#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Zosta艂em aresztowany...

Zosta艂em aresztowany za zrobienie dowcipu w pracy.
Policja powiedzia艂a, 偶e to niewa偶ne, czy to Prima Aprillis - to nadal
jest gwa艂t.

Babcia i dziadek siedz膮...

Babcia i dziadek siedz膮 na 艂awce i rozmawiaj膮:
- Wiesz Marian, troch臋 czuj臋 si臋 g艂upio, siedz膮c na 艂awce w parku. M艂odzi tak dziwnie na nas patrz膮.
- Czuj臋 si臋 podobnie. Mo偶e chod藕my do domu, zaparz臋 herbatk臋 i poogl膮damy sobie leki.

Policjant wybra艂 si臋...

Policjant wybra艂 si臋 z koleg膮 do teatru. Kolega przegl膮daj膮c program zauwa偶a:
- Wiesz... Drugi akt tej sztuki rozgrywa si臋 po pi臋ciu latach.
- Ale bilety zachowuj膮 wa偶no艣膰?

Umar艂 producent broni...

Umar艂 producent broni i poszed艂 do nieba:
-Witaj dobry cz艂owieku, czy zrobi艂e艣 w swoim 偶yciu co艣 z艂ego?- pyta B贸g
Na co cz艂owiek odpowiada:
-Bro艅 Bo偶e!

- Panie dyrektorze, prosz臋...

- Panie dyrektorze, prosz臋 mnie przenie艣膰 do innego dzia艂u - prosi pracownik urz臋du patentowego.
- A dlaczego?
- Bo kolega z kt贸rym dziele pok贸j, bez przerwy wykrzykuje: "O Bo偶e, dlaczego ja na to nie wpad艂em?!".

Pewien swiezo upieczony...

Pewien swiezo upieczony magister dostal prace w supermarkecie. Pierwszego dnia podchodzi do niego szef i mowi:
- Dobra, to masz tu pan miotle i niech pan na poczatek troche pozamiata...
- Ale jak to, przeciez ja skonczylem uniwersytet!!!
- Aha, to przepraszam... No dobrze... A wiec widzi pan - to jest miotla. A w ten sposob sie zamiata...

Redaktor: To twoja ostatnia...

Redaktor: To twoja ostatnia runda w Zwolle?

Klich: Tak, jestem blisko przej艣cia do Realu Madryt. Szanse oceniam na 50 procent, bo ja chc臋, oni nie.

M艂ody ksi臋gowy, 艣wie偶o...

M艂ody ksi臋gowy, 艣wie偶o po studiach, znalaz艂 prac臋 w urz臋dzie skarbowym. Jego pierwszym zadaniem by艂o sprawdzenie ksi膮g podatkowych starego rabina. Gdy siedzia艂 nad stert膮 ksi膮g oszcz臋dnego rabina, sprawdzaj膮c jego nale偶no艣ci podatkowe, ksi臋gowy wpad艂 na pomys艂, 偶e za偶artuje z rabina.
- Rabbi - powiedzia艂 - widz臋, 偶e kupujesz du偶o 艣wiec.
- Tak - odpar艂 rabin.
- A co robisz ze skapuj膮cym woskiem i niedopalonymi 艣wiecami?
- Dobre pytanie - powiedzia艂 rabin. - Zbieramy to i kiedy uzbiera si臋 ca艂e pude艂ko, wysy艂amy do producenta, a on przysy艂a nam nowe pude艂ko za darmo.
- Aha - powiedzia艂 ksi臋gowy niezadowolony z tego, 偶e jego niecodzienne pytanie mia艂o najzwyklejsz膮 w 艣wiecie odpowied藕. My艣la艂 wi臋c dalej...
- Rabbi, a co z zakupem macy? Co robisz z okruszkami, kt贸re ci zostan膮?
- Zbieramy je, a kiedy jest ich ca艂e pude艂ko, wysy艂amy do producenta, a ten, tak dawniej jak i teraz, przysy艂a nam nowe opakowanie za darmo.
- Aha - powiedzia艂 ksi臋gowy i jeszcze intensywniej zastanawia艂 si臋 jak za偶artowa膰 z rabina.
- Rabbi, a co robicie z napletkami, kt贸re zostan膮 po obrzezaniu?
- Tu te偶 nie ma marnotrawstwa. Wszystkie dok艂adnie zbieramy i kiedy uzbiera si臋 pude艂ko, wysy艂amy do urz臋du skarbowego.
- Do Urz臋du Skarbowego? - dziwi si臋 ksi臋gowy.
- A tak, do urz臋du. A oni mniej wi臋cej raz w roku przysy艂aj膮 nam takiego ma艂ego kutasika, jak ty.

M膮偶 wraca do domu i pyta...

M膮偶 wraca do domu i pyta 偶on臋:
-Kochanie co dzi艣 na obiad?
-Nic
-No ale wczoraj te偶 nic nie by艂o...
-Tak,ugotowa艂am na dwa dni.