Marysia tak przeżywała swą noc poślubną, że przetrenowała ją dzień wcześniej z sąsiadem Wiśniakiem.
Siostrzeniec pokazał mi mały tatuaż, który zrobił sobie na ramieniu - chiński symbol.
- Błagam cię! Tylko nie wygadaj się moim rodzicom, dobra? Dobra?! - Dobra, nie ma sprawy. A swoją drogą, co on oznacza? - Odwaga.