psy
emu
#it
hit
fut
syn
lek

- Jestem biseksualistą....

- Jestem biseksualistą.
- O, k***a!
- Nie w tym sensie! Dopiero dwa razy uprawiałem seks.

Jeśli mężczyzna proponuje...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Przychodzi sadystka do...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

SŁUSZNY SĘDZIA...

SŁUSZNY SĘDZIA

Półfinał LM. Chelsea vs Liverpool.
Przerwa. Jacek Gmoch ze swoim nieśmiertelnym "żółtym ołówkiem" rozrysowuje poszczególne sytuacje. I w pewnym momencie pada coś takiego:
- I tu sędzia gwiżdże spalony, ale wierzymy mu. To nie nasz sędzia.

Z miłością jest jak z...

Z miłością jest jak z przebojem...
Najpierw słuchasz go i nie możesz się doczekać, kiedy znów puszczą go w radio.
Potem słyszysz go z każdego głośnika, puszcza go każda stacja i ciągle ci się podoba.
Potem już pomału nie dajesz rady go słuchać - nudzi ci się, a wszystkie stacje nadal go grają.
Kiedy przebój przestaje lecieć na okrągło, a pojawia się w eterze od czasu do czasu, ty wzdrygasz się na samo wspomnienie, jak mogłeś tego słuchać.
A po dziesięciu latach wspominasz, że w sumie fajne czasy były...

Dobry czas Samoobrony..Otwarci...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

- Ech......

- Ech...
- No co?
- Ruch@ć mi się chce...
- No to idź do burdelu.
- Eee... no wiesz... wolałbym z jakąś znajomą babką.
- Eee tam. Pochodzisz tam trochę - to będą znajome...

Zmieniłem myszkę od komputera....

Zmieniłem myszkę od komputera. Wpadł kumpel, zauważył to, pyta:
- O, nowa myszka! A czemu nie firmy L.?
- Ta mi dobrze w dłoni leżała, nie za duża, nie za mała, dobry kształt, niezła cena, to wziąłem.
Kumpel się zamyślił i wypala:
- Bo jednak myszki są jak cycki. Jedni się całe życie jednej firmy trzymają, bo choć droga jak diabli, to dobra. A inni - jak już dobrze w ręce leży, to może być każda.

Młody lekarz przyjmuje...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Przychodzi facet do dentysty...

Przychodzi facet do dentysty ze strasznym bólem zęba:
- Panie doktorze, ratuj pan, umieram z bólu!
- Niestety, właśnie kończę pracę.
- No to chociaż poradę!
- Tradycyjna metoda - wziąć nitkę, przywiązać koniec i mocno pociągnąć.
Parę godzin później do lekarza na komórkę dzwonią ze szpitala miejskiego:
- Dzień dobry, tu oddział wypadkowy się kłania, to pan poradził choremu przywiązać koniec i silnie pociągnąć?
- Tak, a co?
- To teraz przyjeżdżaj pan i pomóż nam przyszyć ten "koniec" z powrotem!