psy
emu
#it
hit
fut
lek
syn

Sędzia wypytuje oskarżonego:...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Nauczyciel pyta Jasia...

Nauczyciel pyta Jasia Jakie są twoje ulubione kwiaty.
Róże.To idź zapisz je na tablicy.A jednak wole maki.

Stirlitz z troską patrzył...

Stirlitz z troską patrzył w ślad za swoim łącznikiem przedzierającym się na nartach przez granicę.
- Czeka go piekielnie trudne zadanie - pomyślał.
Lipiec 1944 roku dobiegał końca.

- Jasiu, podejdź do mapy...

- Jasiu, podejdź do mapy i pokaż na niej Amerykę - zwraca się nauczycielka do ucznia.
Chłopiec posłusznie wykonuje polecenie.
- Bardzo dobrze, możesz usiąść, a wy dzieci, powiedzcie mi kto odkrył Amerykę?
- Jasiu! - odpowiada klasa.

Pewnemu facetowi codziennie...

Pewnemu facetowi codziennie wypadał jeden włos z głowy.Przed każdym wyjściem do pracy starannie układał fryzurę.
W końcu zostały mu tylko trzy włosy.Tak więc jeden uczesał do przodu,jeden na prawo,jeden na lewo.
Następnego dnia na głowie kołysały się dwa włosy - jeden na lewo,drugi na prawo.
Kolejnego dnia został ostatni włos:
- Kurczę,do przodu nie pasuje,do tyłu też nie.Na prawo, albo na lewo to dziwnie będzie wyglądać...A dobra!.Dzisiaj pójdę rozczochrany...

- Dlaczego blondynka...

- Dlaczego blondynka boi się wsiąść na rower?
- Bo wokół niej krążą dwa pedały.

Wędkarz poszedł na ryby....

Wędkarz poszedł na ryby. Złapał złotą rybkę, i zażądał spełnienia trzech życzeń. Rybka na to:
- Zapomnij o trzech życzeniach, to już 21 wiek, a ty wierzysz w bajki, ale mogę dać Ci jedną radę...
- Wal śmiało!
- Rzadziej tu przychodź... rogaczu...

Egzamin na policjantów....

Egzamin na policjantów. Wchodzi pierwszy. Pada pytanie:
- Co to jest: ma zelówki, sznurowadła i zaczyna się na B?
Policjant wytęża umyśl i po chwili pada odpowiedź:
- Buty!
- Świetnie, znakomicie, zdał pan!
Policjant wychodzi dumny, a koledzy nerwowo pytają:
- Zdałeś?
- Zdałem!
- A o co pytali?
- O buty!
Wchodzi następny i pada pytanie:
- Co to jest: ma wahadło, wskazówki i zaczyna się na Z?
Policjant myśli, myśli, aż wreszcie uradowany wola:
- Wiem! ZANDALY!

Doktor Frankenstein przybył...

Doktor Frankenstein przybył ze swoim potworem na kilkudniowe sympozjum naukowe chirurgów. Tego samego dnia założył się z kolegami, że stworzony przez niego potwór potrafi biegle mówić po angielsku.
Gdy doktor Frankenstein poprosił potwora, żeby powiedział coś po angielsku, ten uparcie milczał. Rozgoryczony doktor uregulował przegrany zakład i opuścił kolegów żegnany salwami śmiechu. Na ulicy doktor krzyczy do potwora:
- Jak mogłeś mi to zrobić? Dlaczego milczałeś, durniu?
- Doktorku, aleś ty głupi! Pomyśl tylko ile zarobimy forsy, gdy przyjdziemy tu jutro!

Co powiedziała prawa...

Co powiedziała prawa noga blondynki do lewej?
- Nic. Nigdy się nie spotkały.