#it
emu
psy
syn

Pobudka :)

Niecierpliwi - przewincie do pierwszej minuty i obejrzyjcie do konca.

Przychodzi facet do sex...

Przychodzi facet do sex shopu i m├│wi:
- Prosz─Ö t─ů gumow─ů lalk─Ö.
- Przecież tydzień temu już pan kupił?!
- Eee... Tamtej ju┼╝ nie kocham!! Smile

Kobieta i m─Ö┼╝czyzna,...

Kobieta i m─Ö┼╝czyzna, kt├│rzy wcze┼Ťniej si─Ö nie znali, przez pomy┼ék─Ö komputera dostali miejsca w tym samym przedziale poci─ůgu sypialnego. Pocz─ůtkowo byli tym nieco zak┼éopotani, ale w ko┼äcu uda┼éo im si─Ö zasn─ů─ç; kobieta na g├│rnym, m─Ö┼╝czyzna na dolnym ┼é├│┼╝ku. W ┼Ťrodku nocy kobieta wychyla si─Ö ze swojego pos┼éania i budzi m─Ö┼╝czyzn─Ö:
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale jest mi potwornie zimno. Czy mógłby mi pan podać jeden z tych zapasowych koców?
Mężczyzna z błyskiem w oku odpowiada:
- Mam lepszy pomys┼é, udawajmy, ┼╝e jeste┼Ťmy m─Ö┼╝em i ┼╝on─ů.
- Dlaczego nie?- odparła zaintrygowana kobieta.
- Świetnie - ucieszył się mężczyzna. - No to weź sobie sama!

Idzie przez las wycieczka...

Idzie przez las wycieczka z przewodnikiem. Przewodnik zabawia grup─Ö jak potrafi i opowiada r├│┼╝ne bana┼éy: na lewo mijamy wspania┼éy zagajnik sosnowy, na prawo szpaler d─Öb├│w z XVIII wieku itp. W pewnym momencie wycieczka wesz┼éa na polan─Ö ca┼é─ů zas┼éan─ů g├│wnem. Ludzie zacz─Öli si─Ö dopytywa─ç, sk─ůd tyle tu tego. Przewodnik na to:
- Bo, prosz─Ö pa┼ästwa, to jest taka legenda. Dawno, dawno temu by┼éo sobie w tym miejscu wielkie zamczysko, w kt├│rym mieszka┼é kr├│l z kr├│low─ů. Pewnego razu urodzi┼éa im si─Ö c├│rka, kt├│ra wyros┼éa na pi─Ökn─ů kobiet─Ö. Tak wi─Öc jak to w zwyczaju bywa┼éo, kr├│l og┼éosi┼é turniej o r─Ök─Ö c├│rki, na kt├│ry zjechali si─Ö rycerze z ca┼éego ┼Ťwiata. I wtedy sta┼éo si─Ö co┼Ť strasznego, turniej zosta┼é wygrany przez paskudnego gnoma, kt├│ry pokona┼é wszystkich przyby┼éych rycerzy. By┼é on taki paskudny, ┼╝e kr├│lewna za ┼╝adne skarby nie chcia┼éa go po┼Ťlubi─ç. Za kar─Ö zamkni─Öto j─ů w najwy┼╝szej zamkowej wie┼╝y, gdzie kr├│lewna p┼éaka┼éa, p┼éaka┼éa i umar┼éa. I to koniec legendy.
Ludzie patrz─ů og┼éupiali na przewodnika i w ko┼äcu jeden zdziwiony pyta:
- No dobrze, ale sk─ůd wzi─Ö┼éy si─Ö te g├│wna na polanie?
- A nie wiem, pewnie kto┼Ť nasra┼é!

Pa┼ästwo Kowalscy dzwoni─ů...

Pa┼ästwo Kowalscy dzwoni─ů w nocy do bramy. Po d┼éu┼╝szej chwili cie─ç otwiera bram─Ö, a zniecierpliwiony Kowalski krzyczy:
- C├│┼╝ to, og┼éuchli┼Ťcie?! Ani wy, ani ┼╝ona, nie s┼éyszeli┼Ťcie dzwonka?
- S┼éysze─ç, s┼éysza┼éem, ale pozwoli szanowny pan zauwa┼╝y─ç, ┼╝e dozorca te┼╝ jest od czasu do czasu m─Ö┼╝czyzn─ů.

W sadzie: ...

W sadzie:
- A więc oskarżony przyznaje się, że w czasie polowania postrzelił gajowego?
- Tak, przyznaje si─Ö.
- Czy oskar┼╝ony mo┼╝e poda─ç jakie┼Ť okoliczno┼Ťci ┼éagodz─ůce?
- Tak, gajowy nazywa si─Ö Zaj─ůc!

Pewna anorektyczka postanowiła...

Pewna anorektyczka postanowiła się zabić.
Skacze z 10 pi─Ötra i odlicza:
- 9 pi─Ötro... (3 sekundy pauzy)
- 8 pi─Ötro... (3 sekundy pauzy)
- 7 pi─Ötro... (3 sekundy pauzy)
- 6 pi─Ötro... (3 sekundy pauzy)
- 7,8,9, pi─Ötro, cholera!!! Znowu ten wiatr!!!

Dw├│ch staruszk├│w gaw─Ödzi...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.