psy
#it
hit
fut
lek
syn
emu

POLAK, SŁOWAK DWA BRATANKI...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

ECH, TA SŁAWA......

ECH, TA SŁAWA...

Mam jednego znajomego. Z tłumu niczym szczególnym się nie wyróżnia - dłuższe włosy, każdy w inną stronę, pociągła twarz, nos jak kulfon, zapadnięte policzki i zawsze dziwnie podkrążone oczy. Jednak od jakiegoś czasu, zaczął grywać w coraz lepszych klubach w całej Polsce, wespół z zagranicznymi gwiazdami, przez co pnie się wyżej w rankingach house’owych m.in. magazynu Laif. Słowem - spełniają się jego marzenia. No i opowiadał, jak był nad morzem. Pogody nie było, więc sobie siedział z dziewczyną patrząc na bałwany, gdy podeszło do niego kilku łepków:
- Dzień dobry. Przepraszamy, ale możemy prosić o autograf?
Zdziwił się strasznie, no ale ok... (dla fanów wszystko Smile i podpisał się na jakimś tam papierzysku. Chłopaki obejrzeli to dokładnie i...
- Eeeeee, a myśmy myśleli, że pan to Tomasz Iwan...

Pewna dziewczyna nie...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Prawdziwy interes nie...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

W sądzie:...

W sądzie:
- Teraz niech oskarżony opowie w jaki sposób otworzył ten sejf.
- Wysoki Sądzie, proszę wybaczyć, ale nie mogę, na sali siedzi cała moja konkurencja.

Z GŁODU...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Siedzi w pracy facet...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

- Ech... Ta prostata!...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

- Witold, kocham cię......

- Witold, kocham cię...
- Yhy.
- Bardzo cię kocham!
- Znów się chcesz kłócić?!

LINGWISTA...

LINGWISTA

Opowiedział mi tę historyjkę jeden kolega, który pracował na stacji paliw znanego koncernu. Jako, że stacja położona była przy uczęszczanej przez obcokrajowców trasie, byli oni na niej stałymi bywalcami. Pewnego razu cudzoziemiec nie tylko zatankował bak i zaopatrzył się w napoje i przekąski, ale postanowił dowiedzieć się od uprzejmego sprzedawcy w którym kierunku musi się udać aby dostać się na autostradę. Chłopina zakłopotany, bo zrozumieć to i owszem, zrozumiał, ale odpowiedzieć ani du-du. Woła więc kolegę z zaplecza, który podobno zna mowę Szekspira prawie jak ojczystą.
Koleś - lingwista wyprowadza turystę przed budynek stacji i rozczapierzając dłoń mówi:
- Five, five kilometers!
Następnie wykonuje ręką ruch wskazujący, i mówi z chicagowskim akcentem:
- PROSTOŁ!