psy
emu
#it
hit
syn
fut

- Wk***iaj膮 mnie klienci,...

- Wk***iaj膮 mnie klienci, co tylko przyjd膮, obmacaj膮 towar, popatrz膮 i wyjd膮 nic nie kupuj膮c...
- A co ja mam powiedzie膰 stary, 4 c贸rki w domu... Fool

W pewnej w臋drownej trupie...

W pewnej w臋drownej trupie cyrkowej magik wyczarowywa艂 z kapelusza jajka, kur臋 oraz koguta. Wkr贸tce trupa rozlecia艂a si臋. Po kilku miesi膮cach bezrobotny magik otrzyma艂 list z propozycj膮 wyst臋p贸w w innym cyrku. Odpisa艂:
"Za p贸藕no. Numer zjedzony".

DNI WOLNE...

DNI WOLNE
Ka偶dy pracownik otrzyma od Pracodawcy 104 dni wolne od pracy
rocznie. Dni te s膮 nazywane sobota i niedziela.

Turystka nie zd膮偶y wr贸ci膰...

Turystka nie zd膮偶y wr贸ci膰 do schroniska przed noc膮, wi臋c postanawia zatrzyma膰 si臋 u bacy.
Baca si臋 zgodzi艂.
Wieczorem zebra艂o mu si臋 na mi艂o艣膰.
Wzi膮艂 litr bimbru i dobiera si臋 do turystki.
Ta uprzedza, 偶e ma okres, ale bacy to nie przeszkadza.
Rano baca budzi si臋, niewiele pami臋ta, patrzy po艣ciel zakrwawiona, turystki nie ma, wi臋c szuka.
Nie znajduj膮c jej nigdzie, siada i m贸wi do siebie:
- Jo jom chyba zabi艂!
Ale pobieg艂 jeszcze do 艂azienki, patrzy w lustro i m贸wi:
- Jo jom chyba ze偶ar艂.

Nowak przyjecha艂 rowerem...

Nowak przyjecha艂 rowerem do baru. Po godzinie patrzy, a pojazdu nie ma.
-Gdzie m贸j rower? Jak go nie znajd臋, to zrobi臋 to, co m贸j dziadek w 1962!
Wychodzi, patrzy, rower stoi na swoim miejscu. Wraca i o艣wiadcza:
-Ju偶 nic. Znalaz艂em m贸j rower.
-A co zrobi艂 tw贸j dziadek w 1962? - pyta kto艣.
-Wr贸ci艂 piechot膮.

Kupi艂 ch艂op byka na targu....

Kupi艂 ch艂op byka na targu. Ale, 偶e do swojej wioski mia艂 kilka kilometr贸w i by艂 bez transportu, musia艂 piechot膮 z tym bykiem ku cha艂upie wraca膰. Zwierz臋 oporne, za nic i艣膰 nie chcia艂o - zapiera艂o si臋 w miejscu; po dziesi臋ciu minutach nie wyszli jeszcze na drog臋.
Zauwa偶y艂 to znajomy aptekarz i radzi:
- Wojciechu! Kup偶e u mnie terpentyn臋 i chlapnij bykowi na zadek. Zobaczysz, jak p贸jdzie!
Ch艂op tak zrobi艂. Byk poszura艂 zadkiem o gleb臋, tak go ta terpentyna piek艂a czy szczypa艂a i wartko ruszy艂 przed siebie. Wojciech nie m贸g艂 za nim nad膮偶y膰 i, mimo 偶e bieg艂 jak najpr臋dzej, byk znika艂 za kolejnymi zakr臋tami. W ko艅cu w艂a艣ciciel skoczy艂 za drzewo, gacie opu艣ci艂 i chlapn膮艂 sobie podw贸jn膮 dawk臋 terpentyny tam, gdzie i bykowi.
Chwila nie min臋艂a, a ju偶 byka dogoni艂 - i tak sobie zgodnie do wsi dobiegaj膮. 呕ona przed cha艂up膮 czeka艂a na m臋偶a. Ch艂op rzuci艂 jej 艂a艅cuch i krzyczy:
- Trzymaj babo byka! Ja se jeszcze pobiegam!

鈥 Mi艂o艣膰 jest jak fala:...

鈥 Mi艂o艣膰 jest jak fala: raz si臋 zbli偶a, raz oddala.

M臋偶czyzna dok艂adnie obejrza艂...

M臋偶czyzna dok艂adnie obejrza艂 trupa, po czym stwierdzi艂, 偶e jest on martwy...