psy
#it
hit
fut
emu
lek
syn

Niesie dwóch facetów ciężką...

Niesie dwóch facetów ciężką
szafe na 22 piętro.
Nagle jeden mówi:
- Mam dla ciebie dobrą i złą
wiadomość.
Drugi mówi:
- Zacznij od tej dobrej.
- Jesteśmy już na 12 piętrze
Następnie mówi drugi:
- A ta zła?
- To nie ten budynek!!!

Wraca mąż do domu, widzi...

Wraca mąż do domu, widzi walizki, żonę generalnie gotową do wyprowadzki.
- Gdzie się wybierasz kochanie?
- Jadę do Vegas, słyszałam że tam płacą 400$ za loda, to skoro robię to samo tutaj za darmo, to mogę równie dobrze z tego żyć.
Mąż na te słowa zaczyna pakować swoje rzeczy i mówi:
- Jadę z Tobą.
- A po co?
- Chcę zobaczyć jak wyżyjesz za 800$ rocznie.

Podszedł do mnie kolega....

Podszedł do mnie kolega.
- Moja żona właśnie powiedziała mi, że ma romans z Pawłem mleczarzem.
- Chodzi o tę grubą świnię, którą widzę codziennie przed swoim domem ?
- Dokładnie.
- Dlaczego Paweł miałby sypiać z kimś takim ?

Maż wraca od innej o...

Maż wraca od innej o czwartej nad ranem.
Zapala światło i widzi żonę z wałkiem w ręce.
- Zwariowałaś! O czwartej rano kluski robisz?

Episkopat Polski przesłał...

Episkopat Polski przesłał do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji propozycję zmian nazw niektórych miast. Od 1 stycznia 2011 roku Piotrków Trybunalski będzie się nazywać Janów Pawłów Konklawski.

Na rozpatrzenie czekają nazwy: Katolice, Komża oraz Głódź.

Szef z sekretarką organizują...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Wywiadówka....

Wywiadówka.

- Proszę Pana. Jasio na ostatnich zajęciach z chemii pomieszał składniki i doprowadził do eksplozji w klasie. Było około piętnastu ofiar!
- Rozumiem.
- Pan jest jego ojcem?
- Nie. Jego rodzice ewakuowali się z miasta. Jestem saperem rodzinnym.

PETENTKA...

PETENTKA

Zasłyszany w "recepcji" kancelarii adwokackiej.
Wysiada z windy paniusia wyglądająca na kobrę, którą przez ostatnie parę dni ktoś głodził i dźgał patykiem, podchodzi do kontuaru i pyta recepcjonistkę:
- Czy jest pani mecenas Iksińska, bo byłam umówiona?
- Jest. Jak pani nazwisko?
- Igrekowska. JESZCZE DZIŚ.

Leży na intensywnej terapii...

Leży na intensywnej terapii trzech gości, dwóch po zawale, jeden po udarze. I zaczynają rozmowę, jak trafili na OIOM. Zaczynają zawałowcy:
- Pracuję w sklepie, od czasu do czasu jakiś towar na lewo zejdzie, a tu wpadła policja podatkowa. To ja dup o podłogę...
Drugi opowiada:
- Jestem przesiębiorcą. Towar się kręci tu i tam, a tu wpada policja podatkowa. I też padłem.
Obracają się do ''udarowca'' a ten opowiada:
- Jestem grabarzem. No i ostatnio mamy pogrzeb, trumna czarna, lakierowana, za jakieś pięć-siedem koła baksów, w niej facet w gajerze za drugie tyle, palce w pierścieniach, wszystkie zęby złote.... No i nie mogę spać noc, drugą, trzecią... Podjąłem decyzję. Idę na cmentarz, wykopuję trumnę, otwieram wieko, a ta swołocz uśmiecha mi się w twarz wszystkimi swoimi 32 złotymi zębami i cedzi:
- POCHÓWEK KONTROLOWANY!

Rzecz dzieje się w barze...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.