Kazik kupił kalkulator, usiadł na ławce przed blokiem i coś liczy. Podchodzi do niego policjant. - O! Widzę, że masz kalkulator! A umiesz na nim liczyć? - Pewnie! Każdy głupi umie. - Serio? - cieszy się policjant. - To może i ja spróbuję?