emu
psy
syn

W samolocie lec─ůcym z...

W samolocie lec─ůcym z Poznania do Warszawy z g┼éo┼Ťnika s┼éycha─ç g┼éos stewardesy:
- Za chwil─Ö mi─Ödzyl─ůdowanie w Nowym Jorku!

Najnowsze Najpopularniejsze...

Najnowsze Najpopularniejsze
Przed gara┼╝em stoi smutny m─Ö┼╝czyzna, obok przechodzi s─ůsiadka:
- Co pan tak rozmy┼Ťla, s─ůsiedzie?
- Nie wiem, co pocz─ů─ç: klucze od gara┼╝u s─ů w domu, te od mieszkania w aucie, a auto w gara┼╝u.

Przychodzi pan do sklepu...

Przychodzi pan do sklepu i pyta si─Ö:
- Widział pan stado baranów?
- Nie. A co, zgubił się pan?

Nad wiosennym stawem...

Nad wiosennym stawem rozsiada si─Ö w─Ödkarz i usi┼éuje co┼Ť z┼éowi─ç. Mija godzina, dwie, trzy, a tu nic! Naraz nad wod─ů staje dwunastolatek, zarzuca w─Ödk─Ö i wyci─ůga ryb─Ö za ryb─ů. W┼Ťciek┼éy coraz bardziej w─Ödkarz nie wytrzymuje i wo┼éa:
ÔÇô A lekcje, smarkaczu, ju┼╝ odrobi┼ée┼Ť?!

Cichy, podmiejski pub....

Cichy, podmiejski pub. Atrakcyjna babeczka zbli┼╝a si─Ö do baru i daje znak barmanowi, kt├│ry natychmiast podchodzi do niej. Gdy jest ju┼╝ blisko, kobieta zmys┼éowo sygnalizuje, ┼╝e powinien zbli┼╝y─ç swoj─ů twarz do jej twarzy. Barman czyni to, wtedy ona delikatnie zaczyna pie┼Ťci─ç jego g─Öst─ů, krzaczast─ů brod─Ö.
- Czy to ty jeste┼Ť tu w┼éa┼Ťcicielem? - pyta, mi─Ökko dotykaj─ůc jego twarzy d┼éo┼ämi.
- Nooo, nie - odpowiada m─Ö┼╝czyzna.
- A czy mo┼╝esz go tu zawo┼éa─ç? Potrzebuj─Ö z nim porozmawia─ç - szepcze, przeje┼╝d┼╝aj─ůc palcami poza brod─Ö w stron─Ö czupryny.
- Niestety, nie ma go - dyszy barman najwyra┼║niej podniecony.
- Mo┼╝e ja pomog─Ö?
- Dobrze. Chcia┼éabym przekaza─ç wiadomo┼Ť─ç dla niego - kobieta ci─ůgnie dalej niskim, zmys┼éowym g┼éosem, wsuwaj─ůc kilka palc├│w w usta barmana i pozwalaj─ůc mu ssa─ç je delikatnie.
- Powiedz szefowi, że w ubikacji dla pań nie ma papieru toaletowego.

Facet z depresj─ů chce...

Facet z depresj─ů chce pope┼éni─ç samob├│jstwo.
Wiesza lin─Ö na ga┼é─Özi drzewa, kt├│re ro┼Ťnie nad jeziorem i zak┼éada j─ů sobie na szyj─Ö.
Nagle ga┼é─ů┼║ p─Öka i facet l─ůduje w jeziorze.
Macha rękami łyka wodę, ale wychodzi wreszcie na brzeg i mówi:
- No żesz k***a mać przez to wieszanie byłbym się utopił!

┼Üwi─ůteczny instynkt samozachow...

┼Üwi─ůteczny instynkt samozachowawczy podpowiada:
1. Kupi─ç wszystkim swoim dzieciom jednakowe zabawki.
2. Kupi─ç ┼╝onie i kochance jednakowe perfumy.

Listonosz z nadmorskiej...

Listonosz z nadmorskiej miejscowo┼Ťci by┼é w┼Ťciek┼éy, bo musia┼é dostarczy─ç poczt├│wk─Ö dla latarnika, co wi─ůza┼éo si─Ö z wyp┼éyni─Öciem ┼é├│dk─ů i du┼╝ym nak┼éadem czasu. Kiedy dotar┼é do latarni, wyburcza┼é do latarnika:
- Poczt├│wka.
- Dzi─Öki. I nie bocz si─Ö tak, bo zaprenumeruj─Ö gazet─Ö...

Idzie facet ulic─ů patrzy...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dziennikarz pyta znanego...

Dziennikarz pyta znanego akwizytora, jak uda┼éo mu si─Ö sprzeda─ç du┼╝─ů ilo┼Ť─ç trylogii Sienkiewicza. On mu odpowiada:
- M... m├│wi... m├│wi┼éem: K...kupi...pa...pan k... k... ksi─ů┼╝... ksi─ů┼╝k─Ö cz... czy m... mam j... j─ů prze... przeczyt... przeczyta─ç n... na g... g┼éooo... g┼éos?!