psy
emu
#it
hit
syn
fut
lek

Jeden przedszkolak mówi...

Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
- U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.

Pewna rodzinka z Zagłębia...

Pewna rodzinka z Zagłębia (Dąbrowskiego, czego skrajnym przykładem jest Sosnowiec) przeprowadziła się na Śląsk. Chłopaczek był nieszczęśliwy bardzo, bo go koledzy przezywali "gorolem". W końcu wymyślił, że on nie chce być Gorol, tylko będzie od dzisiaj Hanysem. Od razu pobiegł pochwalić się mamie.
- Mamo! Ja nie jestem już gorolem, ja jestem Hanysem!
- Dobrze syneczku, ale porozmawiaj o tym z tatą, bo mi się obiad przypali.
Pobiegł więc do taty z tym samym tekstem i tata też go zbył. Usiadł więc w kącie i powiedział sobie:
- Dopiero 5 minut jest żech Hanysem, a już mie te Gorole wkur.ją!

WESOŁE WYMIOTY...

WESOŁE WYMIOTY

Siedzieliśmy ostatnio ze znajomymi na małym piwku. Rozmowa zeszła na temat wspominkowo - imprezowo - alkoholowy. W pewnej chwili znajomy wypalił:
- A mieliście kiedyś tak, że wymiotowaliście i jednocześnie śmialiście się "do rozpuku"?
Nam oczy zrobiły się jak dwa plastry ananasa... Mówimy nie... I prosimy, aby rozwinął swą wypowiedź. Cytuję:
- Ano to było tak. Wracałem kiedyś z mocno alkoholowej imprezki i wstąpiłem na małego hamburgera do MacDonalda. Konsumpcja szybka i po kilkunastu minutach byłem już u siebie w domu. Kładąc się do łóżka, poczułem jednak duży niepokój w żołądku, więc udałem się na rozmowę "z sedesem". I w tak czasie oddawania treści żołądkowej, uświadomiłem sobie, że ten hamburger w obie strony smakuje tak samo...

W ZSRR ogłoszono konkurs...

W ZSRR ogłoszono konkurs na najbardziej pomysłowy zegar, koniecznie z kukułką. Oto bilans zwycięstw:
3 miejsce - zegar, z którego co godzina wyskakuje kukułka i woła Lenin!
2 miejsce - zegar, z którego co 30 minut wyskakuje kukułka i woła Lenin!Lenin!
1 miejsce - zegar, z którego co 15 minut wyskakuje Lenin i woła Kuku! Kuku! Kuku!

Rok 1497. Płynie sobie...

Rok 1497. Płynie sobie statek piracki straszliwego kapitana Rudobrodego. Nagle na horyzoncie pojawia się statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulę!!!
Kapitan założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Płyną dalej. Nagle na horyzoncie pojawia się drugi statek towarowy.
Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulą!!!
Znów założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Po kilku takich "akcjach", jeden z marynarzy pyta:
- Kapitanie! Dlaczego na "akcje" zawsze zakłada pan czerwoną koszulę?
- Bo jak napadamy na statek, to mogą mnie przecież ranić, a na czerwonej koszuli nie widać plam krwi. A gdy nie widać, że kapitan jest ranny, to duch załogi nie upada i wszyscy walczą jak lwy!!!
W tym momencie majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie 12 brytyjskich statków wojennych!!!
- Dobra jest!!! Podajcie moje brązowe spodnie.

Rok 1989, upadek komuny....

Rok 1989, upadek komuny. do urzędu przychodzi facet:
-Chciałbym zmienić nazwisko na jakieś takie bardziej amerykańskie.
-A jak sie pan nazywa?
-Bezjajcow.
-Prosze przyjść za tydzień
Facet przychodzi za tydzień po nowy dowód.
Patrzy a tam nazwisko zmienione na Yonderbrack

W MOIM ŚNIE......

W MOIM ŚNIE...

Mój najgłupszy sen był taki:
Mój pies - jamnik (przebywający już w krainie wiecznych łowów) biegał sobie po trawniku, a tu nagle uliczka nadjeżdża nowiutki, czarny mercedes i mój jamnik wybiega na tą uliczkę i usiłuje włożyć łapę pod koło. Ja do niego krzyczę:
- Max! Nie!
A on odwraca do mnie głowę i ludzkim głosem odpowiada:
- Będzie skur... płacił odszkodowanie.

POKER...

POKER

Przeczytawszy wczoraj opowieść o żonie przegranej w pokera, Jakub mi się rozmarzył:
- Ja też zagram, pójdę i zagram, i ciebie wrzucę do puli!
Zaraz jednak zachmurzyło mu się oblicze
- Tylko znając mojego pecha, pewnie wygrałbym milion dolarów...

Młody tatuś, w prezencie...

Młody tatuś, w prezencie na urodziny, kupił swojemu małemu synkowi kolejkę elektryczną. Synek bardzo się ucieszył i od razu zabrał ją do swojego pokoju i zaczął się bawić. Młody tatuś delikatnie zagląda do pokoju synka, a tam synek bawi się kolejką i krzyczy: wsiadać k***a, nie opier*alać się, drzwi zamykać, odjazd! Zaniepokojony ojciec, po chwili zagląda do pokoju syna, a tam to samo: wsiadać k***a, nie opier*alać się, drzwi zamykać, odjazd! Młody tatuś za karę, za przeklinanie, zabrał synkowi kolejkę elektryczną i powiedział synowi, że dostanie ją z powrotem, jak będzie grzeczny. Minęły trzy dni, synek był grzeczny, obiecał poprawę, dostał więc kolejkę i bawi się w swoim, pokoju. Ojciec dyskretnie zagląda i słyszy: wsiadać k***a szybko, nie opier*alać się raz raz, bo przez tego ciu*a, co na zapier*dolił kolejkę mamy trzy dni opóźnienia!

Matka poucza córkę: -...

Matka poucza córkę: - Jak przyjdą goście, podaj im tylko drinki, bez niczego. - To może chociaż włożę fartuszek.