psy
emu
#it
hit
fut
lek
syn

Jedzie dres swoja Beemka,...

Jedzie dres swoja Beemka, jedna reka na kierownicy, cialo pochylone na prawo; szpan na calego, leci muzyczka Umc, Umc. I tak sobie jedzie przez miasto nagle wsród dudnienia basu dochodzi go mocniejsze uderzenie. Dres spanikowany oglada sie dookola, mysli: "Co jest k..." Zatrzymal sie, wychodzi, oglada samochod, patrzy kapec w kole. No wiec otwiera bagaznik, wyciaga woofera, podnosi mate, wyciagnal lewarek, i bierze sie za zmiane kola. W tym czasie podjechal drugi dres, wysiadl z samochodu, podchodzi do pierwszego i pyta:
Co robisz
Sciagam kolo!
Drugi dres odwrócil sie, rozbil szybe i mówi:
Dobra, to ja biore radio!

W małżeńskim łożu....

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Wynaleziono maszynę,...

Wynaleziono maszynę, która podczas porodu przenosi część bólu z kobiety na mężczyznę. Pierwsze testy odbyły się w szpitalu gminnym w Pcimiu Dolnym.
Dziecko zaczyna się rodzić, kobieta drze się na cały szpital. Lekarz ustawia maszynę na 10%, żona trochę się uspokaja, a mąż nadal w ogóle nie czuje bólu. No to może 20%. Żonę boli jeszcze mniej, a męża nadal wcale. Sytuacja powtarza się przy 30, 40, 50%...
W końcu lekarz ustawia 100%, żona całkowicie uspokojona, mąż nadal bez reakcji.
Wszyscy zadowoleni, że pierwsze testy wypadły nadspodziewanie dobrze, żona zostaje jeszcze w szpitalu, a mąż wraca do domu, patrzy, a przy bramie listonosz zwija się z bólu.

W jednym z rejonów podmoskiews...

W jednym z rejonów podmoskiewskich funkcjonariusze milicji spalili ponad 10 ha pola konopi indyjskich. Śmiechu było co niemiara.

Dyrektor przeprowadza...

Dyrektor przeprowadza rozmowę kwalifikacyjną z atrakcyjną blondynką, kandydatką na sekretarkę:
- Pisze pani na maszynie?
- Niestety, nie zdążyłam się jeszcze nauczyć.
- Zna pani stenografię?
- Ależ skąd!
- Orientuje się pani w pracy biurowej?
- Nie mam o niej zielonego pojęcia.
- Hmmmm... A mimo to mam przeczucie, że będę mógł Panią wykorzystać w pracy jako sekretarkę!

JA GO JUŻ GDZIEŚ WIDZIAŁAM......

JA GO JUŻ GDZIEŚ WIDZIAŁAM...

Idę sobie po zakupy. Jakaś znajoma twarz pana uśmiecha się przyjaźnie. To ruszyłam, tak ze 4, te szare komórki. One się tak skupiły i wymyśliły, że jak nic to ten ksiądz po cywilu. Szczerze się uśmiechnęłam i mówię, tak żeby ładnie było:
- Niech będzie pochwalony.
Taa... To był listonosz - też po cywilu.

Hrabia po dłuższym pobycie...

Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadłości. Na dworcu
czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
- No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności, Janie?
- Nic nowego Jaśnie Panie... no może tylko to, że Azorek zdechł.
- Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
- Ano nażarł się końskiej padliny, to i zdechł.
- A skąd we dworze końska padlina?
- Konie się poparzyły, to zdechły.
- Jak to konie się poparzyły ??... Od czego?
- Od ognia, Panie, jak się stajnia paliła.
- A kto podpalił stajnie?
- Nikt, od płonącego dworu się zajęła.
- Na miłość boska, to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
- Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
- Och! A czemu mój teść umarł?
- Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała.
- Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
- Właśnie mówiłem, Jaśnie Panie, że nie zdarzyło się nic nowego

Szkoła jest jak więzienie!...

Szkoła jest jak więzienie!
-Szkoła – więzienie.
-Klasy – cele.
-Dyrektor – naczelnik.
-Boisko/patio – spacerniak.
-Woźny(a) – strażnik.
-Nauczyciele – klawisze.
-Sala gimnastyczna – sala tortur.
-Ferie – zwolnienie warunkowe.
-Weekend/święta – przepustka.
-Zakończenie roku szkolnego – wolność.
-Wagary – ucieczka z więzienia.
-Koza – izolatka.
-Dzwonek – przerwa dla więźniów.
-Szafki – karcer.
-Mundurki – ubrania z identyfikatorem oraz pluskwą.
-Uczniowie – więźniowie.
-Krzesło u dyrektora – krzesło elektryczne
-Kujon - Więzień z dobrym sprawowaniem/Więzienna ciota
-Dres - respektowany
-Pała w dzienniku - kara tortur
-Uwaga w dzienniku - kara śmierci
-Dyskoteka szkolna - luźny dzień
-Rozmowa z kolegą - odwiedziny

-Kochanie - woła z kuchni...

-Kochanie - woła z kuchni żona słysząc otwierane drzwi w przedpokoju - Mleko kupiłeś?
-Mlekoku?... Nie piłem.

Zatrzymała mnie policja....

Zatrzymała mnie policja.
- Czy pan wie jak szybko pan jechał ?
- No spodziewam się, że wskazówka prędkościomierza mogła być zbyt wysoko na skali.
- Jak bardzo za wysoko ?
- Nie mam pojęcia. Pisałem smsa.