emu
psy
syn

┼╗ona w trakcie kuracji...

┼╗ona w trakcie kuracji odchudzaj─ůcej.
Staje jak zwykle wieczorem na wadze i kolejny raz konstatuje, ┼╝e dieta nie przynosi po┼╝─ůdanych rezultat├│w.
- S┼éuchaj, kochanie - zwraca si─Ö do m─Ö┼╝a z nadziej─ů w g┼éosie. - Jaka ┼╝ona by Ci si─Ö bardziej podoba┼éa: szczup┼éa i zrz─Ödliwa czy gruba i weso┼éa?
M─ů┼╝ odk┼éadaj─ůc gazet─Ö:
- A ile by┼Ť musia┼éa przyty─ç, ┼╝eby by─ç weso┼é─ů?

Małżeństwo przyszło do...

Ma┼é┼╝e┼ästwo przysz┼éo do ksi─Ödza po rad─Ö, poniewa┼╝ nie mogli mie─ç dzieci. Ksi─ůdz poradzi┼é im:
- Jed┼║cie na Jasn─ů G├│r─Ö i zapalcie ┼Ťwiec─Ö.
Po dziesi─Öciu latach ten sam ksi─ůdz przychodzi z kol─Öd─ů do tego ma┼é┼╝e┼ästwa i widz─ůc gromadk─Ö dzieci, pyta:
- A gdzie wasi rodzice?
- Pojechali na Jasn─ů G├│r─Ö zgasi─ç ┼Ťwiec─Ö, prosz─Ö ksi─Ödza!

Wczesnym rankiem my┼Ťliwy...

Wczesnym rankiem my┼Ťliwy wybra┼é si─Ö na polowanie. Przeszed┼é kawa┼éek i my┼Ťli:
- Tak zimno, dzi┼Ť na pewno nic nie upoluj─Ö.
Wrócił więc do domu, rozebrał się i wszedł do łóżka.
- To ty kochanie? - spyta┼éa w p├│┼é┼Ťnie ┼╝ona my┼Ťliwego.
- Tak, skarbie.
- Zimno?
- Oj, bardzo.
- No widzisz, a ten kretyn poszedł na polowanie.

M─ů┼╝ postanowi┼é zrobi─ç...

M─ů┼╝ postanowi┼é zrobi─ç niespodziank─Ö i odwiedzi─ç ┼╝on─Ö przebywaj─ůc─ů od tygodnia na delegacji.
Przyjecha┼é wyposzczony, wi─Öc od razu wzi─ů┼é j─ů do ┼é├│┼╝ka, seks urozmaicony, orgazm nieunikniony, fina┼é!
Nagle zza ┼Ťciany:
- k***a, ciszej tam! Przez was ju┼╝ pi─ůt─ů noc nie mo┼╝na zasn─ů─ç!

Pani przyszła do adwokata...

Pani przyszła do adwokata poradzić się w sprawie rozwodu. Adwokat odradza jej rozwód i pyta:
- Czy pani ju┼╝ nie kocha m─Ö┼╝a?
- Kocham, tylko on jest maniakiem na punkcie seksu. Chce go ci─ůgle a ja po prostu ju┼╝ nie mog─Ö.
Adwokat:
- Zamiast rozwodu niech pani za┼╝─ůda, aby za ka┼╝dy seks zap┼éaci┼é. Mo┼╝e si─Ö ograniczy.
M─ů┼╝ przyszed┼é do domu i od razu chce si─Ö kocha─ç.
- Zaraz, zaraz... - m├│wi ┼╝ona - od dzisiaj za sex w kuchni - 10 dolar├│w, w pokoju - 30 dolar├│w a w sypialni - 50 dolar├│w.
Na to m─ů┼╝:
- OK, tu masz pi─Ö─çdziesi─ůt dolar├│w.
┼╗ona idzie do sypialni...
- Poczekaj... - m─ů┼╝ chwyta j─ů za r─Ök─Ö. - Ja chc─Ö 5 razy w kuchni!

Kowalska zabawia si─Ö...

Kowalska zabawia si─Ö z kochankiem, nagle wpada jej m─ů┼╝. Kowalska patrzy to na m─Ö┼╝a, to na kochanka (oba ros┼ée ch┼éopy), w ko┼äcu m├│wi:
- Poznajcie si─Ö. To jest m├│j m─ů┼╝ Franek, a to jest pan Robert, wy tu sobie porozmawiajcie, a ja dzwoni─Ö po karetk─Ö.

Kole┼╝anka m├│wi do kole┼╝anki:...

Kole┼╝anka m├│wi do kole┼╝anki:
- Wiesz, m├│j m─ů┼╝ nie dopija, nie dojada, nie dopala...
A druga na to:
- No, to ju┼╝ wiem dlaczego nie macie dzieci.

M─ů┼╝ wraca sp├│┼║niony z...

M─ů┼╝ wraca sp├│┼║niony z pracy i ju┼╝ w przedpokoju pyta ┼╝on─Ö:
- Ogl─ůda┼éa┼Ť mecz?
- Ogl─ůda┼éam,
- I kto wygrał?
- Nasi 2:0.
- A kto strzelił bramki, wiesz?
- Lewandowski i jaki┼Ť Replay...

M─ů┼╝ i ┼╝ona siedz─ů na...

M─ů┼╝ i ┼╝ona siedz─ů na kanapie i m─ů┼╝ m├│wi:
- Ile razy mnie zdradzi┼éa┼Ť?
┼╗ona milczy.
- No powiedz?
Nadal milczy.
- No ile?
W końcu żona mówi:
- Tyle razy ci m├│wi┼éam ┼╝eby┼Ť mi nie przeszkadza┼é jak licz─Ö.

Przera┼╝ony Kowalski do ┼╝ony:...

Przera┼╝ony Kowalski do ┼╝ony:
Patrz, kto┼Ť zamie┼Ťci┼é w gazecie m├│j nekrolog! Dzwoni─Ö zaraz do mamy, przeczyta i gotowa dosta─ç zawa┼éu.
Halo, mama Nie martw si─Ö o mnie, mam si─Ö dobrze i nic mi nie brakuje.
W słuchace cichy, przybity głos:
To┼Ť mnie troch─Ö pocieszy┼é. Ale powiedz, synku, sk─ůd w┼éa┼Ťciwie dzwonisz