#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Rozmawia dwóch przyjaciół....

Rozmawia dwóch przyjaciół. Jeden zagaja:
- Wania, słuchaj. Przyjaźnimy się od dzieciństwa, już 40 lat. Cały ten czas byliśmy razem - w przedszkolu, szkole, w wojsku razem służyliśmy, żeniliśmy się w jednym roku, całe życie na jednym osiedlu, dzieci razem się wychowują, pracujemy w jednej firmie... Wiele przeżyliśmy razem. W zasadzie wszystko - poza seksem. Może spróbujemy?
No i Wania namówił Wasię. Po wszystkim Wasia pyta:
- No i jak wrażenia, Wania?
- Wiesz co, Wasia, wydaje mi się, że nasza przyjaźń dopiero się zaczyna...

- Tato! Właśnie przeczytałem,...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Czym się różni trądzik...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Byłem u wróżki ostatnio...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

- Co myślisz o moim nowym...

- Co myślisz o moim nowym wierszu?
- Czytałem, że gdyby milion małp dostało milion maszyn do pisania i nieograniczony czas, powstałyby w końcu "Dzieła Zebrane" Szekspira.
- No tak, ale co myślisz o moim wierszu?
- Dwie małpy, dziesięć minut.

EGZYSTENCJALIZM W ZWIERZĘCYM...

EGZYSTENCJALIZM W ZWIERZĘCYM WYDANIU

Od niedawna mam królika - wabi się Pasztet. Pewnego dnia stoję z koleżanką na przystanku i mówię jej, że królik ostatnio jakiś markotny i nerwowy, na to ona:
- No co się dziwisz? W końcu święta idą...

Dziewczyna do chłopaka:...

Dziewczyna do chłopaka:
- Jest 5 miejsc, gdzie chciałabym ciebie czule całować!
- Jezu, gdzie? - pyta on, w najwyższym stadium podniecenia.
- W Paryżu, na Hawajach, na Florydzie, w Rzymie i Hollywood...

W sali sadowej przeciw...

W sali sadowej przeciw oskarżonemu zeznaje świadek:
- Tak, to on. Widziałam go dokładnie tego dnia. Rozpoznałabym jego twarz wszędzie.
Na co zrywa się oskarżony i wybucha:
- Nie mogła pani widzieć mojej twarzy! Miałem maskę!

PETENTKA...

PETENTKA

Zasłyszany w "recepcji" kancelarii adwokackiej.
Wysiada z windy paniusia wyglądająca na kobrę, którą przez ostatnie parę dni ktoś głodził i dźgał patykiem, podchodzi do kontuaru i pyta recepcjonistkę:
- Czy jest pani mecenas Iksińska, bo byłam umówiona?
- Jest. Jak pani nazwisko?
- Igrekowska. JESZCZE DZIŚ.

TANIA PRZYJEMNOŚĆ...

TANIA PRZYJEMNOŚĆ

Jak już wspominałam delegacje i podróże służbowe są głównie po to, żeby upić klienta na koszt firmy
Z reguły działa... Tylko raz mi się nie udało... byłam z Klientem w jakimś dość oryginalnym barze i piliśmy przeraźliwie słodkie drinki "Tequilla Sunrise" i "Sex on the Beach"... Po raz pierwszy w życiu szef nie zaakceptował mi rachunku z delegacji...
Na rachunku widniało:
4 x Tequilla
4 x Sex

I jeszcze się Szefuńcio bezczelnie dziwił, że sex tylko za 15 PLN.