Spotkałem wczoraj w klubie pewną laskę. Spytałem ją: - A mogę mieć twój numer telefonu? - Nie ma mowy - odpowiedziała - mam ten numer od lat!
Józef: Macie jakieś pokoje? Kobita: Nie, jesteśmy pełni. Józef: Pani słucha... Moja żona jest w ciąży... Kobita: Hej! To nie moja wina! Józef: No, moja też nie...