psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Facet miał papugę, która...

Facet miał papugę, która ciągle gadała przez telefon. Przychodziły rachunki na 10 000 złotych i facet się zdenerwował. Powiedział:
- Papuga, jak ty jeszcze raz gdzieś zadzwonisz, to cię na tydzień do ściany przybiję!
Papuga wytrzymała 3 dni, ale w końcu znów zaczęła dzwonić, gadała 5 godzin. Kiedy przyszedł znów gigantyczny rachunek, facet przybił papugę do ściany. Ona tak tam wisi, patrzy - a tam ktoś obok też wisi.
- Jak masz na imię? - pyta papuga
- Jezus.
- A od jak dawna tu wisisz?
- Jakieś 2000 lat.
- Chłopie, to gdzieś ty dzwonił?!

- Dzień dobry, chciałam...

- Dzień dobry, chciałam zrobić zdjęcie...
- Proszę się rozebrać.
- ?!
- Ja się w fotografii erotycznej specjalizuję.
- Ale jak chciałam zdjęcie do paszportu!
- Spokojnie, kołnierzyk się w Photoshopie dorobi.

- Jaką szynkę najchętniej...

- Jaką szynkę najchętniej jedzą złodzieje?
- Wędzoną!

Wiadomości z dżungli:...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Przychodzi zebra do lekarza,...

Przychodzi zebra do lekarza, a lekarz:
- Proszę się rozebrać.

Ojciec z córką zwiedzają...

Ojciec z córką zwiedzają muzeum. Przed posągiem Wenus z Milo ojciec zauważa:
- No i widzisz, córeczko, do czego doprowadza obgryzanie paznokci?

Narąbany facet zdrzemnął...

Narąbany facet zdrzemnął się na cmentarzu. Budzi się, noc, księżyc świeci. Zbiera się do wyjścia z cmentarza, patrzy, a tu stróż cmentarny kopie grób.
- O, ho, ho - pomyślał sobie - przestraszymy gościa...
Podkradł się cichcem, a kiedy był już tylko kilka kroków od delikwenta jak nie ryknie:
- BUUUUUUUUUUUU!!!!!!
Żadnej reakcji. Stróż jak kopał tak kopie, nawet się nie obejrzawszy.
Więc facet znowu:
- BUHAHAHAHIHIHIHIHIBUUUU!!!!
Znowu nic. Zniechęcony pijaczek odwrócił się na pięcie i idzie do wyjścia. Kiedy już sięgał ręką do furtki nagle z tyłu ktoś go łups w łeb łopatą!
- A nie, nie! Chciałeś pospacerować, to spaceruj, ale poza teren nie wychodzimy! - powiedział stróż.

Polak Rusek i Niemiec...

Polak Rusek i Niemiec chcieli przejść granice.Ale zatrzymał ich diabeł i mowi
-Nie puszcze was dopoki nie rozsmieszycie mojego konia.
Rusek mówi ze on spróboje, podchodzi i stroi różne miny.Koń nic. Rusek zawiedziony odchodzi, więc próbóje Niemiec podchodzi wygłupia się ale nic.Niemiec również odchodzi więc do konia idzie polak.Podszedł do konia cos mu szepnoł a koń zaczoł się śmiać.Na to diabeł
-Możecie przejść
W końcu po jakimś czasie wszyscy trzej chcieli wrócić i na granicy znowu zatrzymał ich diabeł.
Przepuszcze was jeżeli ktoś sprawi że mój koń przestanie się śmiać bo od tamtej pory cały czas się śmieje.Rusek z Niemcem pośpiewali jakieś pieśni żałobne ale koń dalej się śmieje.Poszedł polak chwile postał i koN przestal się śmiać.Wtedy diabeł pyta się polaka
-Polak coś ty mu powiedział za pierwszym razem że koń zaczoł się śmiać a teraz nagle przestał??
-To było bardzo proste. W pierwsza stronę powiedziałem mu że mam większego penisa od niego.
-A w drugą?
-Pokazałem mu :]

Pewien indiański chłopiec...

Pewien indiański chłopiec podchodzi do swego ojca - Dzikiego Niedźwiedzia i się pyta:
- Tato a dlaczego mój brat nazywa się Szumiący Wiatr?
- Bo robiliśmy go jak szumiał wiatr...
- A dlaczego moja siostra nazywa się szalejąca burza?
- Bo robiliśmy ją jak szalała burza...
- A tato dlaczego ja się nazywam jak się nazywam??
- Oh daj mi spokoj Pęknięta Gumo.

Młody aptekarz wybiega...

Młody aptekarz wybiega za klientem wołając:
- halo halo, bardzo pana przepraszam, nastąpiła pomyłka.
- Jaka pomyłka pyta klient.
- Zamiast aspiryny wydałem panu strychninę.
- A to duża różnica?.
- O tak, strychnina jest o 2,50 droższa.