psy
lek
emu
#it
hit
syn
fut

Wraca pijany mąż do domu...

Wraca pijany mąż do domu po dwóch dniach balangi. Żona, chcąc pokazać jaka to ona jest dobra, rozbiera go i mówi:
- O, mój ty biedaku, znowu te delegacje, ależ jesteś zmęczony.
Widząc ślady szminki na torsie:
- Znowu ta ślepa sekretarka ochlapała cię winem...
Ściąga mu spodnie i widzi damskie figi. Nagle zaniemówiła, a mąż:
- No, kombinuj, mała, kombinuj!

Myśliwy wchodzi do jaskini...

Myśliwy wchodzi do jaskini i nagle widzi małego misia na nocniku.
Niepewnie podchodzi i pyta.
- Mamusia jest?
- Nie ma.
- A tatuś?
- Nie ma - odpowiada miś.
Myśliwy więc pewnym krokiem podchodzi do misia z wycelowaną strzelbą
a miś spokojnie:
- Babciuu...

Wiejski proboszcz daje...

Wiejski proboszcz daje się ogolić lokalnemu golibrodzie. Ten przez swoją niezdarność i trzęsące się ręce zacina księdza kilkakrotnie. W końcu Sługa Boży nie wytrzymuje:
- Mój synu, i tak to właśnie wygląda, gdy się non stop chleje! Fryzjer przytakuje:
- Zgadza się, proszę księdza, skóra się robi przez to taka porowata...

- Baco, macie takiego...

- Baco, macie takiego małego pieska i wieszacie na furtce napis: "Uwaga pies!"?
- A bo mi go już 3 razy zdeptali

- Rysiek, włożyłeś już? ...

- Rysiek, włożyłeś już?
- Tak kochanie.
- Nie sądzisz, że trzeba by nim troszkę poruszać?
- Jest dobrze, troszkę go jeszcze podleje olejem.
- Ale poruszałbyś nim do jasnej cholery, co?
- Zosiu, mamy mały piekarnik, a kurczakowi i tak wszystko jedno.

Sadurski daje autografy...

Sadurski daje autografy
Na jakimś kiermaszu sprzedawano książki z rysunkami Szczepana Sadurskiego, a on siedział obok i składał na tych książkach autografy. Ponieważ prawie wszyscy oprócz autografu chcieli również specjalną dedykację, Sadurski każdego pytał jak ma na imię, a potem wpisywał, np. "Dla Małgosi - Sadurski". W pewnej chwili gdy do Sadurskiego podeszła kilkuletnia dziewczynka z jego książką, wziął do ręki flamaster i zapytał:
- Dziewczynko, jak masz na imię?
- A co pan chce zrobić?
- Wpisać ci dedykację do książki.
- Proszę pana, po książkach nie można mazać!

Przychodzi zając do sklepu...

Przychodzi zając do sklepu pyta się czy jest marchewka?
sprzedawczyni odpowiada że nie...
Na drugi dzień przychodzi zając do sklepu pyta się czy jest marchewka?
sprzedawczyni odpowiada że nie...
Na trzeci dzień przychodzi zając do sklepu pyta się czy jest marchewka?
nie nie ma .
- Zającu posłuchaj jeśli przyjdziesz mi tu do tego sklepu jeszcze raz i poprosisz o marchewkę to obiecuję Ci, że przybije Cię dwoma gwoździami do ściany...
Na czwarty dzień przychodzi zając do sklepu pyta się:
- Są gwoździe?
Sprzedawczyni odpowiada że nie...
Na to zając:
- To poproszę marchewkę!!!!!!!!!!!!

Dlaczego nie może być...

Dlaczego nie może być żadnych dobrych skutków ubocznych. Choć raz chciałbym przeczytać na opakowaniu: "Może powodować wielokrotny orgazm".

-Co najlepiej lezy na...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Padał deszcz więc patrolujący...

Padał deszcz więc patrolujący rejon policjant wszedł do pobliskiej księgarni aby się schronić.
Ogląda znudzony książki,aż nagle zainteresowała go jedna pozycja pt. O logicznym myśleniu. Więc pyta ekspedientki o co w tym logicznym myśleniu chodzi i czy to jest ciekawa książka.Kobieta stara się wytłumaczyć funkcjonariuszowi co to jest więc pyta:
-ma pan w domu jakieś zwierzątka,psa,kota?
-rybki mam bo co? - odpowiada mundurowy
-czyli lubi pan zwierzęta? - naprowadza go ekspedientka
-no chyba tak a co to ma do rzeczy
-nie rozumie pan?
-no niebardzo.
-no dobra,ma pan kobietę? - próbuje dalej sprzedawczyni
-no mam bo co?
-a spaceruje pan z nią,rozmawia itp?
-no tak i co z tego? - policjant dalej nie kuma
-czyli nie jest pan pedałem?
-no nie - odpowiada gliniarz
-no i to jest właśnie logiczne myślenie-wyjaśnia kobieta
Policjant się zajarał,kupił książkę,wraca na komendę,spotyka kumpla i ten zagaduje:
-ty co tam masz?
-a książkę
-???????????????,a po co ci,jaką?
-a taka fajna o logicznym myśleniu - objasnia policjant
-a co to jest logiczne myślenie - pyta tamten
-chmmm,wyjaśnię ci na przykładzie,masz w domu rybki?
-nie
-to jesteś pedałem