Fąfara siedzi na ławce, a obok niego ogromne psisko. Mężczyzna gładzi zwierzaka i powtarza: - Dobry kotek, dobry kotek... Przechodzący obok facet zwraca mu uwagę: - Panie, przecież to pies, a nie kot! Fafara do psa: - Smaczny był kotek, Reksiu?
Klient do kelnera: - Proszę pana, w mojej zupie są martwe muchy! - Niech pan nie przesadza, jedna jeszcze się rusza.
jaki jest ulubiony program kanibali ??? Surowi Rodzice
Wchodzi gościu do autobusu i mówi: - Przesunąć się ja z bronią. Wszyscy przesuwają się pod szyby. A gość mówi: - Bronia wchodź!
Co moźe być gorszego niz ślad szminki na koszuli? Ślady talku do nóg na uszach...