie trzymaj膮c kotlet palcem.
- Czemu pan trzyma ten kotle?
- Nie chc臋, by mi ponownie upad艂 na pod艂og臋.

Zdradzony m膮偶 by艂 ciekaw...

Zdradzony m膮偶 by艂 ciekaw co zrobi jego 偶ona, gdy on umrze. Kt贸rego艣 dnia zacz膮艂 udawa膰... nieboszczyka. Gdy zobaczy艂a go 偶ona, zaraz pobieg艂a po kochanka. Oboje zdj臋li mu garnitur, a ubrali w dres, gdy偶 uznali 偶e szkoda nieboszczyka grzeba膰 w nowym ubraniu. Zdj臋li mu te偶 buty, za艂o偶yli trampki i w takim ubiorze u艂o偶yli w trumnie. Wieczorem nad trumn膮 zebra艂a si臋 rodzina, aby op艂akiwa膰 nieboszczyka.
呕ona chc膮c pokaza膰 sw贸j b贸l po utracie m臋偶a wo艂a:
- Dok膮d odchodzisz m贸j najmilszy?
M膮偶 podnosi si臋 z trumny i m贸wi:
- Na olimpiad臋 dz*wko jad臋!!!

Spotyka si臋 dw贸ch znajomych:...

Spotyka si臋 dw贸ch znajomych:
- M贸j kr贸lik, rozumiesz, straci艂 oczy... przyszy艂em mu i widzi!
- Tak? A mojej 艣wince odpad艂a g艂owa... przyszy艂em jej i 偶yje!
- 艢wince? Przyszy艂e艣 g艂ow臋?! A kto to widzia艂?!!!
- Tw贸j kr贸lik!

Pani pyta dzieci: ...

Pani pyta dzieci:
- Powiedzcie mi, jaka najwi臋ksza rzecz mo偶e zmie艣ci膰 si臋 w buzi.
Ma艂gosia m贸wi:
- My艣l臋, 偶e 艣liwka.
Pani m贸wi:
- Bardzo dobrze.
Zg艂asza si臋 Jasiu:
- My艣l臋, 偶e lampa.
Pani:
- Przecie偶 to nie mo偶liwe.
Jasiu:
- Ale wczoraj wieczorem s艂ysza艂em jak mama m贸wi艂a do taty:
- Zga艣 lamp臋 to wezm臋 do buzi!!