#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

PODSTAWY JĘZYKA...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Przychodzi klient do...

Przychodzi klient do fryzjera i mówi:
- Niech pan mnie krótko opie*****!
- Ty chu***!

Przychodzi Facet[F] do...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

CZYM SKORUPKA ZA MŁODU......

CZYM SKORUPKA ZA MŁODU...

Koleżanka mojej siostry była w jakimś Makro, czy czymś takim innym hurtowym, na zakupach. Z tymi zakupami spotkała się potem z moją siostrą.
Wypakowują z bagażnika jakieś kartony mydeł, szamponów itp., dochodzą do gigantycznej zgrzewki ręczników papierowych w rolkach (tak wyglądały), więc siostra z przerażeniem pyta, po co koleżance tyle tego. Koleżanka na to, że sprzedawali hurtowo i że mogą się podzielić po połowie. Siostra grzecznie wytłumaczyła, zgodnie z prawdą, że raczej nie, bo nie używa, że w domu się nie używało, wiec się przyzwyczaiła obywać bez i że używa ściereczek materiałowych i męża też tak nauczyła.
Koleżanka zrobiła trochę dziwną minę, ale cóż, pewnie snobka...
Rozpakowują dalej, zanoszą do domu. I tu się okazało, że te rolki to...
...papier toaletowy.
Zrozumiała dziwną minę koleżanki.

Pacjentka skarżyła się...

Pacjentka skarżyła się lekarzowi ,że moczy się w nocy. Lekarz zapytał o genezę tego zjawiska. Odpowiedziała ,że co noc śni się jej krasnoludek i pyta -Lejemy ? - No i ja leję, Szanowny Panie Doktorze-konstatuje pacjentka ,kończąc wywód. Lekarz ,zasępił się, po czym rzekł.- Droga Pani, jeśli dziś w nocy przyjdzie krasnoludek i zapyta - Lejemy ? Proszę mu stanowczo odpowiedzieć -Nie, nie lejemy.Pożegnali się i następnego dnia...No i jak tam Szanowna Pani -pomogło ? -W pewnym sensie Panie Doktorze. Doktor zmarszczył czoło i drążył-A czy pojawił się krasnoludek ? -Tak. A czy zapytał czy "Lejemy"? - Tak. Odpowiedziała mu Pni stanowczo -"Nie,nie lejemy "? Tak! I mimo wszystko Szanowna Pani lała ?! Nie !!! No więc sukces ,proszę Pani, gratuluję. Nooooo, niezupełnie ,Panie Doktorze...Zapytał: A może małe sranko ?

ROZRYWKI...

ROZRYWKI

Osoby:
Kumpel i jego dziewczyna (dziewica-lat24, córeczka opiekuńczej mamy)
Kolega opowiada:
„A że ona już bardzo chciała tą cnotę stracić, to zaprosiłem ją do siebie na Walentynki...
A że jej matka się przewrażliwia przy każdym jej wyjściu z domu, więc nazmyślała jej, że jedzie do stolicy na jakąś firmową imprezę , potańczyć i się zrelaksować, bo karnawał się kończy itd.
Leżymy w łóżku rano, już po wszystkim, prześcieradło w barwach narodowych i nagle telefon od mamusi:
- Halo, jak tam w Warszawie, Beatko? Rozerwałaś się trochę?”

PREZENT OD SERCA...

PREZENT OD SERCA

Przed Walentykami rozłożył mi męża straszny nasmark. Siedzi biedaczysko nad chusteczkami i smarcze. Ja też miałam nie najlepszy dzień, więc szmondam się po domu. W pewnym momencie dopadam do ślubnego i pytam:
- Kochasz mnie?
A on nic tylko dmucha w chusteczki nosem... Już chciałam odejść, wtedy ślubny do mnie:
- Oooo! Serce ci nasmarkałem...
To był najoryginalniejszy prezent jaki dostałam na Walentynki.

Jasiu, gdzie pracuje...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

A CHCIAŁ POMÓC......

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Zając przychodzi do niedźwiedz...

Zając przychodzi do niedźwiedzia.
- Ty niedźwiedź dawaj idziemy na disco!!! Tylko pamietąj zebyś mi znowu nie wpi*****ił jak się najebiesz.
Niedzwiedz się zgodził...i poszli. Rano zając się budzi: połamana szczęka, ręka wywiniąta w drugą stronę, cały w siniakach, oczy podbite.
Budzi niedzwiedzia i mowi:
- I co, jednak mi wpi*****iłeś??
Na to niedźwiedź:
- Bo wiesz na początku odbiłeś mi panienkę, ale mowię
ok - dobry kumpel wybaczam, później poszliśmy do domu to żeś mi nasikal do butów - ale mówię co tam
wypiore. Ale jak żeś zrobił kupe na poduszkę i powbijałeś w nią wykałaczki i powiedzialeś, że dzisiaj jeżyk śpi z nami to nie wytrzymalem!!!