psy
emu
#it
hit
fut
lek
syn

Szef wystepuje w kilku...

Szef wystepuje w kilku rodzajach:

1. Szef gej - "Ja cię wyp.....lę!"

2. Szef supergej - "Ja was wszystkich wyp.....lę!"

3. Szef supergej i magik w jednym - "Ja was wszystkich wyp.....lę i nawet się nie zorientujecie kiedy!"

4. Szef abstynent seksualny - "Ja się z wami pie...lić nie będę!"

5. Szef gej-pirotechnik - "Kowalski, ja Cię wyp.....lę i to z wielkim hukiem"

SZCZOTKA, PASTA......

SZCZOTKA, PASTA...

Matka ma sprawuje opiekę [zakupy, sprzątanie] nad swoją babcią imieniem Władka [która pomimo swojego wieku jest w wyśmienitej formie].
Przyszedł czas na zakupy drogeryjne.
Więc po kolei:
Włosy - kupiła szampon.
Twarz - kupiła tonic.
Zęby - kupiła szczoteczkę i pastę, bo matce wydało się, że nie widziała u babci w łazience takowych.

Gdy odniosła zakupy Babci przyszedł czas na rozliczenie:
Władka przegląda zakupy i w pewnym momencie:
Władka: Szczoteczka i pasta?
Matka: Mhm :).
Władka: Bożena... Ale ja nie mam zębów...

Jan pyta żonę, jak chce...

Jan pyta żonę, jak chce uczcić ich 40-stą rocznicę ślubu.
- Chcesz nowe futro z norek?
- Nie bardzo.
- Hm, a może nowego Mercedesa?
- Nie.
- A może nowy domek letniskowy gdzieś na wsi?
- Nie, dzięki - znowu odmawia.
- No to co byś chciała?
- Janek, chcę rozwodu! - zażądała.
- Wybacz, dziubku, nie planowałem wydać tak dużo!

Popołudniowy szczyt komunikacy...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Nauczycielka pyta Jasia:...

Nauczycielka pyta Jasia:
- Wymień mi któregoś z największych polskich pisarzy XX w.
Jasio:
- Czesław Małysz!

O północy dzwoni blondynka...

O północy dzwoni blondynka do blondynki:
- Czy to numer 555 555?
- Nie, to numer 55 55 55.
- O, to przepraszam, że panią obudziłam.
- Nie szkodzi i tak musiałam wstać, bo ktoś dzwonił!

Katechetka do Jasia na...

Katechetka do Jasia na lekcji religii:
- Powiedz mi, mój chłopcze, kto wszystko widzi, wszystko słyszy i wszystko wie?
- Nasza sąsiadka!

Przychodzi młoda żona...

Przychodzi młoda żona do apteki i mówi:
- Panie aptekarzu, poproszę arszenik.
- A po co pani arszenik, to mocna trucizna i jest tylko na receptę!
- Chciałam nią otruć niewiernego męża.
- To bardzo źle. Jeszcze truć własnego męża, nie wolno mi arszenik tylko na receptę.
- No tak. Lecz mój mąż zdradził mnie z pańską żoną.
Aptekarz na to:
- Zwykła dawka czy podwójna?

Co nastąpi, jeśli szczenięca...

Co nastąpi, jeśli szczenięca miłość zakończy się małżeństwem?
- Pieskie życie.

Dlaczego kobiety rano...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.