Jenga - zr贸b to sam

Kaczy艅ski i Obama spotkali...

Kaczy艅ski i Obama spotkali Pana Boga. s膮 ciekawi jak b臋dzie wygl膮da艂a przysz艂o艣膰.
-Za ile lat USA b臋dzie kryzys ekonomiczny?-pyta Obama.
-Za 20 lat.
-To ju偶 nie za mojej kadencji-stwierdza Obama.
-Kiedy w Polsce b臋dzie dobrobyt?-pyta Kaczy艅ski.
-A to ju偶 nie za mojej kadencji-odpowiada Pan B贸g.

Dwa duchy stoj膮 znudzone...

Dwa duchy stoj膮 znudzone przy bramie. Nagle jeden z nich zauwa偶a stoj膮cy nieopodal sportowy samoch贸d. Proponuje wi臋c koledze:
-Chod藕, stary! Rozerwiemy si臋 troch臋 i przejedziemy tym cackiem!
-OK, za chwil臋, tylko musz臋 co艣 ze sob膮 zabra膰.
Po chwili wraca, taszcz膮c swoj膮 tablic臋 nagrobn膮.
-Po co to d藕wigasz? 鈥 pyta kolega.
-Przecie偶 nie mo偶na je藕dzi膰 bez dokument贸w!

Na 艂o偶u 艣mierci stary,...

Na 艂o偶u 艣mierci stary, zagorza艂y kibic Barcelony zwo艂a艂 ca艂膮 rodzin臋, aby obwie艣ci膰 wa偶n膮 nowin臋:
- Od dzi艣 jestem kibicem Realu!
- Co? Ca艂e 偶ycie by艂e艣 przecie偶 kibicem Barcelony!
- Tak, ale wol臋 偶eby umar艂 kibic Realu.

Ja nie gubi臋 rzeczy,...

Ja nie gubi臋 rzeczy,
Ja po prostu dobrze je chowam.

Ksi膮dz przychodzi do...

Ksi膮dz przychodzi do spowiedzi i m贸wi:
- prosz臋 ksi臋dza bo ja w czasie wojny ukrywa艂em 偶yda w piwnicy
- to nie jest z艂y uczynek
- no ale prosz臋 ksi臋dza on mi p艂aci艂 100 z艂otych dziennie
- to nic ryzykowa艂e艣 偶ycie
Dziadek odchodzi ale po chwili wraca i m贸wi:
- to mo偶e powinien mu powiedzie膰 偶e wojna si臋 ju偶 sko艅czy艂a?

Porwanie samolotu w Moskwie:...

Porwanie samolotu w Moskwie:

Poniedzia艂ek
Porwali艣my samolot na lotnisku w Moskwie, pasa偶erowie jako zak艂adnicy.
呕膮damy miliona dolar贸w i lotu do Meksyku.

Wtorek.
Czekamy na reakcj臋 w艂adz. Napili艣my si臋 z pilotami. Pasa偶erowie wyci膮gn臋li
zapasy. Napili艣my si臋 z pasa偶erami. Piloci napili si臋 z pasa偶erami.

艢roda
Przyjecha艂 mediator. Przywi贸z艂 w贸dk臋. Napili艣my si臋 z mediatorem, pilotami i
pasa偶erami. Mediator prosi艂, 偶eby艣my wypu艣cili po艂ow臋 pasa偶er贸w.
Wypu艣cili艣my, a co tam.

Czwartek
Pasa偶erowie wr贸cili z zapasami w贸dki. Balanga do rana. Wypu艣cili艣my drug膮
po艂ow臋 pasa偶er贸w i pilot贸w.

Pi膮tek
Druga po艂owa pasa偶er贸w i piloci wr贸cili z gorza艂膮. Przyprowadzili mas臋
znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpad艂 specnaz. Z w贸dk膮. Balanga do poniedzia艂ku.

Poniedzia艂ek
Do samolotu pakuj膮 si臋 coraz to nowi ludzie z gorza艂膮. Jest milicja, s膮
desantowcy, stra偶acy, nawet jacy艣 marynarze.

Wtorek
Nie mamy si艂. Chcemy si臋 podda膰 i uwolni膰 samolot. Specnaz si臋 nie zgadza.
Do pilot贸w przylecia艂a na imprez臋 rodzina z W艂adywostoku. Z w贸dk膮.

艢roda
Pertraktujemy. Pasa偶erowie zgadzaj膮 si臋 nas wypu艣ci膰, je艣li za艂atwimy w贸dk臋.

Kierowca ci臋偶ar贸wki w...

Kierowca ci臋偶ar贸wki w d艂ugiej trasie, przyci艣ni臋ty potrzeb膮, zatrzymuje si臋 na noc w burdelu. Wr臋cza burdelmamie 500 z艂 i rzecze:
- Dajcie mi najbrzydsz膮 kobit臋 i kanapk臋 z serem.
- Ale偶 prosz臋 pana! Za te pieni膮dze mo偶e pan mie膰 nasz膮 najlepsz膮 dziewczyn臋 i wykwintn膮 kolacj臋!
- Taaa... Ale ja nie jestem napalony. Tylko t臋skno mi za domem.