Gdy umrę, rozsypcie moje prochy pod Tesco - wtedy będzie mnie odwiedzać co niedzielę.
Zapytano ekskluzywną prostytutkę jak dorobiła się tak wielkiego majątku. - To było proste. Na każdy wyjazd do klienta zabierałam swoją najbliższą przyjaciółkę. - Przyjaciółkę? - Tak. Kamerę HD ukrytą w mojej torebce
Nowy Ruski siada przy stoliku w restauracji: - Kelner, jajka... - Służę: sadzone, na twardo, po wiedeńsku? - Podrap...