Dzwoni facet do sklepu z materiałami. - Dostane u państwa kreton? - Tak. - Ale zależy mi, by był w wesołe wzorki. - Przyjeżdżaj pan, zes*asz się pan ze śmiechu.
INTELIGENTNE PYTANIE
Zasłyszane ze sklepu. Gość typu inteligent: - Proszę pani ja wiem, że jest już pora poobiednia, ale czy ja jeszcze dostanę mielonkę śniadaniową?
- Adwokat mi powiedział, że sprawa nie jest warta złamanego grosza. - A ile wziął za poradę? - Pięć tysięcy baksów.