Uprawiałem sobie z żoną seks. Bzykam, bzykam, gdy nagle przestałem, zatrzymałem się w jednej pozycji i się nie ruszałem. - Co robisz? - spytała żona. - Taki nowy chwyt, którego nauczyłem się z internetu. Nazywa się "buforowanie".
- Jak mówimy, kiedy patolog podczas krojenia zwłok tupie nogą? - Sekcja rytmiczna.
Przychodzi śmierć do mięsnego: - Coś podać? - Dziękuję, ja tylko przyszłam zobaczyć co się teraz nosi.
W sumie cycki mojej żony to moje cycki. Ja się nimi bawię, ona je tylko nosi.