emu
kot
psy
syn

W aptece:...

W aptece:
- Poprosz臋 20 metr贸w plastra.
- 10 metr贸w w zupe艂no艣ci wystarczy. Ja te偶 mam Trabanta.

Dwie dziewczyny stoj膮...

Dwie dziewczyny stoj膮 przed kinem. Jedna m贸wi:

- Nie wpuszcza nas na ten film od 18 lat.

- Nie szkodzi, i tak bym nie posz艂a - nie mam z kim zostawi膰 dziecka.

Idzie blondyna po chodniku...

Idzie blondyna po chodniku i widzi sk贸rk臋 od banana.
- O rany! Znowu si臋 wywal臋! - m贸wi.

The Prodigy przyjecha艂o...

The Prodigy przyjecha艂o z koncertami do Polski. Wysiadaj膮 z samolotu, patrz膮, a tu parka ubrana na ludowo wita ich chlebem i sol膮. Schodz膮 po schodkach na p艂yt臋 lotniska i wokalista m贸wi:
- No, tak to nas jeszcze nikt nie wita艂.
Pochyla si臋 nad sol膮, zatyka dziurk臋 palcem a drug膮 wci膮ga...

Rozmawiaj膮 dwie kole偶anki:...

Rozmawiaj膮 dwie kole偶anki:
- Czy lekarstwo, kt贸re da艂am Ci przed tygodniem przyda艂o si臋?
- Tak, jest nadzwyczajne. W膮troba mnie ju偶 nie boli, syn przesta艂 kaszle膰, m膮偶 nie ma reumatyzmu, dziadkowi przesz艂o lumbago, ale najbardziej jestem zadowolona z tego, 偶e wspaniale wyczy艣ci艂am nim srebrne sztu膰ce.

By艂 rok 1943. Spory konw贸j...

By艂 rok 1943. Spory konw贸j przemierza艂 wody p贸艂nocnego Atlantyku w drodze do Murma艅ska. By艂a jasna, ksi臋偶ycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze:
- Widzicie, bosmanie, ten l膮d trzy mile na prawej burcie? W艂a艣nie U-boot strzeli艂 torped臋. Idziemy w ciasnym szyku bez mo偶liwo艣ci manewru. Wed艂ug moich oblicze艅, torpeda ta trafi nas za pi臋膰 minut. Zejd藕cie do za艂ogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku.
Bosman, nie dyskutuj膮c, czym pr臋dzej ruszy艂 w g艂膮b parowca by wykona膰 rozkaz. Ale 偶e by艂 osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym ch艂op jak nied藕wied藕, postanowi艂 obr贸ci膰 ca艂膮 spraw臋 w 偶art. Wszed艂 do pomieszcze艅 za艂ogi, zebra艂 marynarzy i rzecze:
- Widzicie, ch艂opcy, ten sto艂ek tutaj? Jak zaraz pier*.*n臋 w niego cz艂onkiem, to ca艂y statek w drebiezgi p贸jdzie.
Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wr臋cz sile bosmana, tym razem wybuchn臋li 艣miechem, kiwaj膮c g艂owami z niedowierzaniem. Roze藕li艂 si臋 bosman okrutnie i jak nie wrza艣nie:
- To si臋 za艂贸偶cie, gnojki jedne, jak 偶e艣cie tacy pewni, a w mi臋dzyczasie zak艂ada膰 kamizelki ratunkowe.
Rozweseleni marynarze zacz臋li zbiera膰 pul臋 zak艂adu, zak艂adaj膮c przy okazji kapoki. Bosman odczeka艂 chwil臋, spojrza艂 na zegarek, nonszalanckim ruchem wyci膮gn膮艂 narz臋dzie, spojrza艂 pogardliwie woko艂o i BUM!
Statek poszed艂 w drzazgi! Por贸d rozbitk贸w, kt贸rzy uszli z 偶yciem, byli bosman i kapitan. W pewnym momencie podp艂ywa do bosmana kapitan, ca艂y szary z przera偶enia.
- Na Boga, bosmanie, co si臋 sta艂o? Torpeda min臋艂a statek za ruf膮!!!

By艂o trzech duch贸w...

By艂o trzech duch贸w
przyszed艂 pierwszy ca艂y zakrwawiony i m贸wi
- wyrzn膮艂em ca艂e Niemcy.
przychodzi drugi i m贸wi
- wyrzn膮艂em ca艂膮 Polsk臋.
przychodzi ostatni najm艂odszy i m贸wi
wyrzn膮艂em ale na schodach. XD

Dw贸ch wariat贸w k膮pie...

Dw贸ch wariat贸w k膮pie si臋 nad rzek膮 nagle jeden z nich zauwa偶a p艂ywaj膮ce zw艂oki:
- O rany trzeba mu zrobi膰 sztuczne oddychanie: wi臋c wyci膮gn膮艂 rurk臋 i wsadzi艂 j膮 trupowi w dup臋 po chwili zm臋czenia m贸wi:
- Zm臋czy艂em si臋 wi臋c teraz Ty
- Wiesz co brzydz臋 si臋 Tob膮.
Po czym wyci膮gn膮艂 rurk臋 i wsadzi艂 drug膮 stron膮.

Szczyt lenistwa....

Szczyt lenistwa.
Nie wyci膮gn膮膰 niezjedzonych kanapek z plecaka po zako艅czeniu roku szkolnego.