#it
emu
psy
syn

W swoim ┼╝yciu nieraz...

W swoim ┼╝yciu nieraz pr├│bowa┼éem na co┼Ť nam├│wi─ç swoj─ů ┼╝on─Ö. Na Xboxa, wyj┼Ťcia z kumplami, meczeÔÇŽ Teraz wiem, dlaczego to p┼ée─ç przeciwna.

Telefon to jest super...

Telefon to jest super rzecz... Mo┼╝na sobie porozmawia─ç ze znajomymi... nie oferuj─ůc im nic do picia!

Je┼Ťli w sobot─Ö wieczorem...

Je┼Ťli w sobot─Ö wieczorem wyjdziesz z wiejskiej dyskoteki i spojrzysz w rozgwie┼╝d┼╝one niebo - z nosa przestanie ci lecie─ç krew...

Jedzie baca bryczk─ů przez...

Jedzie baca bryczk─ů przez granic─Ö. Zatrzymuje go ┼╝o┼énierz i pyta:
- co wieziecie w tej beczce baco?
- sok z banana.
- ale banan nie ma soku.
- to masz pan spr├│buj.
Żołnierz próbuje. Krzywi się i mówi:
- fuj a jedz se baco dalej.
Na to baca do konia:
- wio Banan!!!!!!!!!

Do gabinetu dyrektora...

Do gabinetu dyrektora wpada jego podw┼éadny. Wylewa mu kaw─Ö na koszule, pokazuje j─Özyk i wygarnia mu wszystkie swoje krzywdy, rzuca obelgi. Minut─Ö p├│┼║niej wchodz─ů koledzy raptusa i m├│wi─ů: - Jasiu! Te liczby w lotto to by┼é ┼╝art...

Na lekcji biologii pani...

Na lekcji biologii pani pyta uczni├│w:
- Prosz─Ö wymieni─ç pi─Ö─ç drapie┼╝nik├│w.
- Jeden lew i cztery tygrysy.

Nawalony kole┼Ť wsiada...

Nawalony kole┼Ť wsiada do tax├│wki i m├│wi:
- Proszę szybko na dworzec, zapłacę 50zł!
- Ale my ju┼╝ jeste┼Ťmy na dworcu
- k***a masz te 50zł, ale na drugi raz tak nie zapie**alaj

Wraca gostek zawiany...

Wraca gostek zawiany z imprezki i spotyka pana
Kazia - rejonowego listonosza.
- Witam Panie Kaziu!
- Witam, witam, widzę że była ciężka nocka.
- Ano by┼éa Panie Kaziu. Mieli┼Ťmy ma┼é─ů imprez─Ö z s─ůsiadami. Grali┼Ťmy w tak─ů gr─Ö "Kto ja jestem".
- Tak? A na czym ona polega?
- Facet ubiera si─Ö w wielkie prze┼Ťcierad┼éo z dziurk─ů, przez kt├│r─ů wystawia "ma┼éego", a kobiety po dotyku musz─ů odgadn─ů─ç kto jest pod prze┼Ťcierad┼éem.
- To szkoda, że i mnie tam nie było.
- No, nie wiem, nie wiem, panie Kaziu... Parę razy padło Pana imię...

Z cyklu kawały o Chucku...

Z cyklu kawały o Chucku

Chuch Norris potrafi powiedzie─ç drzwi w liczbie pojedynczej.

Do nieba poszły trzy...

Do nieba posz┼éy trzy dzieweczki. ┼Üw. Piotr pyta pierwsz─ů:
- Uprawia┼éa┼Ť seks?
- Nooo tak, raz...
- To zasuwaj do czy┼Ť─çca, tak na 200 lat
Pyta drug─ů:
- Uprawia┼éa┼Ť seks?
- Ooooo, ile razy!
- No to do piekła i baw się dobrze!
Pyta trzeci─ů:
- Uprawia┼éa┼Ť seks?
- Nigdy w ┼╝yciu!
- To masz tu skrzydełka...
- ... i będę aniołkiem?
- Nie, g┼éupi─ů g─Ösi─ů!