psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Wchodzi zap艂akana blondynka...

Wchodzi zap艂akana blondynka do baru i wy偶ala si臋 barmanowi:
- Dlaczego wszyscy si臋 ze mnie 艣miej膮, 偶e jestem tak g艂upia?
- Nie martw si臋 - m贸wi barman- znam kogo艣 kto jest g艂upszy. Wo艂a siedz膮c膮 obok rud膮 i m贸wi:
- Id藕 do domu i sprawd藕 czy cie tam nie ma.
Po 10 minutach przychodzi ruda i m贸wi:
- Nie, nie ma mnie tam.
A blondynka si臋 艣mieje:
- JAKA G艁UPIA! JA BYM ZADZWONI艁A!

Siedz膮 dwie blondynki...

Siedz膮 dwie blondynki w kawiarni i jedna pyta drug膮:
- S艂uchaj, czy Ty lubisz natur臋?
- Oczywi艣cie, uwielbiam.
- Za to, co ci zrobi艂a?

Podczas d艂u偶szej jazdy...

Podczas d艂u偶szej jazdy poci膮giem blondynka wychodzi do toalety, po czym nie mo偶e trafi膰 do swojego przedzia艂u. Stoi na korytarzu i p艂acze. Podchodzi do niej inny pasa偶er i pyta co si臋 sta艂o, po czym m贸wi:
-Niech sobie Pani przypomni co艣 szczeg贸lnego z tego przedzia艂u, to go znajdziemy.
Po d艂u偶szym zastanowieniu blondynka wo艂a:
- Ju偶 wiem, za oknem by艂o jezioro!

Blondyneczka wr贸ci艂a...

Blondyneczka wr贸ci艂a w艂a艣nie po pierwszym dniu w szkole w nowym roku do domu:
Mamusiu, Mamusiu (krzycza艂a od progu).Dzisiaj na matematyce liczyli艣my. Wszystkie dzieci potrafi艂y liczy膰 tylko do czterech, jednak ja policzy艂em a偶 do dziesi臋ciu. Sp贸jrz:
1,2,3,4,5,6,7,8,9,10

- Bardzo dobrze, odrzek艂a jej matka
- Czy to dlatego, 偶e jestem blondynk膮? Spyta艂a si臋 dziewczyna
- Tak kochanie, to dlatego, 偶e jeste艣 blondynk膮

Nast臋pnego dnia blondyneczka znowu wr贸ci艂a sama w skowronkach do domu. Mamusiu, mamusiu (zakrzycza艂a od progu). Dzisiaj na polskim m贸wili艣my alfabet i wszystkie dzieci potrafi艂y powiedzie膰 tylko do literki D. Za to ja potrafi臋 a偶 do G. Sp贸jrz: A,B,C,D,E,F,G.

- Bardzo dobrze, odrzek艂a jej matka
- Czy to dlatego, 偶e jestem blondynk膮? Spyta艂a si臋 dziewczyna
- Tak kochanie, to dlatego, 偶e jeste艣 blondynk膮

Trzeciego dnia, znowu wr贸ci艂a zadowolona do domu. Mamusiu, mamusiu
(zakrzycza艂a od progu). Dzisiaj mieli艣my wychowanie fizyczne. I kiedy si臋 przebierali艣my w szatni zauwa偶y艂am, 偶e wszystkie dziewczyny maj膮 p艂askie piersi. A ja mam to:
Podnios艂a koszulk臋 do g贸ry ods艂aniaj膮c dwie j臋drne piersi.

- Bardzo dobrze, odrzek艂a jej matka
- Czy to dlatego, 偶e jestem blondynk膮? Spyta艂a si臋 dziewczyna
- Nie skarbie, to dlatego, 偶e masz 24 lata.

Blondynka jedzie samochodem....

Blondynka jedzie samochodem. Doje偶d偶a do skrzy偶owania, na kt贸rym pali si臋 czerwone 艣wiat艂o. Dziewczyna zatrzymuje si臋 i m贸wi:
- Ojej, jaki 艂adny kolor! Postoj臋 tu i zobacz臋, co b臋dzie dalej...
艢wiat艂o zmienia si臋 na 偶贸艂te. Blondynka stwierdza:
- A ten kolor jaki pi臋kny! Zupe艂nie jak s艂oneczko!
艢wiat艂o zmienia si臋 na zielone. Blondi nadal blokuje skrzy偶owanie. Podziwia zielone 艣wiat艂o i wzdycha:
- Ten kolor jest naj艂adniejszy! Jest jak wiosenna trawa...
艢wiat艂o zn贸w zmienia si臋 czerwone. Blondynka m贸wi:
- Ten kolor ju偶 widzia艂am. Jad臋...

- Pani Ireno, niech pani...

- Pani Ireno, niech pani napisze zawiadomienie o naradzie we wtorek o 08.30.
Po chwili sekretarka m贸wi:
- Panie prezesie, s艂owo "wtorek" pisze si臋 przez "K" czy przez "G" na ko艅cu?
Prezes, po godzinie:
- Pani Ireno, przejrza艂em ca艂y s艂ownik ortograficzny na liter臋 "F" i nie znalaz艂em s艂owa wtorek, wiec zrobimy narad臋 we 艣rod臋.

Dwie blondynki zastanawiaj膮...

Dwie blondynki zastanawiaj膮 si臋, co zrobi膰, by dosta膰 nagrod臋 Nobla.
Jedna proponuje:
-Mo偶e polecimy na slo艅ce?
Druga na to:
-No co艣 ty, tam jest gor膮co , poparzymy si臋!
-To pole膰my w nocy.

Blondynka jedzie zdenerwowana...

Blondynka jedzie zdenerwowana zygzakiem po ulicy.
Zatrzymuje j膮 drog贸wka.
- Co pani do cholery wyprawia?
- Prosz臋 pana - m贸wi zdesperowana. Jad臋 sobie, a tu nagle drzewo mam przed sob膮. To skr臋cam, ale znowu jakie艣 drzewo, skr臋cam i ca艂y czas widz臋 jakie艣 drzewa.
Facet zagl膮da do auta kobiety:
- Prosz臋 wyj膮膰 choink臋 zapachow膮, to wszystko b臋dzie w normie.

Rozmawiaj膮 dwie przyjaci贸艂ki:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Facet baraszkuje w 艂贸偶ku...

Facet baraszkuje w 艂贸偶ku z pi臋kna blondynk膮. Nagle dziewczyna pyta:
- Ale nie masz AIDS, co?
- Oczywi艣cie, 偶e nie!
- Dzi臋ki Bogu! Nie chcia艂abym znowu tego z艂apa膰.