W sklepie: - Poproszę papier toaletowy. - Jaki kolor? - Wszystko jedno, byle nie biały, bo za szybko się brudzi.
Mama pyta małego dresa: - Synku masz coś do prania? - Nie, pranie jest spoko.
Okres przedświąteczny. Przychodzi stary handlowiec do lekarza. - Co pana do mnie sprowadza? - Jestem słaby doktorze jak bateryjka. - Ile pan ma lat? - 61,99.