Przychodzi Jasio do domu, a ubranie ma całe podziurawione. - Co się stało? - pyta mama. - Nic, bawilismy się w sklep i ja byłem serem szwajcarskim.
Multimilioner chce kupić stary szkocki zamek. Właśnie zwiedza go, oprowadzany przez starego majordomusa. - Podobno pojawia się tutaj duch - mówi multimilioner. - E, tam - mówi przewodnik - Bywam tu od trzystu lat i nigdy go nie spotkałem.
Wpada chłopiec do sklepu i mówi: - Ble blebubu woao bleble PEPSI. A sprzedawca do niego: - Dwie butelki czego?
- Co mówi ryb, gdy się oświadcza? - Wypłyniesz za mnie?