psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Zamkn臋li go艣cia do wi臋zienia...

Zamkn臋li go艣cia do wi臋zienia na 20 lat, siedzia艂 sam w celi, nie mia艂 co robi膰, ale po latach z艂apa艂 mr贸wk臋. Wyuczy艂 j膮 ta艅czy膰, 艣piewa膰, robi膰 fiko艂ki, zrobi艂 jej ma艂y parasolik i ubranko. 膯wiczy艂 j膮 i 膰wiczy艂, po艣wi臋ca艂 jej ca艂y czas. W ko艅cu wyszed艂 na wolno艣膰 i zabra艂 mr贸wk臋 ze
sob膮. Nie wiedzia艂 co z sob膮 zrobi膰 wi臋c poszed艂 do dobrej restauracji co艣 wreszcie porz膮dnie zje艣膰. Ale nie mia艂 pieni臋dzy. Podchodzi kelner:
- S艂ucham pana?
- Prosz臋 pana, chcia艂bym zje艣膰 co艣 naprawd臋 super, ale nie mam pieni臋dzy...
- Och, bardzo mi przykro...
- Ale zr贸bmy tak: da mi pan dobry obiad, a ja pana w zamian czym艣 zadziwi臋. Za艂o偶臋 si臋, 偶e tego pan jeszcze nie widzia艂!
- No, niech b臋dzie. Co to takiego?
- Prosz臋 pana, niech pan popatrzy, tu na stole jest mr贸wka...
Kelner 艣ciera mr贸wk臋 serwet膮 m贸wi膮c:
- O, najmocniej przepraszam...

Polska, rok 2004:...

Polska, rok 2004:
Siedzi facet przed TV i strasznie zdenerwowany prze艂膮cza programy:
Pierwszy kana艂: msza 艣wi臋ta...
Drugi kana艂: transmisja na 偶ywo pasterki z Watykanu...
Trzeci kana艂: transmisja z chrztu 35 dziecka Wa艂臋sy...
Go艣膰 denerwuje si臋 coraz bardziej bo chcia艂by obejrze膰 co艣 normalnego.
Czwarty kana艂: film pt. "Jak to Maryja zosta艂a dziewic膮"
Pi膮ty kana艂: siedzi ksi膮dz i m贸wi: "I czego palancie prze艂膮czasz kana艂y!?"

Ta艅czy Hrabia z jak膮艣...

Ta艅czy Hrabia z jak膮艣 Baronow膮 na balu.
W pewnym momencie odzywa si臋:
- Pani Baronowo, czy odda艂aby mi si臋 Pani za milion dolar贸w?
Baronowa "oburzona" - no jak to, Panie Hrabio?
Hrabia: Niech Pani pomy艣li, chodzi o milion dolar贸w.
Baronowa po chwili: Za milion dolar贸w odda艂abym si臋 Panu, Panie Hrabio..
Hrabia po chwili zagaduje: A czy odda艂aby mi si臋 Pani za jednego dolara?
Baronowa oburzona: Ale偶 Panie Hrabio, za kogo mnie pan ma?
Hrabia: To ju偶 ustalili艣my, teraz si臋 targujemy....

- Janek, co艣 taki markotny?...

- Janek, co艣 taki markotny?
- Nie wiesz?! Zbysio nie 偶yje!
- No co艣 ty?! Jak to?!
- Wr贸ci艂 przedwczoraj do domu, wypi艂, po艂o偶y艂 si臋 do 艂贸偶ka, zapali艂
szluga, po艣ciel si臋 zaj臋艂a.
- I spali艂 si臋?!
- Nie. Zd膮偶y艂 okno otworzy膰 i wyskoczy膰.
- I po艂ama艂 si臋 na 艣mier膰?
- Nie. Stra偶 wezwa艂. Stra偶acy rozci膮gn臋li takie ko艂o z gumy i tam skoczy艂.
- P臋k艂o?
- Nie. Jako艣 tak si臋 od tego odbi艂 i z powrotem wskoczy艂 do cha艂upy.
- I si臋 spali艂?
- Nie! Odbi艂 si臋 od framugi i spad艂.
- Rozbijaj膮c si臋?
- Ot贸偶 nie! Sta艂 tam w贸z stra偶acki. Z plandek膮. Trafi艂 w to, odbi艂 si臋 i
znowu wskoczy艂 do okna.
- Zgin膮艂?
- Nie. Spad艂, odbi艂 si臋 zn贸w od tej gumy i wlecia艂 do mieszkania!
- O rzesz ja pie****e! To jak ten Zbysio zgin膮艂?!
- Zastrzelili go, bo ich zacz膮艂 wkurza膰.

Przy wsp贸lnym obiedzie...

Przy wsp贸lnym obiedzie rozmawiaj膮 katolik, protestant, muzu艂manin i 偶yd.
Katolik:
- Jestem tak bogaty, 偶e zamierzam kupi膰 CitiBank.
Protestant:
- Ja jestem bardzo bogaty i kupi臋 sobie General Motors.
... Muzu艂manin:
- Ja jestem bajecznie bogatym ksi臋ciem... Kupi臋 Microsoft
Zapad艂a cisza, wszyscy czekaj膮 co odpowie 偶yd. Ten spokojnie zamiesza艂 kaw臋, obliza艂 艂y偶eczk臋 i od艂o偶y艂 j膮 na spodek. Nast臋pnie popatrzy艂 na pozosta艂ych biesiadnik贸w i m贸wi:
- A ja nie sprzedaj臋.

Na skrzy偶owaniu na 艣wiat艂ach...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕ydowi, Murzynowi i Niemcowi...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Do艣膰 juz gadania o mnie.Pom贸wm...

Do艣膰 juz gadania o mnie.Pom贸wmy o TOBIE .Co TY myslisz O MNIE Biggrin

Przebudzenia po upojeniu...

Przebudzenia po upojeniu alkoholowym:
- na Kopciuszka - budzisz si臋 w jednym bucie;
- na Rejtana - budzisz si臋 pod drzwiami z rozdart膮 koszul膮;
- na Kr贸lewn臋 艢nie偶k臋 - budzisz si臋 i dostrzegasz jeszcze siedmiu nieprzytomnych facet贸w;
- na Czerwonego Kapturka - budzisz si臋 w 艂贸偶ku babci;
- na Krzysztofa Kolumba - budzisz si臋 i nie wiesz, gdzie jeste艣;
- na 艢pi膮c膮 Kr贸lewn臋 - budzisz si臋 i czujesz, 偶e kto艣 ci臋 ca艂uje, otwierasz oczy i widzisz, 偶e pies ci mord臋 li偶e.

Przychodzi facet do ksi臋dza...

Przychodzi facet do ksi臋dza i m贸wi:
- Ja bym chcia艂 ochrzci膰 mojego kota.
A ksi膮dz:
- Ale jak kota? Pan zwariowa艂e艣 czy jak?
- No normalnie, ochrzci膰, zap艂ac臋 tysi膮c z艂otych...
- Ale, daj pan spok贸j! Kota nie b臋d臋 chrzci艂!
- No to dwa tysi膮ce...
- Ale... No nie no...
- Dobra, daj臋 pi臋膰 tysi臋cy.
- Zgoda!
Po jakim艣 czasie przychodzi ksi膮dz do spowiedzi do biskupa:
- Ojcze, zrobi艂em co艣 g艂upiego, ochrzci艂em kota.
- Zwariowa艂e艣? Jak kota?
- No normalnie, facet da艂 pi臋膰 tysi臋cy!
- Hmm... Pi臋膰 tysi臋cy m贸wisz?To przygotuj tego kota do bierzmowania!