Pewnego dnia diabeł do mnie przemówił: - Słuchaj, mogę cię uczynić bardzo bogatym człowiekiem, lecz w zamian po śmierci oddasz mi duszę swojej żony, dzieci i wnucząt. - No dobrze, ale w czym tkwi haczyk?
Żyd na bazarze: - Poproszę kilogram tej ryby. - Ale to przecież jest szynka? - Nie obchodzi mnie, jak ta ryba się nazywa. Proszę zważyć.
Drodzy rodzice, uczcie swoje dzieci jeść lewą ręką. W przyszłości kiedy zasiądą przy komputerze, będą wam wdzięczne.
Telefon do zespołu reanimacyjnego: - Czy Jan Kowalski jeszcze żyje? - Jeszcze nie...