#it
emu
fut
hit
psy
syn

Zima, stok...Na stoku...

Zima, stok...Na stoku narciarz w pe艂nym ekwipunku, gogle, kask, fajny kostium...Jedzie...Nagle na muldzie podskakuje, obraca go, wlatuje w drzewo...Wstaje...Kijki zgniecione, narty po艂amane, str贸j rozerwany, gogle rozbite, ca艂a twarz we krwi, par臋 z臋b贸w brakuje...Otrzepuje si臋, patrzy do g贸ry i m贸wi:
"K...a, i tak lepiej ni偶 w pracy!!"

Kowalska po raz drugi...

Kowalska po raz drugi staje przed s膮dem:
- Ile pani ma lat?
- Trzydzie艣ci osiem, wysoki s膮dzie.
- Pi臋膰 lat temu m贸wi艂a pani to samo!
- Ale偶 oczywi艣cie, wysoki s膮dzie. Ja nigdy nie zmieniam zezna艅.

- Mo偶esz mi odpowiedzie膰...

- Mo偶esz mi odpowiedzie膰 na jedno pytanie?
- S艂ucham.
- Opowiem ci bajk臋, jak kot pali艂 fajk臋, a kocica papierosa, przypali艂a sobie nosa, pr臋dko, pr臋dko po doktora, bo kocica bardzo chora, a pan doktor by艂 pijany i przylepi艂 si臋 do 艣ciany, a ta 艣ciana by艂a mokra, wi臋c przylepi艂 si臋 do okna, a to okno by艂o du偶e, wi臋c wylecia艂 na podw贸rze, a z podw贸rza na ulic臋, tam zobaczy艂 czarownic臋, czarownica by艂a straszna, doktorowi p臋k艂a czaszka...
- No i...?
- No powiedz mi, skoro pami臋tam ten wierszyk - jeszcze z przedszkola, to czemu nie pami臋tam, gdzie po艂o偶y艂em klucze od mieszkania?

Pietka z Wowcikom poszli...

Pietka z Wowcikom poszli do teatru na 鈥濴amp臋 Alladyna鈥 Przed spektaklem napili si臋 piwa.. Pietce w czasie spektaklu zachcia艂o si臋 do kibla. Wyszed艂 na korytarz a tam ca艂a masa drzwi. Wchodzi do pierwszych 鈥 garderoba. Wchodzi do drugich 鈥 charakteryzacja. Wchodzi do trzecich.. p贸艂mrok 鈥 ma艂o co wida膰...Patrzy.. na 艣rodku co艣 na kszta艂t nocnika le偶y..
I dawaj rozpi膮艂 rozporek i zrobi艂 co mia艂 zrobi膰. Wraca na sale a tam ca艂y sala wr臋cz pok艂ada si臋 ze 艣miechu. Piet`ka pyta:
- Wowcik, z czego oni si臋 tak 艣miej膮 co?
- Nooo stary... jak wszed艂e艣 na scen臋 鈥 sala milcza艂a. Kiedy艣 rozpi膮艂 rozporek 鈥 sala zamar艂a. Jak 偶e艣 nala艂 do tego tam... 鈥 ma艂o kt贸rego nie zmrozi艂o. No ale kiedy z tej lampy tam wyszed艂 D偶in i powiedzia艂: 鈥濶ie no pie**ole tak膮 rol臋!鈥 鈥 wierz mi nikt nie wytrzyma艂 i wszyscy rykn臋li 艣miechem !!!

Przychodzi facet do swojego...

Przychodzi facet do swojego kumpla, patrzy, a tam u niego na podw贸rku nowy kompleks sportowy, wielki kort tenisowy z trybunami na kilka tysi臋cy ludzi. Podchodzi bli偶ej, a tam na korcie Agassi z Samprasem sobie rozgrywaj膮 mecz. Idzie do kumpla i pyta:
- Sk膮d ty mia艂e艣 tyle kasy 偶eby zafundowa膰 sobie to wszystko?
- A wiesz, mam z艂ota rybk臋 kt贸ra spe艂nia ka偶demu 偶yczenie.
- Po偶ycz mi ja! Jutro ci oddam!
- Dobra, tylko uwa偶aj, ona jest troch臋 przyg艂ucha, musisz do niej wyra藕nie m贸wi膰.
Po偶yczy艂 rybk臋 i szcz臋艣liwy wraca do domu. Postawi艂 ja na stole i g艂o艣no, wyra藕nie i powoli m贸wi do niej:
- Z艂ota rybko! Chce mie膰 g贸r臋 z艂ota.
Rybka na to:
- O.K. Id藕 spa膰 a rano 偶yczenie b臋dzie spe艂nione.
Wstaje na drugi dzie艅 a jego dom przygnieciony przez g贸r臋 b艂ota. Chwyci艂 rybk臋, leci do kumpla i m贸wi:
- Cos ty mi dal! Chcia艂em od niej g贸r臋 z艂ota a ona mi dala g贸r臋 b艂ota!
Kumpel na to:
- M贸wi艂em ci, ze jest troch臋 g艂ucha. Co to my艣la艂e艣, ze ja chcia艂em mie膰 wielki tenis???