psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Rozmawiają dwaj kumple:...

Rozmawiają dwaj kumple:
- Wiesz, dziś zaczepił mnie facet na ulicy i zaczął wyzywać od transwestytów - mówi jeden.
- I co zrobiłeś?
- A co miałem zrobić? - Walnąłem go torebką!

Patrzysz - wydaje Ci...

Patrzysz - wydaje Ci się, że go nie ma,
dotkniesz je - poczujesz że jest.
Podobne do lodu, lecz nie taje.
Podobne do wody, lecz nie ciecze.

(szkło)

Pani kazała napisać zdanie...

Pani kazała napisać zdanie ze słowem - ANANAS.
Na kolejny dzień Jasiu przeczytał swoje wypracowanie:
- Brat kupił kiełbasę A NA NAS nawet nie spojrzał.

Szła teściowa przez łąkę...

Szła teściowa przez łąkę
pokąsały Ją żmije,
żmije pozdychały
a teściowa żyje...

Dwie blondynki w kuchni:...

Dwie blondynki w kuchni:
-Nie skrob łyżką po teflonie.
-Sama jesteś poteflon!

Podpity Wiesiu wślizguje...

Podpity Wiesiu wślizguje się do domu nad ranem, a w progu wita go żona tradycyjnym:
- Znowu piłeś bydlaku...
- Nie piłem Maryźka! Nidz a nidz! Jeźli kłamię, niech mnie loz pokarze!
- Ty ciągle pijesz, to nic nie wiesz: mojej mamusi dziś w nocy spaliło się mieszkanie, więc przeprowadza się do nas...

Psychiatra do pacjenta...

Psychiatra do pacjenta zatwardziałego kryminalisty.
-Opowiem panu początek historii a Pan ja dokończy.
-Dziad i baba posadzili rzepkę........?
-A Rzepka odsiedział swoje i załatwił i dziada i babę.

Noc poślubna. On mówi....

Noc poślubna. On mówi.
- Och kochanie.. powiedz coś, co mnie zdziwi.
- Jestem w ciąży.

- Babciu, babciu, a dziadka...

- Babciu, babciu, a dziadka dzisiaj wygnali z basenu.
- Dlaczego? - pyta babcia.
- Bo on sikał do tego basenu.
- Przecież wszyscy sikają.
- Ale dziadek sikał z trampoliny!

Odprowadza chłopak dziewczynę...

Odprowadza chłopak dziewczynę późnym wieczorem do domu. Przed bramą, po ostatnim buziaczku, nagle mówi do lubej:
- Słuchaj Zosiu, chodzimy ze sobą już cztery miesiące. Chodź na pół godzinki wpadniemy do mnie. Mam wolną chatę.
- Nie mogę - odpowiada panna.
- Chodź, proszę.
- No dobrze ale muszę na trzy minutki wpaść do domu i powiedzieć rodzicom, że wrócę później.
- Dobrze, tylko się pośpiesz - zgadza się radośnie chłopak.
Dziewczyna wbiega do klatki, po trzech minutach wraca, całuje chłopaka w policzek:
- No to chodźmy - mówi.
W tym momencie otwiera się z trzaskiem okno jej mieszkania, wychyla się ojciec i wrzeszczy:
- Zośka, do jasnej cholery!!! Nasrać to nasrałaś, a wodę to kto spuści?!