Trener policji

Komentarze

Jaki kraj taka policja,daleko i m do policjant贸w z Majami.Leniwce nawet dupy im si臋 nie chce ruszy膰.

Pewien swiezo upieczony...

Pewien swiezo upieczony magister dostal prace w supermarkecie. Pierwszego dnia podchodzi do niego szef i mowi:
- Dobra, to masz tu pan miotle i niech pan na poczatek troche pozamiata...
- Ale jak to, przeciez ja skonczylem uniwersytet!!!
- Aha, to przepraszam... No dobrze... A wiec widzi pan - to jest miotla. A w ten sposob sie zamiata...

Rozmowa w wi臋zieniu:...

Rozmowa w wi臋zieniu:
- Za co siedzisz?
- Za nic.
- Jak to za nic?
- By艂em magazynierem du偶ego sk艂adu.
- I co?
- Przyjechali kontrolerzy i niczego nie znale藕li.

Telefon to jest super...

Telefon to jest super rzecz... Mo偶na sobie porozmawia膰 ze znajomymi... nie oferuj膮c im nic do picia!

Przychodzi ko艅 do baru:...

Przychodzi ko艅 do baru:
- Piwo prosz臋.
- 20 z艂.
Kiedy ko艅 powoli s膮czy piwo barman zagaduje:
- Rzadko widujemy tu konie.
- Nie dziwi臋 si臋! Piwo za 20 z艂...

Andrzej, J膮ka艂a i Szymon...

Andrzej, J膮ka艂a i Szymon jad膮 na motorze. Andrzej prowadzi, J膮ka艂a siedzi za Andrzejem, a Szymon za J膮ka艂膮. W pewnym momencie J膮ka艂a m贸wi:
- Szy...szy...
Andrzej my艣li, 偶e J膮ka艂a chce jecha膰 szybciej wi臋c przy艣piesz do 120. J膮ka艂a:
- Szy-szy-szy...
Andrzej przy艣piesza 130.
A偶 wreszcie dojechali do celu i J膮ka艂a m贸wi:
- Szy, Szy... Szymon spad艂. Biggrin

- Po czym pozna膰, 偶e...

- Po czym pozna膰, 偶e staro艣膰 nadchodzi?
Kupuj膮c w aptece prezerwatywy us艂yszymy od farmaceutki:
- Zapakowa膰 jako prezent?

- Co robi ufoludek, kt贸ry...

- Co robi ufoludek, kt贸ry wlaz艂 na najwy偶sze drzewo w lesie?
- Pr贸buje z艂apa膰 taks贸wk臋!

Le偶y na intensywnej terapii...

Le偶y na intensywnej terapii trzech go艣ci, dw贸ch po zawale, jeden po udarze. I zaczynaj膮 rozmow臋, jak trafili na OIOM. Zaczynaj膮 zawa艂owcy:
- Pracuj臋 w sklepie, od czasu do czasu jaki艣 towar na lewo zejdzie, a tu wpad艂a policja podatkowa. To ja dup o pod艂og臋...
Drugi opowiada:
- Jestem przesi臋biorc膮. Towar si臋 kr臋ci tu i tam, a tu wpada policja podatkowa. I te偶 pad艂em.
Obracaj膮 si臋 do ''udarowca'' a ten opowiada:
- Jestem grabarzem. No i ostatnio mamy pogrzeb, trumna czarna, lakierowana, za jakie艣 pi臋膰-siedem ko艂a baks贸w, w niej facet w gajerze za drugie tyle, palce w pier艣cieniach, wszystkie z臋by z艂ote.... No i nie mog臋 spa膰 noc, drug膮, trzeci膮... Podj膮艂em decyzj臋. Id臋 na cmentarz, wykopuj臋 trumn臋, otwieram wieko, a ta swo艂ocz u艣miecha mi si臋 w twarz wszystkimi swoimi 32 z艂otymi z臋bami i cedzi:
- POCH脫WEK KONTROLOWANY!