psy
emu
#it
hit
fut
lek
syn

W sądzie na ławie oskarżonych...

W sądzie na ławie oskarżonych siedzi pan Kowalski. Oskarżony o zabójstwo pana Nowaka.
Mówi:
- Idę sobie po chodniku, a tu Nowak wyskakuje z samochodu i karze oddawać pieniądze
- Dlaczego? - Pyta Kowalski
- Prima aprylis - odpowiada Nowak
To Kowalski mu napluł na głowę i mówi:
- śmingus dyngus.
Nowak spalił mu papierosa na głowie i mówi:
- popielec
- to ja na to przycisnąłem go do ziemi i mówię:
- zaduszki.

Mama pyta Jasia:...

Mama pyta Jasia:
- Jasiu, ile to jest 3+4?
- Siedem.
- Świetnie! A 7+4?
- Nie wiem, do jedenastu jeszcze nie liczyliśmy.

Na początek zagadka,...

Na początek zagadka, która jest właściwie klasyką zagadek lateralnych. Być może już ją znasz.

Pewien człowiek mieszka na ostatnim piętrze bardzo wysokiego budynku. Każdego dnia idąc do pracy jedzie windą aż na parter, jednak wracając z pracy wyjeżdża windą tylko do połowy wysokości, a dalej idzie po schodach. Chyba, że jest zła pogoda - wtedy wyjeżdża windą na samą górę! Dlaczego?

odp:jestza niski by nacisnac przycisk u samej góry a jak pada to moze przycisnąc parasolem

Afrykańska biegaczka,...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

O co kłócą się blondynki...

O co kłócą się blondynki jadące na motorze?
- Która siądzie przy oknie.

Wraca mąż do domu zastaje...

Wraca mąż do domu zastaje swoją żonę nago.
Pyta się: co ty robisz?
Żona odpowiada: no bo ja nie mam się w co ubrać.
Mąż zagląda do szafy: jak to 1 sukienka, 2 sukienka, 3 sukienka, cześć Franek, 4 sukienka...

WYPOSZCZONA...

WYPOSZCZONA

Przed gabinetem lekarskim, pani ok. 70 lat tłumaczy kobiecie obok (nieco młodszej) jak to jej chłopa trzeba, że wiosna idzie i zaraz na podryw do parku się wybiera itp. Ludzie uśmiechają się pod nosem, ktoś pyta czemu za młodu się nie wyszumiała to ta odpowiada, że się nie dało bo męża miała.
W pewnym momencie dosiada się starszy facet i mówi, że ma działkę, ale nie da rady na niej pracować i szuka kogoś kto by tam opielił w zamian za warzywa i owoce z tej działki. Na koniec stwierdza:
- Dużo tam pracy nie ma, ot trzeba trochę podzióbać...
Na co starsza pani:
- Działka – srałka. Ja bym chciała, żeby mnie ktoś podzióbał.

To miało miejsce kilka...

To miało miejsce kilka lat temu, podczas wyjątkowo srogiej zimy. Poszłam z najdroższą rodzicielką na Mszę. Po wszystkim rozmawiałyśmy przed kościołem z proboszczem. Kiedy zaczęło śnieżyć mama zdecydowała, że najwyższy czas wracać do domu. Pożegnałyśmy się. Ona odpala silnik i... nic. Gaz na całą moc, ale samochód nie chce się ruszyć nawet o centymetr. Ksiądz pomaga mi pchać, a mama wciska pedał gazu. Padało coraz mocniej, a my odstawiliśmy cyrki z wycieraczkami, deskami, łopatami (żeby odkopać śnieg spod kół). Nic nie zdawało egzaminu. Proboszcz zawołał wikarego do pomocy. potem jeszcze sześciu ministrantów. Piekielnie było zimno i padało jak cholera. Wszyscy już skonani i zmarznięci, bo pchamy auto z całych sił, a ono ani drgnie. A trwało to już dobre czterdzieści minut. jakież wielkie było zdziwienie, gdy jeden z księży zajrzał do środka samochodu i z uśmieszkiem zapytał: "A może z ręcznego pani zdejmie?". Śmialiśmy się trzęsąc jednocześnie z zimna, a rodzicielka czerwona jak burak podziękowała i przeprosiła za kłopot. Oczywiście samochód ruszył od razu. Dla mojej mamy... YAFUD

Ida szynka i chleb przez...

Ida szynka i chleb przez pustynie. Nagle z nad przeciwka widza stado dzikusow sliniacych sie i biegnacych w szale w ich kierunku. Szynka sie relaksuje a chleb zaczyna spierdzielac mowiac do szynki :

- stary spierdzielamy bo nas rozszarpia
- spoko mnie tu jeszcze nie znaja

- Hej, mała, masz e-maila?...

- Hej, mała, masz e-maila?
- Nie, a bo co?
- Szkoda, moglibyśmy się poznać.