psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Nasz legwan ma na imię...

Nasz legwan ma na imię Leopold. Zimą karmimy go deserami owocowymi Gerbera. Wracając do domu weszliśmy do marketu zrobić zakupy: piwo, papierosy i deserki dla zwierzaka. Przy kasie okazało się, że brakuje nam paru złotych. Odstawiłem słoiczki mówiąc: "Najwyżej Leoś nie będzie dzisiaj jadł". Myślałem, że spojrzenia kasjerki i reszty kolejki potną nas na kawałki. YAFUD

Kobieta w mięsnym robi...

Kobieta w mięsnym robi zakupy.
- Niestety, droga pani, ale akurat wieprzowinka się skończyła. Mamy za to pyszne rybki! Świeżutkie, zdrowe, mają mnóstwo fosforu...
- Pani, ja muszę męża porządnie nakarmić. Jemu ma dziarsko stać, a nie się świecić!

-Kaziu ty masz trójkę...

-Kaziu ty masz trójkę dzieci. Moja żona jest w ciąży. Powiedz mi, który miesiąc jest najgorszy?
-Dziesiąty, wtedy już ty będziesz musiał nosić dziecko.

Po całonocnym piciu szachista...

Po całonocnym piciu szachista wraca do domu nad ranem. Żona krzyczy:
- Gdzie byłeś pijaku!?!
- Graliśmy u kolegi całą noc w szachy.
- To dlaczego tak śmierdzisz piwem!?!
- A co?! Szachami mam śmierdzieć?

Płynie żółw na skorupie...

Płynie żółw na skorupie przez ocean (na powierzchni wody, na plecach jakby).
Leniwie rusza na przemian płetwami... chlap, chlap.... chlap, chlap... Spokój, fale unoszą go to w góre, to w dół.
Wtem z głębin podpływa rekin, z dala dostrzegł małego żółwia i pomyślał.... - szybko podpłynę i odgryzę mu nogę!!!
Tak też zrobił. Szybko podpłynął do żółwia, odgryzł mu nogę, oddalił się kilka metrów....
Żółw przestał chlapać swoimi płetwami, powoli spojrzał się na rekina i mówi:
- Bardzo śmieszne, baaaaardzo śmieszne...

KONCENTRACJA NA SZCZEGÓŁACH...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Jasio przychodzi do domu...

Jasio przychodzi do domu mówiąc:
-Dostałem dzisiaj 5 i w mor*e ...
-Dlaczego pyta sie ojciec
-Bo pani spytała mnie ile to 7*6 i ja jej odpowiedziałem 42
-A za co co w mor*e bo pani spytała mnie ile to 6*7
-Przecież to jeden h*j
- I tak jej powiedziałem

Jaś miał napisać w zeszycie...

Jaś miał napisać w zeszycie 100 razy "nigdy nie będę mówił do nauczyciela na TY". Pokazuje zeszyt nauczycielowi:
- Jasiu czemu napisałeś to 200 a nie 100?
- Bo cię lubię Kaziu.

Blondynka w autobusie...

Blondynka w autobusie kupuje bilet u kierowcy.A,że u kierowców nie ma już w sprzedaży biletów,tylko dostaje się paragon,jako ważny bilet przejazdu,blondynka nie wiedząc co z tym zrobić,skasowała ten paragon jako bilet...ludzie w autobusie mieli niezłą bekę...

Spotyka się 2 przedsiębiorców....

Spotyka się 2 przedsiębiorców.
- Cześć stary! Co u ciebie? Walczysz z kryzysem?
- Jaki kryzys? Wczoraj dałem wszystkim moim pracownikom 50% podwyżki technicznej.
- Wow!!!
- Obejrzeli ją na moim tablecie.