#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Rozmowa kolegów:...

Rozmowa kolegów:
-byłeś dzisiaj u tej dziewczyny?
-noo...
-i co, i co?
-waliłem CAAAŁĄĄ noc...
-UOOOOU!
-i nikt nie otworzył...

Mała dziewczynka przychodzi...

Mała dziewczynka przychodzi do sklepu zoologicznego i mówi.
- Poplose tego małego klólicka z wystawy.
Ekspedienta z uśmiechem mówi:
- A chcesz tego czarnego z wystawy, czy może białego?
- Plose pani, mój pyton ma w dupie jakiego on jest kololu.

Wpada kontrola do szpitala....

Wpada kontrola do szpitala.
Otwierają drzwi, a tam faceci się onanizują.
- Panowie co robicie?
- Leczymy prostatę.
Otwierają drugie drzwi i taka sama sytuacja.
Otwierają trzecie drzwi, a tam typy rozłożeni, panienki im robią.
Nagle pytanie:
- Panowie co robicie?
- Leczymy prostatę.
- To ja nic z tego nie rozumiem! Dwa pokoje obok panowie robią sobie sami, a wy?
- No wie pan oni należą do kasy chorych, a my jesteśmy tutaj prywatnie!

Rozmawia dwóch kumpli:...

Rozmawia dwóch kumpli:
- Wiesz co? Chyba rozwiodę się z żoną. Zrobiła się strasznie marudna. Od kilku miesięcy zanudza mnie o to samo.
- A czego chce?
- Żebym rozebrał choinkę i wyniósł ją na śmietnik.

ODCHUDZANIE SKUTECZNE,...

ODCHUDZANIE SKUTECZNE, ACZKOLWIEK NIEPRZYJEMNE

Mam kumpla. Gość dosyć "postawnej" postrury... tzn. 130 kilo i 175 cm wzrostu. Ostatnio zobaczyłem go na mieście, jakiegoś tak strasznie zmizerniałego. Cienie pod oczami, ubrania (zwykle szyte na wymiar) teraz na nim zwisały, zapadłe policzki, etc... ogólnie wyglądający jakby stracił sporo ze swojej wagi.
Witamy się i pytam.
- Co ci się stało? Odchudzasz się czy co?
Ten westchnął przeciągle:
- Taaa... można tak powiedzieć. Na ostatniej imprezie piłem wódkę, wino, szampana i portera jednocześnie... rzygam już czwarty dzień... na wadze straciłem z 9 kilo.
...
Doturlałem się jakoś do pracy.

TELEFON...

TELEFON

Zaczyna się już sezon nad morzem. Wybrałem się więc do Łeby. W drodze powrotnej autobus PKS-u wypełniony po brzegi. Miałem nieszczęście usiąść tuż przed jakimiś młodym dziewczynami, które przez całą drogę głośno trajkotały tak jak te z "Dnia Świra". Obok mnie siedzi starszy jegomość, patrzy przez okno. W pewnym momencie szacowny pan wyciąga telefon i mówi:
- Właściwie nie mam żadnej sprawy... Tak sobie dzwonię, żeby z kimś pogadać... Jakieś bździągwy za mną siedzą i prowadzą tak odmóżdżające dialogi, że czuję jak mi szare komórki obumierają.

Przychodzi facet do lekarza...

Przychodzi facet do lekarza na badanie dlaczego nie może mieć dzieci.
Lekarz mówi:
- Potrzebna jest Pańska sperma , aby diagnoza była dokładna. Proszę , oto specjalny wysterylizowany słoik , niech Pan w nim jutro przyniesie swoją spermę.
Następnego dnia facet przychodzi z pustym słoikiem.
Lekarz:
- No i gdzie ta sperma?
- Panie Doktorze , bardzo się starałem. Czego to ja nie robiłem. Najpierw prawą ręką , potem lewą , potem obiema. Potem żona próbowała mi pomóc i rękoma i ustami i nawet zębami i NIC !!! Nawet sąsiadkę zawołaliśmy na pomoc ona też próbowała i rękoma i ustami i nie dała rady!
Lekarz całkiem zgłupiał i pyta:
- Sąsiadkę ? Na pomoc? I nic?
- Doktorze próbowaliśmy wszystkiego. Czego to my tylko nie robiliśmy ale tego cholernego słoika za żadne skarby nie daliśmy rady otworzyć!!

Parczew, wczesny wieczór ....

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Poranek na okręcie podwodnym....

Poranek na okręcie podwodnym. Wszyscy na niemożebnym kacu. Kapitan pyta:
- Nawigator, gdzie my, do licha, jesteśmy?
- Uuuu... eeee... [rzyg w kącie].
- Oficer wachtowy! Peryskop w górę i sprawdzić, co jest na horyzoncie!
- [po dłuższej chwili] Statek pod banderą liberyjską na lewej burcie, odległość 8 mil.
- Pierwszy aparat torpedowy... pal! Radzik! Jak ta łajba będzie nadawała komunikat SOS, spiszcie koordynaty!
I żeby mi to było ostatni raz!

Czym się różni rosyjska...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.