psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Siedzi ojciec w pokoju...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Żona zwraca się do zachmurzone...

Żona zwraca się do zachmurzonego męża:
- W poniedziałek zrobiłam ci kluski i powiedziałeś, że ci smakują. We wtorek, środę, czwartek i piątek było tak samo... a teraz nagle, w sobotę, już ci moje kluseczki nie smakują?

Podczas dłuższej podróży...

Podczas dłuższej podróży samochodem, para staruszków zatrzymuje się w przydrożnej restauracji na obiad. Po zjedzeniu, małżeństwo wychodzi z restauracji, wsiada do samochodu i jedzie dalej. Po kilkunastu minutach jazdy, kobieta zdaje sobie sprawę z faktu, iż na stoliku w tejże knajpie zostawiła była swoje okulary. Przez wspomniane kilkanaście minut udało się jednak wiekowej parce ujechać ładnych parę kilometrów. Co gorsza, musieli ujechać kolejnych kilka, by znaleźć miejsce do zawrócenia. Przez całą drogę powrotną, wściekły mąż-staruszek nie daje spokoju swojej żonie. Wścieka się na nią, wypomina, wyzywa od sklerotycznych staruch itd. I tak przez całą drogę powrotną do restauracji. Dopiero dotarcie na parking przed knajpą przynosi ulgę uszom biednej staruszki i gardłu jej małżonka. Kiedy kobieta wysiada z samochodu, mąż woła za nią:
- Duszko, jak już będziesz w środku, weź od razu mój kapelusz.

Wnuczek, chcąc podziękować...

Wnuczek, chcąc podziękować dziadkowi za to, że kupił mu fest adidasy, zabrał go do pizzerii. Usadowił dziadka przy stoliku, a sam poszedł zamówić pizzę. Dziadek rozglądając się dookoła, zawiesił wzrok na pewnym młodzieńcu z irokezem na głowie spożywającym pizzę i intensywnie zaczął mu się przyglądać. Chłopaka zaczęło to denerwować i mówi do dziadka:
- Co się tak gapisz, dziadku? Nigdy w życiu nie popełniłeś żadnego szaleństwa?
Na to dziadek odpowiada:
- Popełniłem. W młodości odbyłem stosunek z pawiem i się właśnie zastanawiam, czy nie jesteś moim synem.

Idzie zajączek przez...

Idzie zajączek przez las, spotyka krecika.
- Cześć kreciku!
- O cześć zajączku, dokąd idziesz?
- Na panienki do miasta - odpowiada zajączek
- To weż mnie ze sobą - prosi krecik.
- No co Ty kreciku, ślepy jesteś? Jeszcze wstydu mi narobisz!
- Nie narobię, proszę zabież mnie. Jeszcze nigdy nie byłem na panienkach.
Tak prosił, aż w końcu zajączek zgodził się. Idą razem dalej przez las wtem zajączek potknął się i zaklął:
- O!k....a!
Na to krecik:
- Dzień dobry Pani.

Do Spółdzielni Mieszkaniowej...

Do Spółdzielni Mieszkaniowej przyszło pismo:
"Naprzeciw mojego okna znajduje się solarium, a ściślej biorąc przebieralnia. Z mojego okna wszystko widać, to mnie rozprasza, a dodatkowo wprowadza moralny niepokój w moje uporządkowane życie. Uprzejmie proszę o zmianę mieszkania."
Pod wskazany adres wybrała się komisja. Patrzą w okno:
- Nic nie widać.
- Niech pan na szafę wlezie!
- No wlazłem. Dalej nic nie widać!
- Niech pan się w lewo przesunie!
- No nic nie widać.
- Jeszcze trochę w lewo!
Tu przedstawiciel komisji z hukiem spada na podłogę. Na to lokator:
- Widzi pan!? A ja tak mam cały dzień!

- Baco, jakie owce zjadają...

- Baco, jakie owce zjadają mniej trawy: czarne czy białe?
- Czarne!
- Dlaczego? - bo czarnych jest mniej!

Trzy kolezanki lecą samolotem...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Siedzi facet u dentysty....

Siedzi facet u dentysty. Od kilku godzin dentysta męczy się przy jego trzonowcach, wreszcie ociera pot z czoła i pyta facia:
- To co, zrobić przerwę na papierosa?
- O tak, tak, proszę!
I dentysta wyrwał mu obie jedynki...

ZMIANA ZWYCZAJÓW...

ZMIANA ZWYCZAJÓW

Ładnych parę lat temu pracowałem jako kierowca i jeździłem po całej Polsce rozwożąc sprzęcik komputerowy. Pewnego razu, podczas trasy, zatrzymałem się po drodze przy wiejskim sklepiku żeby coś sobie wrzucić na ruszt. Był to typowo wiejski sklepik, malutki, przed nim niewielki "parking" a także murek z kamieni na którym przesiadywał "kwiat" tej wioseczki z "flachą pokoju" w ręce, czyli jedna flaszka na trzech i każdy po łyku. Nagle przed sklepikiem zatrzymuje się czarny Focus i wysiada z niego parka, typowi krawaciarze wracający z jakiejś prezentacji handlowej. On zakupił butelkę litrową jakiegoś napoju i daje jej się napić. Ona pije po czym oddaje butelkę i pyta się go, czy się po niej nie brzydzi pić z tej samej butelki, na to on, że "picie po niej to prawie jak pocałunek", Pijaczki które usłyszały ten tekst na chwilę zamarli w bezruchu, po czym jeden z nich wszedł do sklepu i mówi:
- Pani Jadziu, pani da trzy kubeczki...